Branża handlowa domaga się szczepień nie tylko w Polsce

Sprawdziliśmy, jak wygląda kwestia szczepionek na COVID-19 dla pracowników handlu detalicznego w innych krajach.

Polska branża handlowa jednym głosem (POHiD, PIH, związki zawodowe) domaga się włączenia do wcześniejszego niż zaplanowany ostatni ogólny etap szczepień. Mimo przestrzegania zasad MDD (maseczka, dystans, dezynfekcja), pracy w rękawiczkach czy za pleksiglasowymi przesłonami, sprzedawcy i kasjerzy są narażeni na kontakt z wirusem poprzez stykanie się z większą liczbą osób niż większość grup zawodowych.

Jednak podobnie jak w Polsce, także w innych krajach nie przewidziano ich w początkowych etapach szczepień.

W większości krajów w pierwszej kolejności szczepione są osoby przebywające w domach opieki, z grup ryzyka, najstarsze oraz pracownicy medyczni i opiekunowie osób starszych. Oczywiście wiele zależy od liczebności populacji danego kraju i tempa wykonywania szczepień. Rekordzistą pod tym względem jest Izrael, gdzie na 20 stycznia rozdysponowano liczbę dawek (pojedynczych) odpowiadających 35% mieszkańców. W Wielkiej Brytanii, która rozpoczęła szczepienia wcześniej niż reszta Europy, wskaźnik ten wynosi 7,5%. I tam jednak, podobnie jak w Irlandii na razie pracownicy handlu nie są jeszcze szczepieni jako grupa zawodowa, choć podobnie jak w Polsce (wskaźnik 1,6%), o to apelują.

W Wielkiej Brytanii w połowie lutego zostanie podjęta decyzja, które grupy znajdą się w drugiej fazie szczepień.

– Mam bardzo silne przekonanie, że ci, którzy podczas swojej pracy mogą być w nieproporcjonalny sposób narażeni na kontakt z wirusem, policja, pracownicy sklepów, nauczyciele… powinni być traktowani priorytetowo – powiedział telewizji Sky News minister ds. programu szczepień Nadhim Zahawi.

W podobnym tonie wypowiedział się sekretarz zdrowia Matt Hancock, który powiedział Izbie Gmin w zeszłym tygodniu: „Będziemy bardzo uważnie przyglądać się tym zawodom, którym należy nadać priorytet w drugiej fazie programu. Oczywiście przyjrzymy się nauczycielom, policji i innym osobom, ale przyjrzymy się także pracownikom sklepu i podejmiemy te decyzje na podstawie danych ”.

Szacuje się, że w Wielkiej Brytanii wszyscy chętni dorośli zostaną zaszczepieni do września.

Także w Irlandii branża żąda szybkiej deklaracji rządu, kiedy szczepionka stanie się dostępna dla sprzedawców. Związek zawodowy Madate, skupiający irlandzkich pracowników handlu detalicznego, dystrybucji i administracji zaapelował do ministra zdrowia Stephena Donnelly'ego, prosząc o wyjaśnienia co do kolejności szczepień pracowników handlu detalicznego w ramach programu.

Gerry Light, sekretarz generalny Mandate, powiedział, że opublikowana 6 stycznia lista grup priorytetowych dla szczepień była „niejednoznaczna” i nie wyjaśniła, do której grupy zaliczają się  pracownicy handlu detalicznego – pisze „Irish Times”.

W Niemczech pracownicy handlu zostali zaliczeni do trzeciej grupy priorytetowej. Podobnie jak w innych krajach, upubliczniony pod koniec grudnia podział wzbudził kontrowersje, zwłaszcza wśród nauczycieli, policjantów i handlowców. Według "Lebensmittel Zeitung" sprzedawcy mogą liczyć na szczepionki dopiero latem.

Ta sama gazeta donosi jednak, że pracownicy handlu, nie tylko ci mający bezpośrednią styczność z klientami, są już poddawani szczepieniom w Rumunii. Należą tam do drugiej grupy priorytetowej. "Na przykład około 15 tys. pracowników firmy Kaufland w Rumunii od tego tygodnia jest już szczepionych przeciwko koronawirusowi, jak poinformowała firma. Dotyczy to wszystkich pracowników w 138 oddziałach, magazynach i biurach". 

Inaczej sytuacja wygląda w Singapurze, gdzie liczba zakażeń jest niewielka i nie przekracza kilku dziennie. Z tego powodu władze koncentrują się na kontroli przyjezdnych i w pierwszym rzędzie (od 18 stycznia) szczepią pracowników linii lotniczych, lotnisk i transportu morskiego (ok. 37 tys. osób) oraz – jak wszędzie – służby zdrowia.

W Chinach oficjalny program szczepień rozpocznie się na przełomie lutego i marca, na razie natomiast trwa program testowy, przeprowadzany jednak na skalę wielkości populacji - już teraz zaszczepionych jest kilka milionów osób. Również tu wybrane grupy mają pierwszeństwo. Oprócz służb medycznych są w tej grupie także nauczyciele i wykładowcy oraz urzędnicy. Spośród osób związanych z handlem pierwszeństwo mają przedstawiciele handlowi, których praca wymaga licznych podróży.

Kto może, kto chce

Jedną kwestią jest dostępność szczepionek i możliwości zaszczepienia, inną – chęć społeczności do ich przyjęcia. Według badań CBOS-u w Polsce na przykład odsetek ten w pierwszej połowie stycznia wyniósł 56% (o 20 pkt proc. więcej niż w listopadzie), przy czym 30% całej grupy badanych jest całkowicie zdecydowana. Natomiast tych, którzy raczej lub zdecydowanie nie chcą szczepienia jest 30%, o 17 pkt proc. mniej niż dwa miesiące wcześniej.

Amerykańscy pracodawcy, w tym wiele sieci handlowych, wpadło na pomysł dodatkowego wynagradzania pracowników za przyjęcie szczepionki. Jak informuje CNN, są to m.in. Aldi, Dollar General, Trader’s Joe czy Instacart. Chcą one zapłacić pracownikom równowartość dwugodzinnej stawki za każdą przyjęta dawkę szczepionki oraz pokryć związane ze szczepieniem (np. dojazd).

Aldi „zapewnia, że ​​wszyscy pracownicy godzinowi, którzy chcą otrzymać szczepionkę, będą w stanie to zrobić bez obawy o utratę wynagrodzenia lub czas wolny od pracy”, podała firma w komunikacie prasowym.

Aldi dołączył w ten sposób do Dollar General, Trader Joe’s i Instacart które także zapowiedziały podobne ruchy.

Dollar General powiedział w zeszłym tygodniu, że wypłaci swoim pracownikom jednorazową wypłatę w wysokości czterech godzin wynagrodzenia po otrzymaniu pełnego szczepienia. Trader Joe’s zapewni pracownikom „dodatkowe 2 godziny regularnego wynagrodzenia za dawkę za poświęcenie czasu na zaszczepienie”, powiedział rzecznik firmy Kenya Friend-Daniel w e-mailu.

Instacart, platforma dostarczania artykułów spożywczych w dostawach lub z odbiorem osobistym, również poinformowała w zeszłym tygodniu, że zapewni pomoc finansową swoim pracownikom w sklepach i niezależnym kontrahentom. Detaliści nie chcą jednak wprowadzać obowiązkowych szczepień dla swoich pracowników.

Większość stanów nadal szczepi tylko pracowników służby zdrowia, mieszkańców i personel w placówkach opieki długoterminowej. Podstawowi pracownicy, tacy jak pracownicy sklepów detalicznych i sklepów spożywczych, mają zostać zaszczepieni w późniejszych fazach wdrożenia, ale ich uprawnienia do otrzymania szczepionki różnią się w zależności od stanu.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 2989 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.