Rząd: pomoc dla firm w pandemii bezprecedensowa - ok. 7% PKB

Przekazaliśmy przedsiębiorcom pomoc o bezprecedensowej skali ok. 7% PKB - mówił w czwartek w Sejmie wiceszef MRPiT Marek Niedużak. Dodał, że Polska w stosunku do PKB jest jednym z krajów, które najbardziej w UE wspierają swoje firmy.

Wiceminister rozwoju, pracy i technologii Marek Niedużak odpowiadając w czwartek w Sejmie na pytania dot. ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej i pomocy państwa dla przedsiębiorców dotkniętych restrykcjami pandemicznymi przyznał, że sytuacja w takich branżach jak gastronomia czy hotelarstwo "jest niezwykle trudna".

Nie zgodził się z zarzutami Roberta Obaza i Przemysława Koperskiego z klubu Lewicy, że rząd zostawia firmy bez pomocy i "nęka przedsiębiorców", którzy z powodu "braku realnego wsparcia" otwierają swoje lokale. - Staramy się oferować coraz to nowe narzędzia pomocowe - mówił wiceminister. Przypomniał, że m.in. dwa dni temu rząd przyjął rozporządzenie, które rozciąga pomoc z tzw. tarczy branżowej na kolejne miesiące i obszary "związane chociażby z branżą turystyczną".

- Koszty pomocy po stronie finansów publicznych to będzie ponad 5 mld zł. To jest pomoc w takiej formie jak: zwolnienia z ZUS, postojowe, mała dotacja do 5 tys. zł miesięcznie dla mikro i małych firm - powiedział.

- Przekazaliśmy pomoc o bezprecedensowej skali - dotąd do przedsiębiorców poszła pomoc o rozmiarze 7 proc. PKB" - podkreślił. Niedużak porównał sytuację pandemiczną do wojny i podkreślił, że również w historii III RP pomoc dla przedsiębiorców w tej skali (ponad 170 mld zł) jest "absolutnie bezprecedensowa". "Polska w stosunku do PKB jest jednym z krajów, który najbardziej w UE wspiera swoich przedsiębiorców - stwierdził.

Wiceszef MRPiT zwrócił uwagę na daleko idące restrykcje wprowadzone m.in. w Niemczech. - Są zamknięte restauracje, ośrodki rekreacyjne, obiekty kulturalne, handel detaliczny. Spotkania prywatne są ograniczone do 1 osoby spoza własnego gospodarstwa domowego - wyliczył. Dodał, że w niektórych landach, np. w Bawarii, władze rozważają wprowadzenie godziny policyjnej. Dodał, że restrykcyjne pod względem ograniczeń są też np. Austria, Holandia czy Wielka Brytania.

Niedużak przyznał, że obecna sytuacja "jest osobistą tragedią" dla przedsiębiorców, którzy prowadzą np. działalność gastronomiczną, turystyczną czy dla właścicieli zamkniętych stoków narciarskich. - Jest mi ich po ludzku żal - mówił. Przypomniał, że dla obszarów górskich, gdzie grupuje się w dużej mierze branża turystyczna, przygotowano nowe narzędzia wsparcia warte 1 mld zł.

Zdaniem wiceministra "restrykcje, które w Polsce obowiązują w porównaniu z innymi krajami (Niemcy, Wielka Brytania - PAP) wcale nie są w jakiś sposób wyjątkowo dolegliwe". Zaznaczył, że podstawą prawną ograniczeń pandemicznych w Polsce są akty ustawowe i wykonawcze. - Te akty ustawowe najczęściej się zwykło nazywać ustawami covidowymi, tarczowymi - wyjaśnił.

- Ze względu na nadzwyczajność sytuacji, w której jesteśmy, na stan epidemii, niestety, wszyscy musimy - dla dobra wspólnego, którym jest ogólnie powstrzymywanie, hamowanie pandemii i radzenie sobie z jej skutkami - godzić się z ograniczeniami sposobów, w jakie żyjemy, spędzamy czas - przekonywał.

Tarcza branżowa to pakiet pomocowy dla firm, które zostały najbardziej dotknięte obostrzeniami wprowadzanymi w ramach walki z drugą falą pandemii. W ramach tarczy można skorzystać nie tylko ze zwolnienia z ZUS, dodatkowego świadczenia postojowego, małej dotacji do 5 tys. zł czy dofinansowania miejsc pracy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych na poziomie 2 tys. zł w przeliczeniu na etat, ale też z rekompensaty dla gmin w związku z utraconymi dochodami z tytułu opłaty targowej.

Tarcza kierowana jest do firm objętych kilkudziesięcioma wskazanymi w ustawie kodami PKD. O wsparcie mogą ubiegać się m.in. firmy reprezentujące branże: gastronomiczną, kulturalno-rozrywkową (estradową, targową, fotograficzną, filmową, muzealną), sportową (fitness, siłownie, rekreacja, uzdrowiska), sprzedaży detalicznej (targowiska, bazary), turystyczną, transportową, edukacyjną, cateringową, usług pralniczych. We wtorek rząd zgodził się o poszerzenie tarczy branżowej o kolejnych sześć kodów PDK - m.in. hoteli, w tym turystycznych obiektów noclegowych i miejsc krótkotrwałego zakwaterowania.

Według zeszłotygodniowych zapowiedzi wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii Jarosława Gowina, w ramach tarczy branżowej za grudzień i styczeń do przedsiębiorców ma trafić 7 mld zł. Tarcza branżowa ma objąć ok. 270 tys. firm, a wartość wsparcia udzielanego w jej ramach to ok. 4,5 mld zł miesięcznie.

Ponad 200 gmin położonych na terenach górskich ma natomiast otrzymać pomoc z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Będą one mogły skorzystać z dwóch instrumentów wsparcia: wynikającego z ich wydatków na inwestycje w latach 2016-20 oraz w postaci 80-proc. rekompensaty za zwolnienie przedsiębiorców z podatku od nieruchomości. W sumie program opiewa na 1 mld zł; ma ruszyć w I kwartale br.

Od 28 grudnia ub.r., początkowo do 17 stycznia 2021 r., zostały wprowadzone dodatkowe obostrzenia w związku z epidemią koronawirusa - m.in. zamknięcie hoteli, ograniczenie w działaniu galerii handlowych i stoków narciarskich. Obostrzenia zostały później przedłużone do 30 stycznia. (PAP)

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.