Kina raczej nie otworzą się w tym tygodniu

Sieci kin najprawdopodobniej nie uruchomią swoich obiektów w połowie lutego 2021 r., pomimo rządowej decyzji o takiej możliwości. Dlaczego? Tłumaczą to trzej operatorzy.

To był pracowity weekend dla operatorów kin. W piątek 5 lutego premier Mateusz Morawiecki poinformował na konferencji prasowej, że od 12 lutego mogą one wznowić działalność, ale warunkowo. Po dwóch tygodniach rząd zdecyduje, czy nie wrócić do ich ponownego zamknięcia.

To ważna wiadomość również dla zarządzających centrami handlowymi, ponieważ kina przyciągają do nich klientów i pozwalają chociaż na namiastkę normalności (w sytuacji gdy inne miejsca rozrywki w galeriach wciąż pozostają zamknięte).

Spytaliśmy więc trzech największych operatorów kin, czy cieszą się z odblokowania ich działalności i czy w najbliższy piątek uruchomią wszystkie kina. Odpowiedzi nie są entuzjastyczne.

To kosztowna i niepewna operacja

Wszyscy zdają sobie sprawę, że widzowie chcą wrócić do instytucji kultury, w tym zwłaszcza wybrać się na seanse do kin, co potwierdzają niedawne sondaże. Właściciele kin sami też bardzo chcą powrócić do działalności po kolejnej długiej przerwie, ale – jak podkreślają - muszą być przygotowani pod każdym względem i mieć pewność, że ich wysiłki i poniesione koszty nie pójdą po raz kolejny na marne. 

Zarząd sieci kin Helios mówi wprost, że nie otworzy swoich obiektów w połowie lutego 2021 r., pomimo rządowej decyzji o takiej możliwości. - Ponowne uruchomienie 50 kin w całej Polsce w zaostrzonym reżimie sanitarnym jest trudną logistycznie i kosztowną operacją - nie ma możliwości przeprowadzenia jej, jak powiedział premier, warunkowo na 2 tygodnie – czytamy w komunikacie.

I dalej: - To absurdalna propozycja, której kosztów mogą nie udźwignąć operatorzy kin. Otwarcie kin wymaga przede wszystkim przygotowania repertuaru i rozmów z dystrybutorami filmowymi, a następnie promocji wprowadzanych na ekrany tytułów, a na to potrzeba minimum około 4 tygodni – podkreśla Helios.

Paweł Świst, prezes zarządu spółki Multikino przyznaje, że musi skonsultować się z dystrybutorami filmowymi, by ocenić możliwość pozyskania premierowych filmów w tak krótkim czasie. - Kino w przeciwieństwie do innych branż nie posiada towaru w magazynie i nie może rozpocząć sprzedaży zaraz po ogłoszeniu otwarcia. Polegamy na dystrybutorach, którzy odpowiadają za marketing powierzonych im przez producentów filmów – tłumaczy Paweł Świst.

Jego zdaniem dystrybutorzy potrzebują standardowo minimum 4-6 tygodni na przygotowanie filmu do dystrybucji. - Warunkowość otwarcia kin może jeszcze bardziej utrudnić decyzje odnośnie do wprowadzenia nowych filmów w tak krótkim terminie oraz możliwego otwarcia kin – argumentuje prezes Multikino.

Trzeci operator – Cinema City – również nie podjął jeszcze decyzji, czy i kiedy rusza z kinami. - Decyzja o ponownym otwarciu naszych placówek wymaga głębszej analizy i szczegółowego zapoznania się z nowymi wytycznymi rządu odnośnie do wyznaczonego reżimu sanitarnego – usłyszeliśmy od Katarzyny Opertowskiej, dyrektor marketingu i PR Cinema City. - Możliwość otwarcia wszystkich kin w kraju w tym samym czasie, zbudowanie atrakcyjnego kalendarza premier, intensywnej promocji filmów oraz dopuszczalnej 50-procentowej frekwencji na sali, przy jednoczesnym zachowaniu możliwości obsługi barowej, to dla nas kluczowe aspekty, które wpływają na powodzenie powrotu kin. O ewentualnym otwarciu naszych placówek poinformujemy od razu po podjęciu takiej decyzji - dodaje.

Luzowanie bez konsultacji

Zarząd sieci kin Helios z żalem podkreśla jeszcze, że rząd w ogóle nie konsultował swojej decyzji z przedstawicielami branży, a ich sugestie dotyczące procesu przywracania działalności zostały zignorowane. Skutki finansowe zamknięcia kin Helios przedstawione zostaną wraz z publikacją raportu finansowego za 2020 r., który zostanie opublikowany w marcu br.

Wygląda więc na to, że zarządzający centrami handlowymi, którzy z tak dużym utęsknieniem czekają na powrót kin (ale też i restauracji) do „normalnej” działalności, niestety muszą uzbroić się w cierpliwość. Otwarcie wszystkich sklepów w galeriach po ostatnim weekendzie zaczęło już generować obroty, jednak to branża rozrywkowo-gastronomiczna jest w większości przypadków impulsem do wybrania się do centrum handlowego.

 

Katarzyna Pierzchała 4723 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.