DHT Online: cieszy nas, że klienci wracają

Powoli, a do przodu - tak można określić działalność warszawskiego e-sklepu DHT Online, który ruszył w grudniu ub.r. na bazie lokalnej sieci handlowej. Sprawdzamy, jak mu idzie.

Wystartowaliście ze swoim e-sklepem przed Bożym Narodzeniem. O jego uruchomieniu mówiliście ze wspólniczką w obszernym wywiadzie, jakiego udzieliliście miesięcznikowi „Handel” i portalowi handelextra.pl. Czy grudzień to dobry termin na rozpoczęcie takiej działalności?

Arkadiusz Kozicki, współwłaściciel sieci DH Tarchomin: Na pewno wolelibyśmy wystartować trochę wcześniej, ale udało się w grudniu ub.r. i cieszymy się z tego. To dla nas nowy projekt i uczymy się go od podstaw. Jest zdecydowanie za wcześnie na jakiekolwiek oceny, ale opinie, jakie do nas docierają, są pozytywne.

Zamówienia są realizowane w jednym z waszych sklepów stacjonarnych. Ile obsłużyliście ich jeszcze w grudniu, a ile obecnie?

Zaczęliśmy od kilkunastu, teraz jest to kilkadziesiąt i ta liczba bardzo szybko rośnie. Najważniejsze, że jest powtarzalność i klienci wracają – to oznacza, że przygotowanie i realizacja zamówień jest na dobrym poziomie.

Co zwykle zamawiają klienci?

Wodę, nabiał, warzywa. Myślę, że za kilka miesięcy będziemy mogli odpowiedzieć na to pytanie dokładniej, a co ważniejsze, precyzyjniej dopasować asortyment. Już teraz oferta sklepu DHT Online jest na bieżąco monitorowana i dopasowywana do oczekiwań klientów, to niekończący się proces.

Czy sprzedajecie też waszą markę własną, czyli "Tarchomińskie" piwo i alkohol?

Nie. Jest to podyktowane przepisami, które precyzyjnie określają sprzedaż używek w sklepach internetowych.

Jaka jest średnia wartość zamówienia?

Są to wartości znacząco większe od stacjonarnych zakupów.

Wciąż dostawa jest u was za darmo - czy to właśnie z tego powodu wynika skala zamówień?

Myślę, że darmowa dostawa jest drugorzędną sprawą. Ważniejszym, moim zdaniem, jest to, jak dużo serca wkładają dziewczyny w kompletowanie zamówień, pilnowanie jakości i czasu realizacji. To przynosi efekty.

Do kiedy będzie darmowa dostawa?

Zobaczymy, to wszystko jest dynamiczne i dopasowywane na bieżąco.

Wspomniał pan o osobach zaangażowanych w waszą działalność online – ile to jest osób?

Najważniejsze są dwie panie, które tworzą i rozwijają projekt DHT Online. To ich zaangażowanie i determinacja w narzucaniu sobie określonej jakości będzie z czasem procentować. Mogą liczyć na pomoc pozostałych pracowników DHT, którzy realizują np. dowozy do klientów czy zapewniają wsparcie w zakresie PR.

Jak i gdzie staracie się wypromować wasz e-sklep?

Najlepszą reklamą jest polecanie nas przez zadowolonych klientów. Mamy także banery w kilku miejscach na warszawskim Tarchominie. Okleiliśmy samochody, które jeżdżąc reklamują nasze sklepy i informują o nowej możliwości zakupów. Ruszamy także z kampanią w mediach społecznościowych.

Czy zamierzacie wprowadzić płatności online'owe?

Dziś jeszcze jest na to za wcześnie. Jest to kolejny etapy budowy sklepu online, rozmawiamy już na ten temat z podmiotami będącymi liderami w zakresie realizacji płatności online.

 

 

Katarzyna Pierzchała 4173 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.