Tłusty Czwartek w chudym dla branży roku

Bezpośredniego uderzenia w branżę piekarską obostrzeń i lockdownów nie było, ale pandemia nie okazała się obojętna. BIG InfoMonitor sprawdził, jak wiedzie się firmom piekarniczo-cukierniczym.

Firmom piekarniczo-cukierniczym nie jest łatwo. Jeszcze przed wybuchem pandemii nie sprzyjały im zmieniające się trendy dietetyczne. W ich wyniku z roku na rok maleje spożycie chleba i bułek, które coraz częściej i nie zawsze słusznie postrzegane są jako produkty wysoko przetworzone, kaloryczne i źle wpływające na wagę konsumentów. Według ostatnich danych GUS w 2019 r. zjadaliśmy 2,98 kg wyrobów piekarniczych na osobę w ciągu miesiąca, podczas gdy w 2018 r. było to 3,15 kg, a jeszcze w 2014 r. 3,94 kg. Z drugiej strony, na tle producentów wielu innych towarów, których sprzedaż ze względu na koronawirusa gwałtownie spadła, pieczywo jako jeden z podstawowych produktów spożywczych nie zniknęło z list zakupów.

– Mimo to, po danych na temat zaległości, można wnioskować, że miniony rok nie należał dla branży piekarniczej do łatwych. Z danych zawartych w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie BIK wynika, że przeterminowane zobowiązania producentów pieczywa i świeżych wyrobów ciastkarskich i ciastek, wobec dostawców i banków, wzrosły o 10%, podczas gdy w całej gospodarce zaległości podwyższyły się o 4% – mówi Halina Kochalska, ekspert BIG InfoMonitor. – Negatywną zmianę sytuacji w 2020 r. jeszcze dobitniej widać na tle tego, co działo się w 2019 r. Wówczas zaległości branży spadły o ponad 3%, mimo że wszystkie firmy podwyższyły zaległości o 9% – dodaje.

Rosły ceny, strach przed koronawirusem i zaległości

Bezpośredniego uderzenia w branżę piekarską obostrzeń i lockdownów nie było, ale pandemia nie okazała się obojętna. Według szacunków w czasie kwietniowej kwarantanny 2020 r. sprzedaż pieczywa spadła o ok. 10-15%. A cukiernie skutki trudnej sytuacji odczuły jeszcze bardziej, bo sprzedawały nawet 30-40% mniej wyrobów. Jednocześnie część osób niepewnych sytuacji, z którą będą musieli się zmierzyć, kupowała pieczywo na zapas, a inni zaczęli też wypiekać chleb w domu. Jednym z powodów, by zostać domowym piekarzem, poza obawami o zarażenie się Covid-19 w kolejce, czy strachem, że wirus znajdzie się na kupionych produktach, mógł być również wzrost cen. 

Według GUS przy średniej inflacji za zeszły rok wynoszącej 3,4%, pieczywo należało do produktów spożywczych, których ceny po owocach – 17,6% i wędlinach – 9,5% wzrosły w 2020 r. najbardziej – o 8,1%. Z pewnością wpływ na to miały wyższe koszty składników i mediów, np. mąka zdrożała o 5,5%, cukier o 6,2%, a energia elektryczna aż o prawie 12%.

Jak pokazują dane zebrane w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i BIK, zaległości piekarni wzrosły z 107,6 mln zł w 2019 r. do 118,1 mln zł na koniec 2020 r. Ale jednocześnie nieznacznie ubyło firm, które miały kłopoty i ostatecznie udział niesolidnych płatników, wynosi w tej branży 6%, czyli podobnie jak w całej gospodarce. Jest też zbliżony do odsetka ryzykownych przedsiębiorstw wśród sprzedawców wyrobów piekarniczych i cukierniczych. Choć jeśli chodzi o zadłużenie, to w przypadku punktów handlowych w minionym roku podniosło się ono mniej, bo o 5%, do 12,7 mln zł. Średnia kwota przeterminowanych o min. 30 dni zobowiązań przekracza tu 40 tys. zł, a w przypadku producentów pieczywa i ciastek 122 tys. zł.

Najtrudniej piekarniom z Górnego i Dolnego Śląska oraz Pomorza

Kłopoty z regulowaniem zaległych zobowiązań rozkładają się bardzo nierówno między regionami. Najbardziej zadłużeni są piekarze i cukiernicy z woj. śląskiego, którzy mają 14,2 mln zł zaległości, tam też jest najwięcej firm z problemami – 132. Niewiele mniej niespłacanych zobowiązań przypada na woj. pomorskie (13,6 mln zł) i dolnośląskie (13 mln zł). Największy odsetek zadłużonych piekarni jest natomiast w woj. kujawsko-pomorskim, gdzie kłopoty z regulowaniem faktur i rat kredytowych ma niemal 9 proc. firm. Najsumienniej finansami zarządzali natomiast w 2020 r. piekarze podlascy (3,8 proc.), świętokrzyscy (3,9 proc.) i małopolscy (4 proc.).

W przypadku sprzedawców pieczywa i ciast najwięcej firm z kłopotami z regulowaniem zaległych zobowiązań zlokalizowanych jest na Mazowszu (61), mają one też najwyższą kwotę niezapłaconych w terminie zobowiązań (3,4 mln zł).

Ilona Mrozowska 4083 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.