Inflacja wystrzeliła ponad oczekiwania!

Polska już od siedmiu miesięcy ma najszybszy wzrost cen w UE i zapewne po danych za kwiecień palmy pierwszeństwa nie odda. Według szybkiego odczytu GUS towary i usługi podrożały w kwietniu aż o 4,3% rdr.

Jest to odczyt najwyższy od ponad roku, bo od marca 2020 r., czyli od czasu nastania pandemii, wyraźnie wyższy od tego z ubiegłego miesiąca (3,2%) oraz od oczekiwań analityków (ok. 3,8%), a także mocno wykraczający poza pasmo wahań celu inflacyjnego (1,5-3,5%). I to wszystko dzieje się przy najniższych w historii stopach procentowych (od 29 maja 2020 roku stopa referencyjna jest na poziomie 0,1%). Co to oznacza? Że nasze pieniądze coraz szybciej tracą na wartości.

Zdecydowanie przyspieszył też wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych, który jest najszybszy od listopada 2020 roku. Za towary z tej grupy trzeba było w kończącym się właśnie miesiącu płacić średnio o 1,2% więcej niż przed rokiem, choć w kwietniu ub.r. mieliśmy już lockdown i spowolnienie gospodarki - wówczas inflacja w ujęciu rocznym była na poziomie 3,4%, a żywności i napojów bezalkoholowych aż 7,4%, a mimo tej wysokiej bazy i tak mamy ponadjednoprocentowy wzrost.

Nośniki energii były droższe o 3,9% niż w kwietniu 2020, zaś głównym sprawcą drożyzny okazały się paliwa, za które trzeba płacić aż o 28% więcej niż przed rokiem.

W stosunku do marca ceny ogółem wzrosły o 0,7%, natomiast żywność i napoje bezalkoholowe podrożały o 1,0%, czyli produkty spożywcze znów zaczęły ciągnąć inflację w górę. Zdarzyło się to po raz pierwszy od sierpnia 2020 roku.

Tego, które konkretnie kategorie żywności napędzały wzrost cen, dowiemy się 14 maja.

Przypomnijmy, że w I kwartale rekordzistami drożyzny okazały się - jak już zresztą było to w ubiegłym roku - produkty podstawowe. Najwyższą dynamiką wykazały się ceny ryżu (+7,6%), pieczywa (+6,1%) oraz mąki (+4,4%). Mleko podrożało o 3,9%, ryby i owoce morza o 3,2% a cukier - o 2,7%.

Były też produkty tańsze niż w I kwartale 2020 roku: wieprzowina potaniała aż o 12%, masło o 3,7%, drób o 2,1%, zaś jaja o 0,4%.

Ceny napojów bezalkoholowych ogółem wzrosły dużo mocniej niż żywności, bo o 5,3%. Najwyższą dynamikę odnotowały przy tym wody mineralne i źródlane (+7,1%), natomiast i kawa, i herbata lekko potaniały.

Jeśli chodzi o używki, zarówno za napoje alkoholowe, jak i wyroby tytoniowe trzeba było w okresie styczeń-marzec płacić po 2,5% więcej niż rok wcześniej.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 3120 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.