Systemy multimedialne i ich rola w sprzedaży

Z paraliżem decyzyjnym w miejscach sprzedaży zmaga się od 5 do 80% klientów, w zależności od kategorii produktu. Jak zatem zwrócić ich uwagę na określone oferty? Jednym ze sposobów może okazać się system multimedialny digital signage.

Na zdjęciu: Aleksandra Potrykus-Wincza, country manager Poland&Baltics w Mood Media

Według globalnych analiz Mood Media, ponad dwie trzecie decyzji zakupowych podejmujemy właśnie dopiero w punktach sprzedaży i usług. Sklep jest więc to miejsce, w którym można skutecznie zawalczyć o portfel klienta, zwłaszcza tego, który się waha i potrzebuje delikatnych wskazówek, sugestii czy podpowiedzi.

Informacje pokazywane na monitorach działających w systemie digital signage (DS) mają zwykle atrakcyjną formę, zmieniają się i dopasowują do danej grupy odbiorców. Są zaprzeczeniem statyczności tradycyjnego przekazu marketingowego. Nic dziwnego, że najszybciej i najdokładniej treści te odbierają osoby oswojone z cyfrowymi nowinkami, czyli między 15. a 40. rokiem życia.

Ekrany wypierają „analogowe” wystawy sklepowe i plakaty. Przemawiają za tym m.in. czynniki finansowe i ekologiczne, ale głównym powodem wdrożeń DS jest jednak chęć uzyskania przewagi rynkowej. Zastosowanie najnowszych technologii projekcji cyfrowej oraz coraz lepszych kreacji reklamowych, przyczynia się do stale zwiększającej się popularności tych form przekazywania treści, w szczególności w placówkach handlowych.

- Potwierdzeniem może być tutaj wynik naszych badań, które przeprowadziliśmy w jednym z oddziałów banku. Odsetek klientów, którzy zwrócili uwagę na jeden choćby ekran, wyniósł prawie 60% – mówi Aleksandra Potrykus-Wincza, country manager Poland&Baltics w Mood Media. - Co piąta osoba zapytała pracowników o reklamowany produkt. Czterech na dziesięciu przyznało, że wizyta w oddziale miała znaczący wpływ na ostateczne decyzje zakupowe – wymienia.

I dodaje, że w Polsce tego typy rozwiązania multimedialne cieszą się coraz większą popularnością a zasięg i liczba odbiorców treści stale rośnie. Szacuje, że niedługo zasięg systemów w sieciach marketowych w naszym kraju może sięgnąć nawet 20 mln klientów. Jeśli dodamy do tego systemy w innych punktach usługowo-handlowych (w szczególności w sklepach), to może okazać się, że digital signage obejmie swoim zasięgiem prawie całą populację naszego kraju.

- Rozwiązania multimedialne tego typu pozwalają na zwiększenie dynamiki sprzedaży poszczególnych produktów a zarazem są medium łatwo mierzalnym, które może stać się jednym z najbardziej wiarygodnych na rynku – podkreśla ekspertka.

Zaznacza przy tym, że zaplanowanie kampanii promocyjnej dla sklepu realizowanej za pomocą DS każdorazowo musi wiązać się z mierzalnością efektu dotarcia. Do tej pory jeszcze nie przeprowadzono badań, które określiłyby zasięg całego kanału. Wielu dostawców nośników potrafi już jednak oszacować zasięg medium, którym akurat oni dysponują – robią to na wiele sposobów. Na tę chwilę wyróżnić możemy dwa rodzaje zasięgu: brutto (przebywanie w obiekcie z systemem DS) oraz netto (przebywanie w obszarze oddziaływania tychże systemów). Jest to jednak dopiero początek badań.

- My jako globalna firma stosująca holistyczne rozwiązania marketingu sensorycznego uważamy, że aby uzyskać najlepsze efekty związane z customer experience, należy wpływać na klientów za pomocą większej liczby zmysłów – uważa Aleksandra Potrykus-Wincza. - I tutaj obok digital signage świetnie sprawdza się audio- oraz aroma-marketing, które stworzą razem komplementarną mieszankę, która pobudza zmysły klientów oraz skłania ich do decyzji zakupowych – podpowiada country manager Poland&Baltics w Mood Media.

 

Katarzyna Pierzchała 4152 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.