Polska wódka powalczy o chińskie podniebienia

Kluczem do sukcesu ma być dotarcie do 350 milionów przedstawicieli klasy średniej, którzy za jakościowy produkt są w stanie zapłacić wielokrotnie więcej niż kosztuje on w Polsce.

Od początku 2021 r. obowiązuje umowa między Unią Europejską a Chinami o prawnej wzajemnej ochronie po stu produktów spożywczych. Wśród europejskich chronionych oznaczeń geograficznych znalazła się Polska wódka - wytwarzana ze spirytusu pochodzącego z polskich tradycyjnych gorzelni ze zboża lub ziemniaków z polskich pól.

- Producenci polskiej wódki to nie ta samo, co producenci wódki wyprodukowanej w Polsce - mówi Łukasz Karmowski, prezes Związku Gorzelni Polskich. - Większość gorzelni rolniczych ma ponad 100 lat, posługuje się tradycyjną technologią, dzięki czemu może zaoferować produkt wysokiej jakości - dodaje.

- Tylko ok. 5% produkowanej w naszym kraju wódki używa chronionego oznaczenia geograficznego - mówi Michał Rzytki, dyrektor Departamentu Jakości Żywności i Bezpieczeństwa Produkcji Roślinnej z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. - Mamy już takie umowy z innymi krajami, m.in. w Ameryce Środkowej, ale Chiny to wyjątkowy rynek.

O EKSPORCIE WÓDKI - GDZIE TRAFIA I JAKA TO JEST CZĘŚĆ PRODUKCJI CZYTAJ TUTAJ

Co piją Chińczycy?

Według danych udostępnionych przez Marię Spuz-Szpos, dyrektor Działu Marek Prestiżowych w firmie Wyborowa Pernod-Ricard, połowa rynku alkoholowego to lokalna wódka baijiu, często smakowa o charakterystycznych dla kuchni chińskiej smakach, takich jak sos sojowy czy ryż. Kolejne 30% zajmują lokalne wina, a pozostałą część alkohole importowane, zwykle z wyższej półki. 

- Chińczycy piją wszystko - mówi Andrzej Szumowski, prezes Stowarzyszenia Polska Wódka. - I piwo, i wino, i koniak, i whisky, i wódkę. Musimy wypromować polską wódkę jako towar luksusowy, bo chiński konsument nie zainteresuje się zbyt tanimi produktami z importu - informuje.

Chronione oznaczenie geograficzne jest na tym rynku oznaką jakości. Cena zresztą nie może być niska ze względu koszty wejścia - cła, podatki, transport.

- Wśród międzynarodowych produktów dominują koniak i szkocka whisky - mówi Maria Spuz-Szpos. - Ale to są produkty, które promują się od stu lat.

W 2020 r. eksport wyrobów spirytusowych z UE do Chin był wart 717 milionów euro; polska wódka ma w tej kwocie na razie niewielki udział ok. 1,5 mln złotych. Z kolei do Wietnamu ze Starego Kontynentu wyeksportowano trunki o wartości 89 mln euro. W przypadku obu krajów dwie trzecie produktów posiada chronione oznaczenie geograficzne.

- Gdyby każdy dorosły Chińczyk raz w roku wypił kieliszek polskiej wódki, mielibyśmy problem z wyprodukowaniem takiej ilości - podkreśla Andrzej Szumowski. - Dlatego musimy zbudować legendę tego produktu, żeby w świadomości Azjatów był stawiany w jednym rzędzie z koniakiem czy whisky. Największym problemem jest dotarcie. Z oznaczeniem będzie to łatwiejsze.

Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że proces budowania międzynarodowej siły marki i jej postrzegania jako luksusowej może zająć co najmniej kilka lat.

- W Polsce świadomość oznaczenia geograficznego wciąż jest bardzo niska - mówi przedstawicielka Wyborowej Pernod-Ricard. - Jeśli chcemy ją zbudować, musimy zacząć od własnego rynku, od przekonania konsumentów, że polska wódka to nie tylko jakość, ale też tradycja.

Magdalena Weiss 3106 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.