Podatek handlowy: do skarbu państwa wpłynie o wiele więcej niż 1,5 mld zł

Tylko w pierwszym miesiącu 2021 r. do budżetu państwa wpłynęło niemal 200 mln zł z tytułu podatku od sprzedaży detalicznej. To sugeruje, że całoroczna danina będzie wyższa niż szacował sam rząd, który założył średnio ... 125 tys. zł na miesiąc.

Podatek od sprzedaży detalicznej za styczeń 2021 r. zapłaciło 104 podatników. Łączna kwota zapłaconego podatku od sprzedaży detalicznej za styczeń 2021 r. przez wszystkich podatników wyniosła 197 377 427,22 zł, poinformowało portal Handel Extra Ministerstwo Finansów.

Przypomnijmy, że deklaracje i stosowne opłaty sieci detaliczne zobowiązane są wnosić do 25. dnia miesiąca następującego po tym, którego opłata dotyczy.

Tzw. podatek handlowy obejmuje wszystkie sieci i sklepy, które w ciągu roku osiągają obroty wyższe niż 17 mln zł, ale naliczany jest w okresach miesięcznych. Jeśli sprzedaż nie przekroczy dziesięciokrotności tej kwoty, właściciel musi odprowadzić do budżetu państw 0,8% tej wartości. Od obrotów powyżej 170 mln zł należna stawka to 1,4%.

Więcej niż resort finansów przewidział w swoich założeniach

Według założeń rządu, w ciągu roku z tytułu podatku handlowego do skarbu państwa wpłynie dodatkowo ok. 1,5 mld zł, co daje średnio 125 tys. zł na miesiąc.

Przypomnijmy jednocześnie, że styczeń był miesiącem częściowego lockdownu sklepów w galeriach handlowych; gdyby nie on, haracz byłby jeszcze wyższy, bowiem nie dotyczy on sprzedaży internetowej, która w styczniu odpowiadała za 9,8% sprzedaży ogółem (dane Głównego Urzędu Statystycznego), podczas gdy w lutym, gdy wznowiono handel w innych niż handlujące podstawowym asortymentem sklepach w galeriach handlowych udział ten spadł do 8,6%.

Można się spodziewać zatem, że w lutym wynik będzie jeszcze wyższy; w tym najkrótszym miesiącu w roku był tylko o jeden dzień handlowy mniej niż w styczniu (24 vs. 25), podobnie będzie w marcu, gdyż kolejny lockdown obowiązuje dopiero od 27 marca. Pod znakiem zapytania stoją oczywiście następne ewentualne lockdowny, choć rząd zakłada zaszczepienie wszystkich chętnych do końca sierpnia.

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej, która w zamyśle ma wyrównać szanse mniejszych detalistów w konkurencji z największymi sieciami został uchwalony przez zdominowany przez prawicę parlament już w 2016 r. i pierwotnie miał obowiązywać już od września. Jednak sprzeciw Komisji Europejskiej, która uznała przepis za niedozwoloną pomoc publiczną, faworyzującą małe sklepy spowodował zawieszenie jego poboru. Polska skierowała sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE, odwołując się od tej decyzji. Ostatecznie w styczniu 2021 roku TSUE uznał, że podatek nie stoi w kolizji z Europejskim prawem. Rządzący zapowiedzieli, że nie będą domagać się od sklepów zapłaty daniny za lata, gdy była ona zawieszona.

Magdalena Weiss 3048 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.