Yope: w 2020 r. podwoiliśmy obroty [WYWIAD]

Marka Yope powstała, bo na rynku brakowało skutecznych a jednocześnie łagodnych, bliskich środowisku kosmetyków i środków czystości. W tej drugiej kategorii w 2020 r. firma podwoiła obroty. O strategii i planach odpowiada Andrzej Mytych, dyrektor marketingu w firmie Yope.

Handel Extra: Skąd wziął się pomysł na Yope?

Andrzej Mytych (na zdjęciu), dyrektor marketingu, Yope: Pomysł na Yope powstał w głowach Karoliny Kuklińskiej-Kosowicz i Pawła Kosowicza, pod wpływem autentycznej potrzeby i dzięki realnym możliwościom. Odpowiednia proporcja kreatywności, bezkompromisowości, dobry pomysł i ciężka praca zaowocowały zaistnieniem marki, jakiej wcześniej na polskim rynku nie było. Wspólnie stworzyli takie kosmetyki, jakich sami chcieliby używać: naturalne, uniwersalne, przyjazne dla środowiska. Kilka lat temu była to pionierska marka, dzisiaj urosła w siłę, zaskakuje rynek i wyznacza trendy. Tacy jesteśmy i tacy chcemy być zawsze.

Czym produkty Yope wyróżniają się na rynku, do kogo są adresowane, do jakich grup wiekowych i na jaką kieszeń?

Yope to marka konceptualna skierowana do ludzi, którzy kochają naturę i chcą nią wypełnić swoje życie. Nasze szerokie portfolio produktowe obejmuje kosmetyki dla całej rodziny i środki czystości dla domu - przyjazne dla ludzi i środowiska i w przystępnej cenie.

Nowości, które wprowadziliśmy w ostatnim roku pozwalają na stwierdzenie, że teraz każdy znajdzie u nas coś dla siebie. Do naszych flagowych żeli, mydeł i produktów do włosów dla dzieci i dorosłych oraz maseł i balsamów do ciała dołączyły kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Stworzyliśmy serię dziewięciu produktów, które mogą stanowić podstawę kompleksowej pielęgnacji kobiecej cery, bez względu na wiek i rodzaj skóry. W przypadku tej linii także postawiliśmy na selektywne, wysokiej jakości aktywne składniki oraz na wyjątkowy design opakowań. Zależało nam, aby seria do twarzy Yope zapewniała kobietom luksus, na który je stać.

A skoro zadbaliśmy o panie, to przyszła także pora, aby zatroszczyć się o mężczyzn. Wiemy, że panowie sięgali po nasze produkty już wcześniej, wybierając np. żel czy masło o zapachu kadzidłowca i rozmarynu. Teraz dedykujemy im nową, wyjątkową serię szamponów i żeli pod prysznic Yope Wood o drzewnych, wytrawnych aromatach. Jesteśmy jednak przekonani, że przypadną one do gustu nie tylko męskiej części naszych klientów.

Firma na bieżąco stara się sprostać wymaganiom konsumentów i sukcesywnie wprowadza do sprzedaży nowości. Czy w najbliższym czasie Yope zamierza zaistnieć w nowych kategoriach, a co za tym idzie zaoferować produkty których dotychczas nie było w portfolio firmy, a może i na rynku?

Za nami dopiero pierwsze półrocze, a my już jesteśmy po wprowadzeniu dwóch przełomowych serii pielęgnacyjnych, którym towarzyszą silne kampanie promocyjne. To wyjątkowo dynamiczny czas dla Yope. My jednak wciąż mamy nowe pomysły, które rodzą się u nas w niezwykle naturalny sposób, dlatego mogę powiedzieć, że w kwestii nowości nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Przed nami kolejne wyzwania. Liczymy, że nadal będziemy zaskakiwać rynek i naszych użytkowników.

Kiedy Yope wprowadziło do oferty produkty chemii gospodarczej? Czy była to odpowiedź na pandemię?

Wszystkie produkty Yope powstają w odpowiedzi na realne potrzeby i styl życia współczesnych świadomych konsumentów, ale nie tworzymy ich na zawołanie lub pod wpływem mody. Sami czujemy, czego jeszcze potrzebujemy i jakich produktów szukamy. Wprowadzamy je do sprzedaży i okazuje się, że klienci chętnie je kupują, bo właśnie tego im brakowało.

Tak było ze środkami czystości, które pojawiły się w ofercie Yope już na samym początku. W 2016 r., zaraz po wprowadzeniu mydeł, zadebiutowała seria Yope Home, która obejmowała naturalne płyny do czyszczenia łazienki, płyny uniwersalne oraz płyn do mycia szyb. Te produkty nadal są w naszym portfolio, a ich popularność rośnie z każdym rokiem.

Podobnie było z Mydłem antybakteryjnym do rąk dla dzieci Ananas i kokos i Uniwersalnym płynem antybakteryjnym Rozmaryn i bergamotka, które swoją premierę miały w połowie 2019 r., a więc przed pandemią Stworzyliśmy je, bo brakowało nam na rynku skutecznych, a jednocześnie łagodnych środków do dezynfekcji. W czasie epidemii stały się one produktem pierwszej potrzeby, a ich sprzedaż przekroczyła nasze oczekiwania. W 2020 r. podwoiliśmy nasze obroty.

W jakich kanałach sprzedaży Yope jest obecne ze swoimi produktami?

Jeśli chodzi o Polskę, to praktycznie wszędzie. Jesteśmy obecni we wszystkich największych sieciach nowoczesnych, ale również w kanale tradycyjnym, wielu sklepach internetowych od Empiku po Frisco oraz w marketplacach. Wybrane produkty można kupić również w hipermarketach.

Dynamicznie rozwijamy także nasz sklep www.yope.me, w którym dostępny jest pełen asortyment produktowy. Dzięki nowej platformie, która uruchomimy już za chwilę, klienci będą mogli zamówić produkty Yope praktycznie z każdego miejsca na świecie.

Produkty Yope dostępne są na platformie Amazon w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Jak duże jest zainteresowanie produktami firmy na tych rynkach i czy Yope planuje wejście na inne narodowe witryny Amazona?

Dopiero rozpoczęliśmy sprzedaż przez platformę Amazona i już widzimy rosnące zainteresowanie, obserwujemy zachowania konsumentów i wyciągamy wnioski. Wejście na inne rynki jest kwestią czasu.

Yope to także butiki. Firma ma je w Hong Kongu i Nagasaki. Czy w najbliższym czasie firma zamierza uruchomić kolejne? Jeżeli tak to gdzie?

Obecnie nie mamy planów na kolejne butiki, choć nie wykluczamy tego w przyszłości.

Na jeszcze jakich rynkach – poza Polską – dostępne są produkty Yope?  

Ostatnie lata to dla Yope okres dynamicznego wzrostu. Nasze produkty są dostępne w 20 krajach Europy, m.in. we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech, Czechach, Słowacji oraz Holandii. W Azji firmowe butiki marki otworzyliśmy m.in. w Nagasaki oraz Hong-Kongu, a od lutego tego roku mamy oficjalne sklepy na platformach Amazon w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Aktywnie pracujemy nad rozpoczęciem sprzedaży w kolejnych krajach, na różnych kontynentach.

Yope oferuje refillomaty. Gdzie obecnie działają takie automaty do ponownego napełniania produktów kosmetycznych i jaka jest ich oferta? Czy Yope zamierza rozszerzyć ich dostępność na inne sieci czy będą one tylko w placówkach Carrefour BIO?

Jako pierwsi w branży uruchomiliśmy w warszawskim butiku Yope opcję refill, czyli ponownego napełniania opakowań naszymi żelami i mydłami. W zeszłym roku wystartował nasz nowatorski koncept automatów do napełniania, które działają obecnie w sklepach Carrefour BIO w Warszawie i we Wrocławiu. Jesteśmy na etapie wdrażania własnego konceptu stacji refill na szeroką skalę.

Gdzie widzi Pan firmę za pięć lat?

Yope cały czas dynamicznie się rozwija i zależy nam, aby utrzymać to wysokie tempo lub wręcz je zwiększyć. Mamy coraz większy zespół, tworzymy ambitne strategie i planujemy sukcesywny wzrost sprzedaży. Jesteśmy otwarci na nowe wyzwania i nowe rynki. Ambicje mamy bardzo duże.

Joanna Hamdan 12371 Artykuły

Z redakcją „Handlu” związana od 1996 r. Na rynku FMCG nie umknie jej żadna nowość produktowa, kampania reklamowa ani akcja promocyjna. Pasjonatka podróży stopem.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.