COVID zmniejszył popyt na żywność w Polsce i za granicą

Zamknięcie gastronomii przełożyło się na mniejsze zapotrzebowanie na żywność, a to z kolei - na kondycję jej producentów. Również w Polsce.

Szacuje się, że przychód w segmencie żywności i napojów osiągnął w 2020 r. wysokość przeszło 236,5 mln dol. Równocześnie w latach 2020-2024 prognozowany jest roczny wzrost przychodów spółek branży spożywczej o ponad 10%, co w 2024 r. powinno przełożyć się na wartość niemal 354,8 mln dol. Mimo to z raportu doradców zrzeszonych w globalnej organizacji M&A Worldwide w ramach grupy “Agri, Food & Beverages” wynika, że pandemia odcisnęła piętno na branży spożywczej.

COVID-19 wywarł wpływ na branżę żywności i napojów niemal na całym świecie, przy czym największy w krajach Azji i Pacyfiku oraz w Europie, gdzie odnotowano najwięcej przypadków zakażeń, w szczególności we Włoszech, Hiszpanii, Niemczech, Francji oraz Chinach, Japonii i Korei Południowej.

– Warto pamiętać, że pierwotne czynniki decydujące o wzroście sprzedaży w branży żywności i napojów przed wybuchem pandemii COVID-19 obejmowały wzrost liczby konsumentów dań „na wynos” oraz rosnącą popularność żywności gotowej do spożycia. Inne sprzyjające wzrostowi czynniki to stale powiększająca się populacja i dochód per capita oraz postępujące zmiany stylu życia – tłumaczy Piotr Dalak, Associate, partner JP Weber i członek grupy “Agri, Food & Beverages”. – Z kolei kluczowe czynniki mające wpływ na branżę żywności i napojów po wybuchu pandemii obejmują zamknięcie restauracji i innych lokali gastronomicznych.

Jednak analizując szczegółowe dane, można dostrzec, że pandemia COVID-19 wywarła dwojaki wpływ na branżę spożywczą ze względu na podział żywnościowych łańcuchów dostaw na stacjonarne i online.

Stacjonarne punkty dystrybucji obejmujące restauracje, kawiarnie i bary zostały w niektórych regionach całkowicie zamknięte, jednak pozostawiono im możliwość oferowania żywności na wynos oraz dostawy zamawianej zdalnie. Część restauracji i fast foodów sieciowych, które były zlokalizowane w miejscach o dużym natężeniu ruchu, takich jak lotniska, dworce, galerie handlowe czy centra miast w Japonii, Europie i Ameryce Północnej, zamknęły działalność lub zostały przejęte przez konkurencję lub podmioty prywatne.

Równocześnie niemal od początku pandemii wzrost zainteresowania inwestorów odnotowują branże pakowanej żywności i napojów, w tym produktów o długiej przydatności do spożycia, włącznie z nabiałem, a konsumenci ochoczo zaopatrują swoje spiżarnie. Początkowe zawirowania związane z przerwanymi łańcuchami dostaw zostały zażegnane jeszcze w pierwszej połowie 2020 roku, co także pozwoliło ustabilizować sytuację tego ramienia branży spożywczej.

Branża żywności i napojów w Polsce

Początkowo branża spożywcza w Polsce nie doświadczyła negatywnych skutków COVID-19. Odnotowano znaczący wzrost popytu na produkty suche, sypkie i z długim terminem przydatności do spożycia. Jak się jednak okazało, była to sytuacja przejściowa, która szybko uległa zmianie pod wpływem wprowadzenia lockdownu.

Obostrzenia dotyczące przemieszczania się i organizacji wydarzeń społeczno-kulturalnych od samego początku pandemii szczególnie silnie dotknęły sektor HoReCa i wywierają nań coraz większy wpływ w dobie drugiej i trzeciej fali pandemii. Ograniczony dostęp do HoReCa zmniejszył również krajowy popyt na żywność i napoje, skutkując marnowaniem żywności. Ponadto polski eksport odpowiada za jedną czwartą przychodu w branży spożywczej, więc jakiekolwiek ograniczenia odnośnie do eksportu, np. ewentualne ponowne zamknięcie granic do określonych krajów, spowodują pogorszenie kondycji polskich eksporterów.

Powyższe zmiany wywarły również wpływ na rynek fuzji i przejęć w 2020 roku w polskiej branży spożywczej. Zgodnie z treścią raportu podsumowującego 2020 rok, przygotowanego przez zespół doradców transakcyjnych M&A Worldwide w Polsce odnotowano dla omawianego sektora jedynie cztery transakcje (w równej proporcji z udziałem nabywców krajowych i zagranicznych).

A co z drobiem?

Polska jest jednym z największych producentów mięsa drobiowego w Unii Europejskiej i to właśnie tę branżę sytuacja związana z epidemią COVID-19 dotknęła najbardziej.

– Mimo wysokiej produktywności branża drobiarska w Polsce mocno ucierpiała na skutek COVID-19. Zgodnie z ostatnimi szacunkami, ok. 80% eksportowanego drobiu, czyli ponad 30% całości produkcji, trafia do najsilniej dotkniętego pandemią sektora HoReCa – podkreśla Piotr Dalak.

W pierwszych siedmiu miesiącach 2020 roku odnotowano spadek wartości eksportu mięsa drobiowego o 10% w porównaniu do 2019 roku oraz spadek sprzedaży żywego drobiu aż o 19%. Ponadto obniżenie popytu krajowego spowodowało znaczący spadek cen drobiu w Polsce.

– W 2020 r. odnotowano również jedną z największych ilości kurczaków w kurnikach. Z uwagi na spadek sprzedaży w związku z obniżką cen rynkowych największe ubojnie w Polsce przechowują w mroźniach duże ilości mięsa, oczekując na ponowny wzrost cen, który ma nastąpić nie wcześniej niż w II kwartale 2021 roku – prognozuje Piotr Dalak.

Pomimo tej sytuacji, zgodnie z badaniem IBŻ Index w najgorszym momencie 2020 roku, większość przetwórców (60%) wciąż określało swoją sytuację finansową jako stabilną. Niemniej jednak dało się zauważyć wyraźny wzrost obaw o przyszłość oraz utratę płynności finansowej i konieczność poczynienia dalszych inwestycji w procedury zapewniające bezpieczeństwo pracowników. 

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 3063 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.