Artykuł 15 ze kością niezgody w centrach handlowych

Elementem niezbędnym do natychmiastowego uregulowania jest kwestia artykułu 15 ze, który stanowi dziś kość niezgody pomiędzy udostępniającymi i korzystającymi z przestrzeni w centrach handlowych - uważają przedstawiciele ZPPHiU.

Handlowcy zrzeszeni w Związku Polskich Pracodawców Handlu i Usług zwracają się więc do parlamentarzystów oraz władz o pilną interwencję i działania mające ujednolicić interpretację przepisów Ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Ich zdaniem obecna interpretacja właścicieli centrów handlowych jest nadzwyczaj krzywdząca polskich przedsiębiorców i powoduje chaos. 18 lutego opublikowali list otwarty w tej sprawie.

107 dni lockdownów

Argumentują nim, że przepis, który z założenia miał regulować stosunki pomiędzy korzystającymi a udostępniającymi przestrzeń w centrach handlowych podczas pierwszego lockdownu, dziś prowadzi do konfliktu wyniszczającego branżę handlową.

„Polscy przedsiębiorcy, reprezentanci firm rodzinnych, pracodawcy zapewniający bezpieczeństwo setkom tysięcy swoich pracowników, zmagają się nie tylko ze stratami, ale z nieugiętą postawą udostępniających przestrzeń handlową. Jedynym celem właścicieli centrów jest utrzymanie ich pozornej wartości. Okoliczności zmieniły się bezpowrotnie i należy do nich dostosować umowy a nie przedłużać je na warunkach sprzed pandemii” – czytamy w liście.

Jego sygnatariusze podkreślają, że branża handlowo-usługowa, zahibernowana przez 107 dni lockdownów, dziś stoi wobec otwartego konfliktu z właścicielami galerii, którzy żądają niewspółmiernych – ich zdaniem – świadczeń.

„W trakcie pierwszego lockdownu wprowadzono przepisy, których logika była wówczas uzasadniona, lecz nie znajduje kontynuacji dzisiaj. Niejednoznaczność sprawia jednak, że centra handlowe interpretują je na swoją korzyść” - przekonują.

O co konkretnie chodzi? Decyzja administracyjna nakazująca zamknięcie znaczącej liczby sklepów w centrach handlowych (o powierzchni powyżej 2000 mkw.) w sposób naturalny wykluczyła konieczność ponoszenia opłat za ich użytkowanie. Wynika to wprost z zapisów kodeksu cywilnego 475 § 1 kc. Czemu zatem służył zapis 15 ze?

„Jedynym prawdopodobnym powodem jego wprowadzenia mogła być chęć wsparcia właścicieli centrów, którzy zgodnie z prawem, zostali pozbawieni części przychodów. Nikt wówczas nie przewidział, jak długo będzie trwało ograniczenie funkcjonowania dużych obiektów handlowych. Dzisiaj przepisy te stają rażącym przykładem faworyzowanie dużych podmiotów jak galerie handlowe, kosztem polskich przedsiębiorców” – podkreślają członkowie ZPPHiU.

I pytają, jak inaczej jak nie dyskryminacją polskiego handlu można nazwać interpretację art. 15 ze, zmuszającą polskie firmy do przedłużania umów o 647dni wobec 107 dni, kiedy galerie były zamknięte. Zdaniem ZPPHiU polski rząd wprowadzając art. 15 ze wsparł w efekcie głównie kapitał zagraniczny kosztem polskich firm.

I tłumaczą dalej, że konieczność przedłużenia umów na warunkach sprzed pandemii o czas pierwszego lockownu powiększony o 6 miesięcy, pozwalała przedsiębiorcom skupić się na zagrożonych biznesach, a nie sporach prawnych. „Nikomu wówczas nie przychodziła do głowy możliwość kolejnych lockdownów. Dziś po zakończeniu trzeciego już lockdownu kontrowersje wokół artykułu 15ze stają się absurdalne” – piszą w liście.

Uważają przy tym, że odmowa doprecyzowania art. 15ze na poziomie legislacyjnym wyraźnie wskazuje, że polski rząd chce przerzucić ciężar ewentualnych odszkodowań dla właścicieli centrów na korzystających z powierzchni, czyli na podmioty słabsze i w większości reprezentujące wyłącznie polski kapitał.

„To my walczymy dziś o przetrwanie, dlatego żądamy doprecyzowania, że jednokrotne przedłużenie umowy o 6 miesięcy oraz o sumę dni trwania wszystkich lockdownów wystarczająco rekompensuje właścicielom centrów handlowych ograniczenie ich wpływów” – uważają.

Ich zdaniem uporządkowanie kwestii 15 ze jest kluczowym warunkiem stabilizującym sytuację i otwierającym drogę do odbudowywania biznesów bez wyniszczających sporów sadowych.

„Nieakceptowalna sytuacja wynika z przewagi właścicieli centrów handlowych narzucających warunki w dotychczasowych umowach. Występują z pozycji siły, wymuszając wielomiesięczne przedłużenia niechcianych w pandemicznej rzeczywistości umów. Powierzamy nasz los w ręce polskich parlamentarzystów, wierząc iż pochylą się nad tymi, którzy potrzebują tej pomocy natychmiastowo. Potrzebujemy Waszego działania! Ujednolićcie interpretację 15 ze – to pozwoli nam przetrwać!” - podsumowują sygnatariusze listu, czyli szefostwo spółek Kazar, Ochnik, Lancerto i Tatuum.

Katarzyna Pierzchała 4162 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.