6 kroków do powstania skutecznego systemu ROP

Oto jak w sześciu krokach zaprojektować skuteczny system Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Raport Eunomia Research&Consulting na zlecenie firmy Tomra.

Polska, podobnie jak wiele innych krajów członkowskich UE, musi dostosować swój aktualny system Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) do nowych wymogów unijnych. Polski rząd pracuje w tym momencie nad wdrożeniem nowych przepisów prawa w tym zakresie.

– Projektując ROP musimy patrzeć nie tylko na aktualne cele recyklingu na rok 2023. Pod uwagę trzeba wziąć również te, które będziemy musieli osiągnąć w kolejnej perspektywie, za kilka czy kilkanaście lat – podkreśla Anna Sapota, wiceprezes ds. relacji rządowych w Europie Północno-Wschodniej w firmie Tomra. – To ostatni dzwonek, by podjąć konkretne decyzje legislacyjne w tej sprawie. Do wdrożenia rozwiązań niezbędne jest przygotowanie wszystkich uczestników rynku, co w polskich warunkach zajmie co najmniej kilkanaście miesięcy.

Autorzy raportu przeanalizowali rozwiązania wykorzystywane z powodzeniem w kilku krajach europejskich. Przeprowadzili również warsztaty z przedstawicielami polskich gmin i producentów, aby dokładnie poznać specyfikę naszego kraju. Biorąc pod uwagę uzyskane informacje, a także wykorzystując swoje doświadczenie w projektowaniu systemów ROP oraz wiedzę na temat nowych regulacji, Eunomia zaproponowała zmiany w sześciu kluczowych obszarach, gwarantujące efektywne wdrożenie przepisów unijnych do polskiego prawa.

Po pierwsze – zbiórka

Zdaniem autorów raportu, gminy nadal powinny pozostać podmiotem odpowiedzialnym za zbiórkę odpadów opakowaniowych, jednak zostać zwolnione z kosztów gospodarowania tymi odpadami, w tym zapewnienia ich recyklingu. Istniejąca obecnie w Polsce infrastruktura i procesy udzielania zamówień są w stanie zapewnić wydajny i skuteczny system zbiórki. – Dyrektywy UE wymagają, aby przepisy krajowe nakładały pełne koszty recyklingu opakowań na producentów – mówi Andy Grant, technical director w Eunomii i jeden ze współautorów raportu. – Polskie prawo powinno jednak wskazywać, że dotyczy to tylko kosztów niezbędnych, aby gmina mogła prowadzić lub zakontraktować skuteczną i efektywną kosztowo usługę.

Po drugie – sortowanie

Eksperci Eunomii nie mają wątpliwości, że odpowiedzialność za sortowanie również powinna spoczywać na gminach, jednak pod pewnymi warunkami. Gminy miałyby możliwość rezygnacji z obowiązku sortowania, a wówczas przechodziłby on na organizację producentów, powiadomionych o tym z odpowiednim wyprzedzeniem. – Od podmiotów prowadzących zbiórkę należałoby wymagać dostarczania do sortowni odpadów o określonej minimalnej jakości, pod rygorem pomniejszenia płatności w przypadku niedotrzymywania wymaganego standardu. Z kolei sortownie musiałyby dostarczać, jako surowiec wtórny, materiały o jakości nadającej się do dalszego przerobu – wyjaśnia Andy Grant. – Taki system będzie odpowiednią zachętą dla producentów do modyfikowania opakowań w łańcuchu dostaw, a także rozwoju infrastruktury recyklingu.

Co ważne, polityka zamówień publicznych powinna mieć na celu wypracowanie z czasem efektywnej infrastruktury sortowania, o odpowiedniej skali i zasięgu geograficznym. Eksperci Eunomii podkreślają także, że własność recyklatów powinna należeć do producentów. Jeśli właścicielem recyklatu pozostaną gminy, trudno bowiem będzie stworzyć spójną krajową strategię inwestowania w infrastrukturę do ponownego przetwarzania.

Po trzecie – nadzór

Za recykling pozyskanych w ten sposób surowców wtórnych powinna odpowiadać jedna organizacja producentów. Autorzy raportu podkreślają, że w idealnym scenariuszu, za koordynację – w imieniu wszystkich polskich producentów – odpowiadałby jeden podmiot non-profit. Organizacja ta musiałaby podlegać regularnym audytom (zarówno pod względem finansowym, jak i tonażowym), aby uniknąć nadużyć i stale poszukiwać skutecznych dla osiągnięcia celów umów.

Po czwarte – koszty i zakres

Unijny pakiet odpadowy wymaga, aby zasada pełnego odzyskiwania kosztów netto obejmowała wszystkie opakowania. Z związku z tym, Polska powinna przerzucić koszty unieszkodliwiania frakcji tego typu odpadów na producentów. Wariant ten zachęcałby do dalszego sortowania odpadów opakowaniowych z odpadów resztkowych, co będzie konieczne do osiągnięcia przyszłych celów recyklingu odpadów komunalnych. – Tym samym konsumenci nie będą już płacić za recykling opakowań poprzez opłaty dla gmin, bo koszt ten zostanie opłacony bezpośrednio przy zakupie danych produktów – tłumaczy Anna Sapota z Tomra. – W ten sposób oddajemy decyzję w ręce konsumenta, bo to on sam, przez własne wybory, będzie miał wpływ na to, ile i jakich opakowań zostanie wprowadzonych na rynek i jakie opłaty w związku z tym będzie ponosił.

Zakres kosztów, które mają być ponoszone przez producentów, zostałby rozszerzony poza wymogi prawne — o pozycje, do których zachęca (choć nie zobowiązuje) dyrektywa ramowa o odpadach. Dotyczy to w szczególności kosztów gospodarowania pozostałymi opakowaniami wysortowanymi z odpadów resztkowych oraz kosztów uprzątnięcia wszystkich porzuconych opakowań z przestrzeni publicznej, nie tylko opakowań jednorazowego użytku z tworzyw.

Po piąte –  ekomodulacja stawek opłat producentów w ramach ROP

Ekomodulacja stawek opłat uiszczanych przez producentów powinna odzwierciedlać zarówno koszty recyklingu (w przypadku opakowań łatwo poddawanych przetwarzaniu), jak i możliwość recyklingu różnych opakowań objętych systemem. Sumę uiszczonych opłat należy przeznaczyć na pokrycie kosztów, które system ma obejmować.

Po szóste – system kaucyjny

Zgodnie z unijną dyrektywą Single Use Plastics, do 2025 r. państwa członkowskie muszą osiągnąć określone poziomy selektywnej zbiórki opakowań plastikowych po napojach – odpowiednio 77% w 2025 roku i 90% w ciągu kolejnych dwóch lat. Autorzy raportu uważają, że najwłaściwszą drogą dla osiągnięcia tych celów jest scentralizowany system kaucyjny. Należy z całą mocą podkreślić, że systemu kaucyjnego i ROP nie można traktować rozłącznie, nie są one też systemami alternatywnymi w stosunku do siebie, ale komplementarnymi. System kaucyjny jest formą systemu ROP – zauważa Andy Grant. – Co ważne, nie da się „przełączyć” istniejącego systemu na nowe warunki bez okresu przejściowego. Dlatego im wcześniej zostaną w Polsce podjęte konkretne decyzje legislacyjne, tym dłuższy będzie okres na dostosowanie się oraz tym mniej problematyczny i kosztowny będzie proces przejścia.

Zdaniem ekspertów Eunomii, dobrze funkcjonujący system kaucyjny to doskonałe narzędzie do zwiększania poziomów recyklingu. Z tego względu rekomendują oni wykorzystywanie tej metody tak często, jak to możliwe, nie tylko dla opakowań plastikowych, ale też np. puszek aluminiowych czy butelek szklanych.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.