MF: nie ma prac dot. zrównania stawki akcyzy piwa i wódki

Ministerstwo Finansów nie pracuje nad rozwiązaniami, które mają zrównać stawki podatku akcyzowego piwa i wódki - poinformowało w poniedziałek na Twitterze Ministerstwo Finansów.

MF nie pracuje nad rozwiązaniami, które mają na celu zrównanie stawki podatku akcyzowego piwa i wódki - czytamy na profilu resortu finansów.

Wpis Ministerstwa finansów to reakcja na informacje niektórych mediów, że rząd planuje podwyżkę akcyzy na piwo; chce by była ona taka sama, jak na alkohole spirytusowe. Jak podawano, w projekcie ustawy, nad którym ma pracować rząd, pojawił się zapis o podwyżce opłaty z 8 zł 57 groszy za hektolitr do 62 zł 70 gr za hektolitr. Pisano również, że to posłowie PiS zgłosili projekt, wskutek którego wysokość podatku może wzrosnąć nawet czterokrotnie. Informacje te wywołały oburzenie branży piwowarskiej.

Producenci wódki od dawna postulują o ujednolicenie stawek akcyzy dla nich i dla browarników (wspólnym mianownikiem miałby być 1 gram czystego etanolu zawarty w każdym napoju alkoholowym), co wywołuje duże poruszenie wśród tych drugich.

Producenci piwa wskazują też, że branża spirytusowa, podnosząc argument, że alkohol to alkohol, ignoruje jednak fakt, że koszt wyprodukowania 1 grama alkoholu w piwie jest prawie trzy razy większy od kosztu produkcji 1 grama w alkoholu mocnym. We wszystkich państwach Europy akcyza na piwo jest niższa niż na napoje spirytusowe.

Jak wyliczył Nielsen, alkohole kosztowały Polaków w 2020 r. o 7% więcej (pamiętajmy o wzroście akcyzy i o tym, że przez dużą część roku nieczynna była gastronomia, której Nielsen nie bada), ale wolumenowo spadła o 0,6%. Wartość sprzedaży wzrosła we wszystkich segmentach, przy czym najmocniej w mało dotychczas popularnych, takich jak rum (+37%) i gin (+31%). Nadal popularnością cieszyły się piwa bezalkoholowe (+23%), które stanowią już niemal jedną czwartą napojów gazowanych.

Nadal rośnie grono wielbicieli whisky, którzy przeznaczyli na ten trunek o 19,6% więcej pieniędzy niż rok wcześniej i kupili go o 15,3% więcej. Polacy chętniej także sięgali po wino (+11,2% wartościowo i +7,5% ilościowo). Mniej natomiast kupili piwa (-1,6%), choć wydali na nie o 3,1% więcej. Wódka utrzymała sprzedaż ilościową i zwiększyła wartościową o 8,2%. To wciąż dwie największe kategorie alkoholi w Polsce, dlatego, choć wzrosło znaczenie sklepów dyskontowych także w ich sprzedaży, wciąż to małe sklepy odpowiadają za 60% rynku.

PAP, red

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.