Rośnie zatrudnienie, zaczyna brakować rąk do pracy

Wygaszenie trzeciej fali Covid-19 oraz luzowanie restrykcji epidemiczno-gospodarczych przynosi szybką odbudowę zatrudnienia. Niektórym branżom zaczyna brakować wykwalifikowanych pracowników - wynika z poniedziałkowego komentarza Banku Pekao do danych GUS.

W poniedziałek GUS podał dane o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw. Wynika z nich, że w czerwcu 2021 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było wyższe o 2,8% r/r i wyniosło 6359,3 tys. osób.

Ekonomiści Banku Pekao w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS przypomnieli, że to drugi z rzędu miesiąc wzrostu zatrudnienia. W maju wzrosło ono o 2,7% r/r w maju.

- Co ważniejsze jednak, czerwiec przyniósł także wyraźny przyrost zatrudnienia w porównaniu do poprzedniego miesiąca (o 21 tys.). Wygaszenie trzeciej fali Covid-19 oraz zapoczątkowane w maju i kontynuowane w czerwcu luzowanie restrykcji epidemiczno-gospodarczych przynosi szybką odbudowę zatrudnienia. Tyczy to się szczególnie sektora usługowego czy handlu detalicznego – napisano w komentarzu Pekao.

Ekonomiści tego banku zwrócili uwagę, że na poziom zatrudnienia pozytywnie wpłynęły powroty pracowników ze zwolnień chorobowych czy opiekuńczych. Jednak dodali także, że w branżach, które względnie suchą stopą przeszły przez pandemię (m. in. przemysł) rośnie liczba przedsiębiorstw, które mają problem ze znalezieniem wykwalifikowanej kadry.

- O coraz lepszych perspektywach dla rynku pracy świadczy m.in. rosnąca liczba publikowanych ofert pracy. Według najnowszego cyklicznego raportu firmy Grant Thornton, w czerwcu pracodawcy w Polsce opublikowali w internecie aż 312 tys. nowych ofert pracy. To o 6% więcej niż w czerwcu przedpandemicznego roku 2019 i aż o 28,5% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku – napisano w komentarzu Banku Pekao.

Przypomniano w nim, że od kwietnia zaczęły wygasać tarcze finansowe PFR. Ekonomiści Banku Pekao spodziewali się, że wraz z rozliczeniem pomocy z PFR część przedsiębiorców zdecyduje się na redukcję zatrudnienia, tymczasem z danych GUS nic takiego nie wynika.

- Zakładamy, że druga połowa 2021 r. przyniesie dalszą poprawę sytuacji na rynku pracy, szczególnie w sektorach usługowych. Jednakże, na horyzoncie pojawia się rosnące ryzyko czwartej fali zakażeń Covid-19 spowodowane rozprzestrzenianiem się wariantu delta koronawirusa, co wstrzymuje większy hurraoptymizm – napisano w komentarzu Banku Pekao.

GUS w poniedziałek opublikował także dane o płacach w sektorze przedsiębiorstw. W czerwcu 2021 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie wyniosło 5802,42 zł brutto i było wyższe o 9,8% r/r.

- Dynamika płac pozostała w czerwcu na wysokim poziomie, co jest głównie wynikiem niskiej bazy odniesienia z ubiegłego roku. Z tego powodu w całym 2Q21 dynamika płac była blisko dwucyfrowej (dokładnie 9,9%). Oczywiście, także dalsze otwieranie gospodarki w czerwcu pozytywnie wpłynęło na poziom wynagrodzeń, zwłaszcza w sektorze usług. W kolejnych miesiącach dynamika płac będzie się zmniejszać ze względu na efekty bazy – napisano w komentarzu Banku Pekao.

Spodziewają się oni, że dzięki ożywieniu gospodarczemu dynamika płac w drugiej połowie roku będzie się utrzymywać na podwyższonym poziomie, a w całym roku wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wzrosną o 7% w stosunku do 2020 r.

- Rośnie ryzyko presji płacowej związanej z wysokim popytem na pracę przy jednocześnie wyczerpującym się rezerwuarze dostępnych pracowników (poziom płac przekroczył w czerwcu poziom wskazywany przez przedpandemiczny trend), ale ta kwestia powinna stać się większym problemem dla rynku pracy dopiero w 2022 r. – napisano w komentarzu Banku Pekao.

PAP

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.