Rossmann też niesie pomoc powodzianom

Wielu niemieckich przedsiębiorców wspiera ofiary ubiegłotygodniowej powodzi na zachodzie Niemiec. Rossmann zamierza zwiększyć fundusz socjalny dla tych pracowników, którzy potracili dobytek.

Dirk Roßmann, założyciel i dyrektor zarządzający drogerii Rossmann, wspiera powodzian spośród pracowników. Przedsiębiorca przekazuje 250 000 euro ze swojego funduszu socjalnego praconikom, którzy ucierpieli w wyniku powodzi i stracili domy. Roßmann chce szybko i celowo pomóc, mówi firma, a jeśli okaże się to konieczne, zwiększy pul środków w funduszu.

Także wiele innych firm z branży daje swoim pracownikom czas wolny na prace porządkowe. Douglas udziela osobom poszkodowanym oraz pomagającym im w pracach porządkowych kolegom specjalnego urlopu. CEO Tina Müller, która sama pochodzi z Bad Neuenahr-Ahrweiler, również mówi o natychmiastowej pomocy finansowej. Pracownicy P&G zbierają pieniądze dla poszkodowanych kolegów i ich rodzin, którzy ucierpieli w wyniku powodzi wokół zakładu Pampersów w Euskirchen.

Wczoraj pisaliśmy o gigantycznej pomocy, jaką zadeklarowała Grupa Schwarz, właściciel sieci Lidl i Kaufland, na rzecz wszystkich ofiar powodzi, nie tylko zatrudnionych u siebie. Firma przekaże 10 milionów euro, dostarczy także żywność i środki chemiczne.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu zachodnią część kontynentu nawiedziły rzęsiste ulewy, które spowodowały gigantyczne powodzie. Najbardziej ucierpiały dwa kraje związkowe w Niemczech: Nadrenia-Palatynat i Nadrenia Północna-Westfalia, ale także Belgia i Luksemburg. W samych Niemczech woda zabiła ok. 200 osób, rannych jest ponad 700, 150 osób wciąż nie odnaleziono.

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.