Gatta: zweryfikujemy swoją obecność w galeriach handlowych

Trwa postępowanie sanacyjne wobec spółki Ferax, która jest właścicielem marki rajstop Gatta. Ponad 90% sklepów tej marki znajduje się w galeriach handlowych. O szczegółach mówi Adw. Tomasz Henclewski, pełnomocnik spółki Ferax, Kancelaria Henclewski & Wyjatek.

Polska marka Gatta istnieje na rynku od ponad 25 lat. Swoje wyroby produkuje w kraju – jako jeden z nielicznych już dużych producentów odzieżowych. Niestety trzy lockdowny, który miały miejsce w przypadku galerii handlowych - a Gatta ma w nich ponad 90% placówek - przyczyniły się do znacznego pogorszenia sytuacji finansowej firmy.

Dlatego, aby uratować markę przed bankructwem, w spółce uruchomiono postępowanie sanacyjne (decyzją Sądu Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi, XIV Wydział Gospodarczy do Spraw Upadłościowych i Restrukturyzacyjnych).

Jak zapewnia Adw. Tomasz Henclewski, pełnomocnik spółki Ferax, kancelaria Henclewski & Wyjatek, zarówno sklepy stacjonarne, jak i sklep internetowy marki Gatta działają płynnie, codzienna sprzedaż oraz  wysyłki są realizowane zgodnie z zamówieniami, konsumenci mają stały i swobodny dostęp do pełnej oferty produktowej, a także bez przeszkód mogą korzystać m.in. z prawa do reklamacji czy zwrotu zakupionego towaru.

- Naszym celem jest utrzymanie pozycji lidera w produkcji wyrobów pończoszniczych w Polsce. Nie chcemy zmniejszać naszej sieci sprzedaży – jednak zweryfikujemy swoją obecność w galeriach handlowych. To obecnie najmniej efektywny i bardzo kosztochłonny kanał sprzedaży ze względu na długotrwałe zamknięcia i zmianę przyzwyczajeń konsumentów. Każdą lokalizację zbadamy pod kątem rentowności i wyników. Jeśli wynajmujący wyrażą chęć renegocjacji czynszów, będziemy otwarci na rozmowy. Jednak jeśli nie uda się osiągnąć oczekiwanej rentowności konkretnych salonów, będziemy niestety musieli odstąpić od tych umów najmu – na co pozwala nam postępowanie sanacyjne - wskazuje Tomasz Henclewski.

Jak mówią eksperci, postępowanie restrukturyzacyjne to najlepsze rozwiązanie, chroniące przedsiębiorstwo w obliczu pandemii COVID-19. Pozwala na prowadzenie rozmów z kontrahentami bez uszczerbku dla ciągłości biznesu i bez zmian w zarządzie spółki. Dzięki temu można uniknąć upadłości i ochronić miejsca pracy.

To nie jedyna polska firma, która przez pandemię ma kłopoty. Niedawno pisaliśmy o firmie Monnari, która w galeriach handlowych zamyka aż 24 swoje sklepy. W raporcie za pierwsze trzy kwartały 2020 r. spółka podaje, że wśród działań podejmowanych na rzecz poprawy wyników finansowych jest budowa sieci franczyzowej oraz poszerzenia dostępności towarów w kanale e-commerce (szczegóły tutaj).

O swoich problemach opowiadał też w mediach Artur Kazienko, twórca i prezes marki obuwniczej Kazar.

Ilona Mrozowska 4083 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.