Mastercard: 70% transakcji kartą nie przekracza 100 zł

Około 30% spośród wszystkich transakcji kartami debetowymi Mastercard to płatności na kwotę w przedziale 51-100 zł. Od roku nie trzeba ich już dodatkowo autoryzować. Ogólna liczba transakcji z PIN-em zmalała rok do roku o blisko 12%.

Już od roku za zakupy o wartości do 100 zł możemy płacić kartą zbliżeniowo bez konieczności podawania kodu PIN. Jak wynika z zagregowanych i zanonimizowanych danych transakcyjnych Mastercard przyczyniło się to do spadku o około 12% liczby transakcji, które trzeba dodatkowo autoryzować w terminalu.

Strzał w 10 – płatności bez PIN-u

Płatności zbliżeniowe stanowią w Polsce już ponad 94% spośród wszystkich transakcji bezgotówkowych kartami w sklepach stacjonarnych (raport o kartach płatniczych, III kwartał 2020 r., NBP). Ubiegłoroczne podwyższenie limitu transakcji zbliżeniowych bez PIN było odpowiedzią na oczekiwania konsumentów oraz wyrazem troski o ich bezpieczeństwo w czasie pandemii.

Analiza udziału transakcji Mastercard w podziale na ich wartość, razem z badaniem rynkowym przeprowadzonym z firmą Kantar pokazują, że transakcje na kwotę w przedziale 51-100 zł stanowią około 30% spośród wszystkich dokonywanych kartami debetowymi (analiza udziału transakcji w podziale na ich wartość razem z badaniem rynkowym przeprowadzonym z firmą Kantar na temat penetracji różnych form płatności w pierwszej połowie 2020 r.). Podwyższenie limitu transakcji bez PIN dotyczyło zakupów właśnie w tym przedziale cenowym. Podobny udział płatności o wartości między 51 a 100 zł spośród wszystkich jest obserwowany także dla kart kredytowych.

Ogółem już ok. 70% transakcji kartami debetowymi Mastercard to zakupy na kwotę do 100 zł, których nie trzeba potwierdzać kodem PIN. Płatności bezgotówkowe stały się powszechnym wyborem także przy transakcjach na najniższe kwoty, do 50 zł – to około 40% spośród wszystkich transakcji kartami debetowymi.

- Rok po podwyższeniu limitu transakcji zbliżeniowych bez PIN nasze dane pokazują, że ta zmiana była bardzo potrzebna. Polscy konsumenci w czasie pandemii chętniej płacą bezgotówkowo, a szczególnie zbliżeniowo, co jest już możliwe we wszystkich terminalach w naszym kraju – mówi Bartosz Ciołkowski, dyrektor generalny na Polskę, Czechy i Słowację w Mastercard Europe.

I dodaje, że w badaniach Polacy deklarują, że nadal będą płacić w ten sposób, także po ustaniu pandemii. - Płatności zbliżeniowe są przez nich postrzegane jako wygodne, bezpieczne i bardziej higieniczne – tłumaczy.

 Płatność telefonem – Polacy znów na czele

Od wybuchu pandemii polscy konsumenci częściej niż dotychczas wybierają płatności zbliżeniowe, zarówno kartą, jak i telefonem – odpowiedziało tak 60% ankietowanych z naszego kraju w badaniu Mastercard „State of Pay 2020” (przeprowadzone metodą wywiadów internetowych (CAWI) w okresie lipiec-sierpień 2020 r., na 14. rynkach na świecie: Australii, Brazylii, Kanadzie, Chinach, Indiach, Włoszech, RPA, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Polsce, Hiszpanii, Filipinach, Peru oraz Tajlandii. Próba reprezentatywna n=1000 na każdy kraj, ankietowane były osoby posiadające konto w banku i telefon). 34% badanych stwierdziło, że płaci podobnie często jak przed pandemią, a tylko 4%, że rzadziej.

Systematycznie zyskują na znaczeniu również zbliżeniowe płatności telefonem, bowiem według najnowszych danych polscy konsumenci w swoich telefonach mają zapisanych już ponad 4,7 mln kart płatniczych. Raport „State of Pay 2020” potwierdza, że świadomość polskich konsumentów na temat tego, iż telefonem można płacić zbliżeniowo w sklepie, jest na poziomie 84%, przy średniej globalnej na poziomie 65%.

Obecny wyższy limit płatności bez PIN sprawia, że konsument nie musi tak często autoryzować swojej transakcji w terminalu płatniczym. Jednak może się zdarzyć, że pomimo zakupu o wartości poniżej 100 zł, terminal może poprosić o PIN. Banki są zobowiązane weryfikować niektóre transakcje użytkownika: albo co szóstą z kolei transakcję zbliżeniową niskokwotową (poniżej 100 zł), albo gdy łączna wartość kolejnych transakcji bez PIN osiągnie maksymalnie 150 euro. Warto wiedzieć, że każda transakcja z PIN „zeruje licznik”, zarówno w przypadku stosowanego kryterium liczby transakcji, jak i łącznej kwoty transakcji bez dodatkowego uwierzytelnienia.

Dodatkowo, w myśl przepisów obowiązującej w Polsce unijnej dyrektywy PSD2, w przypadku kradzieży lub zgubienia karty, jej posiadacz odpowiadać może za nieautoryzowane transakcje tylko do kwoty 50 euro, czyli około 230 zł. Warunkiem jest zgłoszenie utraty/kradzieży karty w ciągu 24 godzin.

 Jak płacić mobilnie bez PIN?

Płacąc zbliżeniowo kartą za zakupy o wartości powyżej 100 zł, terminal prosi konsumenta o wpisanie kodu PIN. Inaczej ma się sprawa z płatnościami telefonem. Daje on dodatkowe możliwości autoryzacji użytkownika-właściciela telefonu, w którym zapisana jest karta.

Do najbardziej popularnych w Polsce systemów płatności mobilnych należą Apple Pay i GPay, odpowiednio dla posiadaczy telefonów z systemem iOS i Android.

Użytkownicy obydwu tych systemów nie muszą potwierdzać na terminalu transakcji powyżej 100 PLN kodem PIN.

W GPay konsument przed przyłożeniem telefonu do terminala musi go najpierw odblokować, co już samo w sobie jest elementem autoryzacji – smartfon musi być bowiem zabezpieczony specjalnym wzorem, kodem numerycznym lub technologią biometryczną (np. odciskiem palca). W przypadku Apple Pay jest podobnie, ponieważ konsument autoryzuje wszystkie płatności za pomocą biometrii (odcisk palca lub skan twarzy) lub kodu. W obu przypadkach dodatkowa autoryzacja kodem PIN wpisywanym na terminalu płatniczym nie jest zatem wymagana, bez względu na kwotę.

Bezpieczeństwo płatności zbliżeniowych

Polacy przekonali się do płatności zbliżeniowych dzięki ich szybkości i wygodzie, ale także wysokiemu poziomowi bezpieczeństwa. Najważniejsze dane konieczne do przeprowadzenia transakcji, jak np. klucze kryptograficzne, są zapisane w chipie karty, który jest zabezpieczony i nie da się go skopiować. Co więcej, globalny standard płatności zbliżeniowych EMV stosuje przy każdej transakcji unikatowy kod, który jest przekazywany bankowi (lub innemu wydawcy karty) razem z danymi karty w celu ich weryfikacji.

W przypadku płatności zbliżeniowych telefonem stosowane są dodatkowe zabezpieczenia, związane z technologią tokenizacji. Wrażliwe dane karty są zastąpione ciągiem cyfr - tzw. tokenem. Dzięki temu numer karty, który widać na plastiku, jest chroniony. Co więcej, w przypadku utraty telefonu wystarczy jedynie zastrzec token przypisany do danego urządzenia.

 

 

Katarzyna Pierzchała 4358 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.