Kary nałożone przez UOKiK na Biedronkę to już ok. 900 mln zł

Gdyby podliczyć wszystkie kary nałożone przez UOKiK na Biedronkę, wyjdzie z tego ok. 900 mln zł! Większość spraw jest jednak w toku, bo sieć korzysta z możliwości odwoływania się od decyzji Urzędu.

Na zdjęciu: Tomasz Chróstny, prezes UOKiK

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował, że nałożył na Biedronkę 60 mln zł kary. Tym razem chodzi o złe oznakowanie pochodzenia polskich warzyw i owoców.

Tym razem, bo to nie pierwszy raz kiedy UOKiK każe tę sieć.

7,5 mln zł

W marcu br. prezes UOKiK Tomasz Chróstny zobowiązał Jeronimo Martins Polska do zorganizowania akcji edukacyjnej dla konsumentów, w wyniku której mogą oni otrzymać bony na zakupy na ich łączną wartość 7,5 mln zł. Był to efekt postępowania przeciwko Jeronimo Martins Polska, właścicielowi sklepów Biedronka, które zostało wszczęte w marcu 2020 r. Podstawą do podjęcia działań były skargi konsumentów dotyczące akcji promocyjnych, w których można było otrzymać voucher zniżkowy na zakupy w zamian za wydanie określonej kwoty.

Zarzuty UOKiK-u dotyczyły negatywnego rozpatrywania reklamacji związanymi z tymi akcjami promocyjnymi po upływie 30 dni od ich złożenia oraz opóźnień w publikacji regulaminów względem terminów rozpoczęcia poszczególnych akcji.

723 mln zł

Z kolei w grudniu 2020 r. UOKiK nałożył na Biedronkę aż 723 mln zł kary! Według UOKiK firma Jeronimo Martins Polska zarabiała kosztem dostawców  produktów spożywczych. To największa do tej pory sankcja za wykorzystywanie przewagi kontraktowej (Biedronka odwołała się od tej decyzji, sprawa jest w toku).

Z informacji zebranych przez Urząd w trakcie postępowania i kontroli w biurach Jeronimo Martins wynikało, że spółka w arbitralny sposób narzucała niektóre rabaty, głównie dostawcom owoców i warzyw.

Kontrahenci byli informowani o konieczności udzielenia rabatu dopiero na koniec okresu rozliczeniowego, po zrealizowaniu dostaw. Tym samym zawierając umowę nie wiedzieli, ile zarobią, ponieważ w każdej chwili właściciel Biedronki mógł zażądać pomniejszenia wynagrodzenia poprzez przyznanie dodatkowego rabatu w sobie tylko znanej wysokości. W przypadku braku dokonania korekt wcześniejszych faktur z uwzględnieniem tego rabatu dostawcy groziła kara finansowa. Ze względu na siłę rynkową Biedronki dostawcy godzili się na niekorzystne dla nich warunki obawiając się, iż zakończenie współpracy mogłoby oznaczać jeszcze większe straty finansowe.

115 mln zł

Cena w kasie wyższa niż umieszczona na półce lub brak informacji o cenie produktu - w ten sposób przez kilka lat Biedronka miała naruszać prawa konsumentów. Tak orzekł prezes UOKiK w sierpniu 2020 r. i nałożył na właściciela sieci - spółkę Jeronimo Martins Polska - karę w wysokości 115 mln zł. Postępowanie w tej sprawie było efektem skarg od samych konsumentów dotyczących nieprawidłowego uwidaczniania cen w sklepach sieci. Polacy zauważali wyższe ceny w kasie niż na sklepowych półkach lub brak cen przy towarze. W wyniku postępowania okazało się, że tego typu praktyki trwały co najmniej od 2016 r.

W tej sprawie również trwa procedura odwoławcza.

Ilona Mrozowska 4097 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.