Makarony pociągnęły sprzedaż Makaronów Polskich w górę

Producent makaronów i dań gotowych zwiększył w pandemicznym 2020 roku przychody, a zysk ze sprzedaży wzrósł niemal dwukrotnie.

Gdy konsumenci w marcu 2020 roku rzucili się budować zapasy na czas pierwszego, nieoswojonego jeszcze lockdownu, jednym z głównych produktów, po które sięgali na sklepowych półkach, był makaron. Jak popyt ten wpłynął na wyniki jednego z dużych producentów? Właśnie ukazał się raport roczny spółki Makarony Polskie.

W 2020 roku wartość sprzedaży całej grupy wyniosła 187,2 mln zł, w tym 174,6 mln zł na rynku krajowym i 12,6 mln zł w eksporcie. W analogicznych okresie 2019 roku wielkości te wyniosły odpowiednio 165,6 mln zł, 152,9 mln zł i 12,7 mln zł. Oznacza to wzrost całkowitej sprzedaży o 13%, w tym o 14,2% w kraju i lekki spadek (-0,8%) w eksporcie.

Największy udział w tej kwocie miały produkty pod markami własnymi sieci handlowych (58,3%), z czego dwie trzecie stanowiły transakcje z dwiema największymi sieciami dyskontów: Biedronką (22,9% całkowitej sprzedaży) i Lidlem (16,1%).

- W 2020 roku dynamika wzrostu sprzedaży makaronów w segmencie private label była znacznie szybsza niż tempo rynkowe całej kategorii rok do roku. Znaczącym czynnikiem wzrostu były zachowania konsumentów w związku z pandemią. Makaron, jako kategoria sucha, nadająca się do przechowywania na zapas - urosła w dużej mierze na fali pandemii. Konsumenci kupowali rzadziej, ale więcej; jednocześnie dbając o budżet, wybierali produkty tańsze, w markach własnych sieci handlowych - czytamy w sprawozdaniu finansowym.

Sprzedaż producenta w segmencie marek własnych wzrosła o 15,2%.

Z kolei marki producenta (makarony Makarony Polskie, Sorenti i Novelle, dania gotowe Stoczek i Męska Rzecz, przetwory warzywne i owocowe Tenczynek), choć odpowiadały tylko za 17,5% przychodów ze sprzedaży, odnotowały jej wzrost o 19,0%.

- Sytuacja zwiększonego zapotrzebowania na produkty Grupy miała miejsce m.in. w początkowym okresie po pojawieniu się pierwszych zakażeń COVID-19 na terytorium Polski, kiedy klienci masowo ruszyli do sklepów, a zamówienia spływające od sieci handlowych były istotnie wyższe zarówno w stosunku do poziomu notowanego w analogicznym okresie roku ubiegłego, jak również w okresie sprzed wybuchu epidemii - informują Makarony Polskie. - Zakłady Produkcyjne Grupy stanęły przed koniecznością dołożenia jeszcze większych starań oto, by posiadane moce produkcyjne wykorzystywać w możliwie jak najbardziej optymalny sposób. Trudną sytuację złagodziło przeprowadzone w ostatnim czasie w spółce zwiększenie mocy produkcyjnych, m.in. zainstalowanie nowej linii do produkcji makaronów w Zakładzie w Rzeszowie, co dało firmie dodatkowy margines bezpieczeństwa. Barierą ograniczającą wielkość produkcji okazały się jednak braki surowców, szczególnie importowanej semoliny oraz przejście części załogi na zasiłki opiekuńcze wprowadzone specustawą - opisuje zarząd spółki.

Po pierwszej fali paniki rynkowej spowodowanej przymusowym lockdownem i związaną z tym niepewnością co do dalszego przebiegu epidemii, sytuacja na rynku ustabilizowała się. Klienci wycofali się z robienia zakupów „na zapas” co przełożyło się na stabilizację spływających zamówień w okresie letnim. W okresie jesiennym w związku z tzw. „drugą falą epidemii” nastąpił ponowny wzrost poziomu zamówień, jednak zgodnie z wcześniejszymi szacunkami nie był on aż tak dynamiczny jak ten obserwowany w końcówce I kw. 2020 roku.

Stąd też największy wzrost sprzedaży Grupa zanotowała w segmencie makaronów - o ok.17,1 mln zł (+14,5% r/r), co było wynikiem wzrostu sprzedaży pod markami sieci handlowych, rozwoju marki Makarony Polskie na rynku krajowym oraz realizacji umowy na podwykonawstwo w kontrakcie dla agencji rządowej na wyższym poziomie w stosunku do analogicznego okresu 2019 roku. Dobrze poradził sobie także segment przetworów warzywno-mięsnych - wzrost o ok. 2,9 mln zł r/r (+10,8% r/r), co z kolei było zasługą m.in. dobrego przyjęcia przez klientów nowej linii dań na tackach pod marką SoFood.

Skonsolidowany wynik na działalności operacyjnej (EBIT) w 2020 roku wyniósł ok.11,2 mln zł w porównaniu do ok. 6,9 mln zł w 2019 roku, co dało wzrost o 62%. Rentowność na poziomie EBIT wyniosła 6,0% (vs. 4,2% w 2019 roku). Zysk netto w 2020 roku wyniósł ok. 7,5 mln zł i jest wyższy od wyniku 2019 roku o ok.3,7 mln zł (+97,4%). Rentowność sprzedaży liczona na poziomie zysku netto wyniosła 4,0% (vs. 2,3% w 2019 roku).

Magdalena Weiss 3120 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.