Henkel wchodzi w kolorówkę

Niemiecki producent kosmetyków pielęgnacyjnych oraz chemii gospodarczej i budowlanej otwiera nowy rozdział w historii firmy. Będzie sprzedawał kosmetyki do makijażu.

Henkel znacząco poszerza swoją działalność kosmetyczną. Grupa wkracza w wart miliardy biznes kosmetyków dekoracyjnych w czasie, gdy kategoria spada z powodu pandemii.

Pod marką stylizacyjną Got2b Henkel wprowadza na rynek około 250 produktów do makijażu ust, twarzy i oczu.

Jak pisze Lebensmittel Zeitung, "początkowo" producent wprowadzi je tylko w Niemczech, co oznacza, że zagraniczna ekspansja nie jest wykluczona w późniejszym okresie.

Część produktów będzie dostępna od 12 lipca w wybranych sklepach drogerii dm, Müller i Budni, a całe portfolio powinno być dostępne pod koniec lipca. Według Henkla Got2b będzie miał własną ladę z kosmetykami w około połowie sklepów dm. Produkty należą do średniego segmentu cenowego i prawdopodobnie będą konkurować z takimi markami jak m.in. L’Oréal Maybelline.

Henkel pracował nad rozwojem kosmetyków dekoracyjnych już od dwóch lat, jak poinformowała LZ rzeczniczka firmy. Dzięki „koncepcji współtworzenia” – czyli współpracy z 60 konsumentami i influencerami w zakresie rozwoju produktów – Henkel zmienia profil działu kosmetycznego, żeby uczynić go „ponownie bardziej atrakcyjnym dla młodszej grupy docelowej”.

Firma jet przekonana, że to dobry moment na taką premierę.

– Po kilku miesiącach zablokowania zauważyliśmy, że wiele konsumentek chce ponownie robić makijaż i stylizację – powiedziała rzeczniczka. W sklepach, w których produkty są dostępne, Henkel spodziewa się „znacznego udziału w rynku”.

W związku ze spadającą liczbą zachorowań biznes kosmetyków kolorowych stoi w obliczu ponownego uruchomienia. W ubiegłym roku branża kosmetyków dekoracyjnych w sprzedaży stacjonarnej straciła w Niemczech około 17% sprzedaży. Według danych rynkowych szczególnie mocno ucierpiały grupy L’Oreal i Coty. Coty straciło prawie jedną czwartą sprzedaży, L’Oréal jedną piątą – chociaż częściowo zrekompensowała sobie straty online. Cała branża kosmetyków dekoracyjnych, licząc ze sprzedażą online, skurczyła się o około 12% do 1,58 miliarda euro. Trend spadkowy w branży początkowo kontynuowany był na początku roku.

Jednak firmy odczuwają już pozytywne sygnały: lider rynku L’Oréal, na przykład, jest zadowolony z rosnącej częstotliwości sprzedaży stacjonarnej i „rosnącej przyjemności konsumentów w kategorii urody”, jak powiedział rzecznik. Według informacji LZ, francuska grupa jest wielkim zwycięzcą w pierwszej połowie 2021 r.: Dane rynkowe pokazują, że sprzedaż kosmetyków dekoracyjnych L'Oréal w Niemczech nieznacznie wzrosła od początku roku, podczas gdy inni producenci nadal tracą udziały. Lider rynku pod względem ilościowym, Cosnova, jak dotąd nie odnotował żadnych pozytywnych zmian, jest jednak optymistycznie nastawiona na najbliższe tygodnie. Podobnie rozwija się branża stylizacyjna, w której Henkel jest liderem na rynku. Pierwszy kwartał był „bardzo trudny”, poinformował Henkel, a sprzedaż spadła dwucyfrowo. Ostatnio jednak i w tym biznesie można zaobserwować odwrócenie trendu.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 3268 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.