Strefa samoobsługowa wg Wanzl: korzyści i wyzwania

Profity z prawidłowo zaaranżowanej strefy kas samoobsługowych i bramek wyjściowych ze skanerem mają zarówno zarządcy sklepów, jak i pracownicy, a przede wszystkim klienci. Ekspert z firmy Wanzl podpowiada, jak to osiągnąć.

Pierwsza samoobsługowa kasa na świecie pojawiła się w 1992 r. w supermarkecie sieci Price Chopper w Nowym Jorku (USA). W Polsce premiera tego typu rozwiązania miała miejsce 14 lat później w sieci Auchan. Dzisiaj automatyczne kasy działają w sklepach wielkopowierzchniowych, marketach budowlanych i drogeriach.

– Obecnie w coraz większej liczbie sklepów montowane są kasy samoobsługowe, co wpływa na ułatwienie procesów zakupowych i decyduje o szybszym dokonywaniu transakcji, zapobiegając przy tym długim kolejkom – mówi Krzysztof Witkowski, key account manager, retail systems w firmie Wanzl. - Z perspektywy pandemii i nałożonych obostrzeń stanowi to ogromny postęp w kwestii bezpieczeństwa klientów, jak również krok milowy w rozwoju i automatyzacji handlu – uważa.

Strategiczna strefa SCO

Przestrzeń mieszcząca zautomatyzowane kasy i bramki pozwala pozycjonować sklep jako placówkę nowoczesną i przyjazną klientowi, szczególnie jeśli jest ona elementem szerszego spektrum innowacyjnych rozwiązań.

Kasy samoobsługowe wpływają na zwiększenie satysfakcji klienta poprzez zredukowanie kolejek przy kasach tradycyjnych a tym samym na wzrost przepustowości i obrotów sklepu. Co więcej, w połączeniu z automatycznymi bramkami wyjściowymi, otwierającymi się po zeskanowaniu paragonu, wpływają także na optymalizację czasu i kosztów pracy oraz możliwość przekierowania pracowników do bezpośredniej obsługi klienta.

Projektując strefę SCO (samoobsługowa strefa kas) warto uwzględnić bramki wyjściowe ze skanerem produkcji Wanzl. Pozwalają one na wyraźne odgrodzenie strefy samoobsługowej oraz uniemożliwienie przejścia bez zakupów (klienci widząc „lukę” w sklepie chętnie z niej korzystają). Urządzenia te stanowią też dodatkową formę kontroli. Alarm wbudowany w bramkę w przypadku manipulacji jej ramieniem informuje o tym sygnałem dźwiękowym.

Konieczność zeskanowania paragonu wzmaga poczucie niepewności u potencjalnego złodzieja. Osoba wychodząca nie wie, co taka bramka tak naprawdę kontroluje, czy ma skaner zakupów, czy może jest bramką antykradzieżową. - A co jak bramka zapiszczy i będę musiał pokazać, co mam w torbie? A co jeśli bramka się nie otworzy? - Krzysztof Witkowski przytacza pytania, jakie mogą pojawić się w głowie kradnącego.

Ekspert podpowiada jednocześnie, że projektując całą strefę SCO należy uwzględnić przestrzeń roboczą. - Najczęściej kasy dokładane są do istniejącej od dawna strefy kasowej. Tu coś się usunie, tam przesunie, a rzadko kiedy planuje się ich lokalizację od początku - mówi. - A kasa samoobsługowa powinna zapewniać komfort zakupów nie tylko klientowi z koszykiem, ale i z wózkiem – podkreśla Witkowski.

Wyzwania związane z SCO

Proces transformacji i automatyzacji handlu sprawia, że klienci coraz chętniej w sklepach stacjonarnych wybierają płatność bezgotówkową i korzystają z kas samoobsługowych, aby zminimalizować konieczność kontaktu z drugim człowiekiem i szybciej dokonać transakcji. Placówka taka szybko staje się częścią lokalnej społeczności i wpływa na wzrost pozytywnego postrzegania danej sieci handlowej.

Na początku sporym problemem jest jednak bariera psychologiczna, którą odczuwają klienci przed pierwszym podejściem do kasy, dotycząca umiejętności obsługi kas automatycznych. Dlatego warto wybierać modele z intuicyjnym panelem użytkownika oraz oddelegować pracownika, który będzie zapraszał klientów do strefy SCO i pomagał im robić zakupy (ale nie robił ich za nich). Okres takiego wsparcia powinien trwać minimum miesiąc od zainstalowania kas samoobsługowych.

Większym zagrożeniem są jednak kradzieże, przed którymi trzeba się dobrze zabezpieczyć. Według raportu firmy ECR pt. „Kasy samoobsługowe w handlu detalicznym”, w sklepach, w których od 55 do 60% wszystkich transakcji było dokonywanych w kasach samoobsługowych, oszacowano straty o nawet 31% większe niż w tych, gdzie znajdowały się jedynie kasy tradycyjne.

Polscy sprzedawcy detaliczni wydają około 1,1% swoich obrotów na kwestie bezpieczeństwa, co stanowi najwyższy odsetek biorąc pod uwagę wszystkie kraje, które wzięły udział we wspomnianym badaniu.

Stosują zarówno tradycyjne alarmy i zatrudnianie ochrony, monitoring wizyjny oraz systemy przeciwkradzieżowe, ale również systemy telewizji przemysłowej, elektroniczne zabezpieczenia towarów (EAS), aż po nowoczesne metody zabezpieczeń towarów, jak np. dedykowane etykiety RFID, które pozwalają nie tylko zabezpieczyć towary przed kradzieżą, ale umożliwiają także bieżące monitorowanie stanów magazynowych.

- We wspomnianym raporcie nie ma jednak rozróżnienia na sklepy ze strefami SCO wyposażone w bramki wyjściowe ze skanerem oraz bez nich, a urządzenia te doskonale sprawdzają się w walce ze sklepowymi złodziejami – zastrzega key account manager w firmie Wanzl, która w ofercie posiada elektroniczne systemy prowadzenia i kontroli dostępu.

Są one stosowane w sprzedaży, szczególnie w obszarze wejściowym oraz wyjściowym - kasowym. Systemy porządkują ruch klientów, pomagają zwalczać różnice inwentaryzacyjne, zabezpieczają wybrane obszary przed nieupoważnionym dostępem. Mogą być ponadto wyposażone w funkcję regulacji strumienia przechodzących osób, mierzenie temperatury, detekcję masek oraz inne bardzo przydatne funkcje.

 

 

Katarzyna Pierzchała 4444 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.