Nawet 2 tys. zł podatku rocznie za paczkomat?

Samorządowcy coraz bardziej wnikliwie analizują, czy na automaty do odbioru przesyłek można nałożyć podatek od nieruchomości. Narracje są różne, żadna z nich nie ma jednak póki co ugruntowania prawnego.

W gminach są prowadzone szeroko zakrojone analizy zmierzające do właściwej kwalifikacji automatów do odbioru przesyłek na gruncie prawa budowlanego oraz ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, informuje MondayNews.

Aktualnie postępowania w tym zakresie prowadzone są przez dwie gminy. Obydwa są w toku, więc nie ma jeszcze rozstrzygnięcia. - Pierwsze postępowanie, jakie zostało w tym zakresie wszczęte przez jedną z gmin, która w wydanej przez siebie decyzji uznała paczkomat za budowlę, zakończono już prawomocnie ostateczną decyzją organu II instancji. Samorządowe kolegium odwoławcze przyznało, że paczkomat nie podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości, bo nie posiada cech obiektu budowlanego – mówi Wojciech Kądziołka, rzecznik prasowy InPost-u.

Przypomnijmy. Zgodnie z nowelą ustawy Prawa budowlanego w Polsce, obowiązującą od 19 września 2020 r., nie jest wymagana decyzja o pozwoleniu na budowę oraz zgłoszenia organom nadzoru budowy bankomatów, biletomatów, wpłatomatów, automatów sprzedających, automatów przechowujących przesyłki lub automatów służących do wykonywania innego rodzaju usług o wysokości do 3 m włącznie. Obecnie lokalizacja automatów do odbioru przesyłek spełniających to kryterium wymaga więc jedynie uzgodnienia z dysponentem danej nieruchomości.

Jednak jak wskazuje Marek Niczyporuk, doradca podatkowy i radca prawny z Kancelarii Ars AEQUI, w wielu gminach przeprowadza się szczegółowe audyty dotyczące prawidłowości opodatkowania nieruchomości. - (...) Poszukuje się obiektów, które dotąd nie figurowały w ewidencji danego urzędu, a których istnienie może się wiązać z możliwością pobierania podatku od nieruchomości – mówi Marek Niczyporuk.

Tak może być z automatami do odbioru przesyłek. A o jakich kwotach mówimy? Według Wojciech Kądziołka z InPostu, wysokość rzekomego podatku zależy od wartości danej maszyny, która rożni się w zależności od jej wielkości, modelu, daty produkcji itp. Przeważnie wartość urządzenia to kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zatem kwota do zapłaty oscylowałaby w granicach od kilkuset do nawet dwóch tysięcy złotych za maszynę rocznie. Biorąc pod uwagę fakt, że InPost ma 13 tys. takich maszyn (i cały czas przybywa nowych) oznaczałoby to dla InPostu do 26 mln zł podatku rocznie.

Ale są też i inne narracje. W Zielonej Górze paczkomaty nie są opodatkowywane, ale opodatkowaniu 2-proc. stawką jako budowle podlegają części budowlane lub fundamenty, na których posadowione są te automaty. Do tego grunt, na którym są ustawione, podlega opodatkowaniu stawkami jak od działalności gospodarczej. Z kolei urząd w Częstochowie traktuje paczkomaty jako urządzenia. Podatek od nieruchomości jest naliczany tylko od gruntu pod nimi. I on jest uwzględniany w decyzjach podatkowych dla podmiotów, na których stoją takie paczkomaty.

– Jesienią ub.r. wpisano paczkomaty, bankomaty i inne automaty do ustawy prawo budowlane, a do niej z kolei odwołuje się ustawa o podatkach i opłatach lokalnych. Skoro zatem paczkomat jest uwzględniony w prawie budowlanym, to może być budowlą, a od niej winien być naliczony podatek. Skłaniamy się zatem do tej koncepcji. Jednakże dopiero wyroki sądów administracyjnych w sposób jednoznaczny rozstrzygną sprawę – podkreśla Łukasz Oryszczak, rzecznik prasowy prezydenta Gliwic.

Przedstawiciele miast przyznają, że brakuje ugruntowanego orzecznictwa dotyczącego kwestii zasadności opodatkowania automatów do odbioru przesyłek, jako obiektów budowlanych.

Sprawa jest o tyle paląca, że automatów do odbioru przesyłek przybywa i to już nie tylko ze strony InPostu (który nota bene postawił niedawna paczkomat nr 13 000). Swoje maszyny stawiają m.in. Allegro, PKN Orlen czy Poczta Polska.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.