Obowiązkowe butelkomaty ponad partyjnymi podziałami?

Jest projekt ustawy zakładający obowiązkową instalację butelkomatów w każdym sklepie o powierzchni powyżej 2 tys. mkw. Jeśli zostanie przyjęty w niezmienionej formie, będzie niemałą rewolucją dla sklepów i ich klientów.

Posłowie PSL przedstawili na początku marca br. pakiet trzech proekologicznych ustaw o nazwie Zdrowa Zielona Polska. Wszystkie bezpośrednio dotykają handlu. Pierwsza z ustaw proponuje całkowity zakaz stosowania plastikowych toreb w sklepach. Druga zobowiązywałaby producentów do umieszczenia na opakowaniu znaku wskazującego odpowiedni kosz na odpady. Trzecia natomiast nakłania do instalacji butelkomatów w sklepach o powierzchni powyżej 2 tys. mkw. (na zdjęciu butelkomat w sieci Kaufland) Przyglądamy się tej ostatniej propozycji.

Depozyt za butelki plastikowe i puszki z aluminium

Pomysłodawcy nowych przepisów chcą znacząco podnieść poziom recyklingu, który obecnie jest na bardzo niskim poziomie. Uważają, że upowszechnienie recyklomatów, w których można by oddać butelki i dostać kupon na zakupy w sklepie, pomógłby zwiększyć ponowne wykorzystanie surowców wtórnych.

Projekt "ustawy butelkomatowej" wprowadza więc obowiązkowy mechanizm pobierania tzw. opłaty depozytowej, obejmujący odpady opakowaniowe po napojach, wykonane ze szkła, tworzyw sztucznych lub aluminium o pojemności nie mniejszej niż 0,2 litra i nie większej niż 3 litry.

Ile miałaby ona wynosić? Na razie nie wiadomo. Minister właściwy do spraw klimatu określi, w drodze rozporządzenia, minimalną oraz maksymalną wysokość opłaty, z uwzględnieniem konieczności jej zróżnicowania ze względu na materiały, z których wytworzone zostało opakowanie, wpływu tych materiałów na środowisko oraz pojemność opakowania.

Zdaniem PSL dolna granica tej opłaty powinna zostać określona tak, aby stanowiła bodziec ekonomiczny mobilizujący nabywcę napoju do określonego postępowania z opakowaniem po tym produkcie. Z kolei określenie maksymalnej wartości powinno zapobiegać zbytniemu obciążaniu nabywców napojów.

- W praktyce więc to poszczególne jednostki handlowe będą mogły ustalać konkretną wysokość opłaty w ramach przyjętych w rozporządzeniu wartości, przy czym założyć należy, iż sieci handlowe będą kierować się w tym zakresie wspólnymi ustaleniami – czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy.

Wyjątki w ustawie

Z systemu depozytowego wyłączone zostałyby opakowania po mleku i napojach mlecznych, wyrobach leczniczych oraz opakowania wielomateriałowe. Wykluczenie pierwszych dwóch grup odpadów podyktowane jest względami higienicznymi oraz bezpieczeństwa.

Opłatą nie byłyby objęte również opakowania wielokrotnego użytku po napojach, o ile przedsiębiorca objęty obowiązkiem pobrania tej opłaty przyjął na siebie odpowiedzialność w zakresie zwrotu tych opakowań dostawcy lub producentowi napoju. Chodzi tu głównie o szklane butelki po napojach, które już są objęte systemem depozytowym. Najefektywniej działa on w branży piwowarskiej. Szacuje się, iż ponownemu użyciu poddawanych jest 90% butelek po piwie.

Nowy obowiązek depozytowy dotyczyłby jedynie tych przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą, w której przeważa sprzedaż detaliczna różnego rodzaju towarów, głównie żywności, napojów i wyrobów tytoniowych.

Zwrot kwoty następowałby wraz z dostarczeniem butelki lub puszki do któregokolwiek sklepu tej samej sieci, w której kupiono napój. Jak przekonuje projektodawca, dzięki postulowanemu zastosowaniu recyklomatów czynności te dokonywane będą mechanicznie, bez potrzeby angażowania personelu sklepu. Dodatkowo automatyzacja procesu oznacza również, iż przyjęcie butelki, a tym samym zwrot depozytu, nie będzie wiązał się z koniecznością okazania paragonu dokumentującego dokonanie zakupu.

Warto jednak odnotować, że w celu umożliwienia identyfikacji przez urządzenie odpadu opakowaniowego, jako nabytego w danym sklepie lub sieci handlowej, przedsiębiorcy uprawnieni są do znakowania opakowań, w których sprzedawane są napoje. Znakowanie to nie może jednak stanowić ingerencji w strukturę opakowania, która powodowałoby brak spełnienia przez opakowanie określonych odrębnymi przepisami warunków sanitarnych, bezpieczeństwa i ochrony zdrowia. Nie powinno również ograniczać widoczności, czytelności oraz trwałości oznakowania naniesionego na opakowanie przez producenta napoju. Chodzi głównie o zapobieżenie sytuacjom, w których znakowanie mogłoby doprowadzić do braku czytelności informacji zawartych na etykietach napojów, które zobowiązany jest umieścić producent, w tym również daty ważności produktu.

Obowiązkowe butelkomaty

Projekt zakłada, że przedsiębiorcy musieliby zainstalować w sklepach wielkopowierzchniowych butelkomaty zaledwie w czasie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy. Kto tego nie zrobi, będzie się musiał liczyć z karą administracyjną w wysokości 50 tys. zł, którą może – i to wielokrotnie - nałożyć wojewódzki inspektor ochrony środowiska.

PSL chciałby, aby koszty zakupu recyklomatu oraz znakowania opakowań, od których opłata depozytowa byłaby pobierana, objęte zostałyby dofinansowaniem rzędu 80%, udzielanym przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Tym samym zdaniem projektodawców realny koszt zakupy recyklomatu np. przez sklep wyniósłby około 20 tys. zł (przy przyjęciu, że wartość urządzenia to ok. 100 tys. zł). Autorzy projektu sądzą, że koszt systemu depozytowego dla państwa będzie wynosił około 32 mln zł – przy założeniu, że w Polsce jest około 400 sklepów objętych nowym obowiązkiem depozytowym (dane Głównego Urzędu Statycznego).

Projekt został już skierowany do opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Sejmu oraz do opinii BAS w zakresie zgodności z prawem UE. Ludowcy liczą na ponadpartyjne poparcie dla swojego pomysłu. Mają nadzieję, że ustawa wejdzie w życie jeszcze w tym roku.

Sprawdza się w innych krajach

Systemy depozytowe, których przedmiotem są odpady opakowaniowe po napojach, działają w wielu państwach Europy (m.in. Niemcy, Szwecja, Norwegia, Holandia, Litwa, Estonia, Dania). Opierają się one na związaniu opakowania z depozytem (kaucją), który stanowi kwota doliczona do ceny produktu i która zwracana jest w momencie jego dostarczenia do miejsca zbiórki. W krajach, w których funkcjonuje system depozytowy średni poziom recyklingu objętych nim odpadów opakowaniowych wynosi 91% (dane Komisji Europejskiej). To na nich PSL wzorowało się ze swoją propozycją.

Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/904 z 5 czerwca 2019 r. w sprawie zmniejszenia wpływu niektórych produktów z tworzyw sztucznych na środowisko obliguje państwa członkowskie do podjęcia niezbędnych środków w celu zapewnienia selektywnej zbiórki do celów recyklingu, tak by do 2025 r. ilość zebranych odpadów po jednorazowych butelkach na napoje z tworzyw sztucznych była wagowo równa 77% takich produktów jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wprowadzonych do obrotu w danym roku. Inicjatywa PSL ma pomóc Polsce w osiągnięciu tego celu i uniknięciu kar.





Katarzyna Pierzchała 4444 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.