Badanie: klienci coraz częściej polegają na etykietach

Decyzje zakupowe millenialsów o zakupie żywności wegańskiej i wegetariańskiej są w dużej mierze zależne od certyfikatów i etykiet - wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez V-Label.

Według przeprowadzonego w ramach Smart Protein Project badania, w sektorze roślinnych alternatyw w Europie obserwuje się ogromny wzrost. W ciągu ostatnich trzech lat jego wartość wzrosła o 49%, a obecnie wynosi 3,6 mld euro. Największa obecnie aktywnie gospodarczo grupa kupujących, milenialsi, dążą do bardziej świadomego ekologicznie i społecznie, odpowiedzialnego konsumpcjonizmu, robią to nie tylko z miłości do ziemi.

Mając do wyboru zbyt wiele opcji praktycznie we wszystkim, aktywnie poszukują sposobów na ułatwienie życia: zidentyfikowanie na pierwszy rzut oka zdrowych, wegańskich (lub wegetariańskich) produktów spożywczych, bez zastanawiania się nad ich jakością lub zmęczenia podejmowaniem decyzji. Fakt, że taka wygoda może wiązać się z wyższą ceną produktu, jest „ceną”, którą są gotowi zapłacić.

Kupując produkty wegańskie lub wegetariańskie, 91% badanych preferuje produkty z certyfikatem typu V-Label, z czego połowa deklaruje, że zdecydowanie decyduje się na takie produkty. 79% konsumentów na całym świecie zgadza się, że świadomie przywiązują większą wagę do produktów oznaczonych symbolem V-Label, a 61% twierdzi, że aktywnie poszukuje znaku V-Label na opakowaniu. 78% generalnie ufa produktom z symbolem V-Label bardziej niż produktom bez niego.

Gdyby mieli wybór, 34% kupiłoby czekoladę, która kosztuje 1,70 euro, o ile widzieliby symbol V-Label, a tylko 24% kupiłoby ją, gdyby w ogóle nie miała etykiety.

- Certyfikowane produkty wegańskie i wegetariańskie sprzedają się lepiej, ponieważ o sprzedaży decyduje zaufanie. Marki w ramach swojej strategii marketingowej mogą powiedzieć w zasadzie wszystko, co tylko chcą, ale gdy produkt zostanie zweryfikowany jako w 100% wegański lub wegetariański przez niezależny organ, zyskuje zaufanie - mówi Renato Pichler, CEO of V-Label GmbH.

Jego zdaniem etykiety ułatwiają podejmowanie decyzji zakupowych, oszczędzając czas i energię. Wyobraźmy sobie: jesteśmy w sklepie spożywczym i szukamy roślinnych składników do obiadu. Wybierając produkty, które nam odpowiadają, co zwykle robimy? Zaczynamy czytać listę składników? Patrzymy na sekcję, w której się znajdują? Pytamy personel? Nic z tego nie gwarantuje, że nasz produkt jest w 100% wegański lub wegetariański. W przypadku braku pewności, czy produkt jest wegański, 92% konsumentów zdecydowałoby się na zakup, gdyby zauważyło, że jest oznaczony symbolem V-Label.

- Producenci mogą skorzystać na istniejącym zaufaniu konsumentów do V-Label i w tym sensie V-Label wykracza poza zwykłe rozpoznanie, czy produkt jest wegański czy wegetariański i pomaga im wyróżnić się na coraz bardziej zapełnionych półkach w supermarketach – komentuje Renato Pichler.

 

 

Katarzyna Pierzchała 4444 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.