E-sprzedaż zależna od ograniczeń w handlu stacjonarnym

W najbliższych miesiącach można spodziewać się dalszego niewielkiego spadku udziału sprzedaży przez internet - ocenił w środę Ignacy Święcicki, kierownik zespołu gospodarki cyfrowej PIE. I tak do jesieni.

Czerwiec był drugim z rzędu miesiącem spadku udziału sprzedaży przez internet w całej sprzedaży detalicznej. - Obecnie udział ten wynosi 8,1% w porównaniu do 10,8% w kwietniu i 9,1% w maju 2021 r. Spadek wynika w głównej mierze ze spadku wartości e-commerce, o 8,2% w porównaniu z majem, a w mniejszym stopniu ze wzrostu wartości całej sprzedaży detalicznej - wyjaśnił Ignacy Święcicki, kierownik zespołu gospodarki cyfrowej PIE. odnosząc się do środowych danych GUS.

Analityk wskazał, że dane Głównego Urzędu Statystycznego zgadzają się z informacjami z badań rynkowych i raportowanymi przez stowarzyszenia branżowe oraz z danymi z raportu mobilności Google. - Wraz z redukowaniem ograniczeń związanych z przeciwdziałaniem pandemii Polacy chętnie wracali do zakupów stacjonarnych, najwyraźniej traktując kanał internetowy jedynie jako tymczasowy substytut - stwierdził analityk.

W porównaniu z czerwcem 2020 sprzedaż przez internet była o 19,3% wyższa, a najwyższą roczną dynamikę zanotowały sklepy handlujące meblami, sprzętem RTV i AGD oraz sklepy z kategorii "pozostałe" - wynika z danych GUS. Jak zwrócił uwagę Święcicki, dynamika ta może wydawać się wysoka, znacznie wyższa niż dynamika całej sprzedaży detalicznej (8,6%), jednak jest to znaczne wyhamowanie tempa wzrostu w porównaniu z wiosennymi miesiącami 2021 r.

- Może być to sygnał, że roczne tempo wzrostu e-commerce między 10 a 20% będzie "normalnym" tempem wzrostu w okresach "normalności", bez daleko idących ograniczeń przeciwpandemicznych - ocenił.

Zdaniem Święcickiego w najbliższych miesiącach można spodziewać się dalszego niewielkiego spadku udziału sprzedaży przez internet, związanego m.in. z wyjazdami wakacyjnymi ograniczającymi możliwość zamawiania towarów do domu. - Sytuacja może zmienić się na jesieni, jeżeli kolejna fala zakażeń koronawirusem doprowadzi do przywrócenia ograniczeń w handlu - wskazał.

Analityk dodał, że "ścieżki handlu internetowego zostały w ubiegły roku przetarte i zmiany między tradycyjnymi kanałami a zamówieniami przez internet mogą następować płynnie".

PAP

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.