Zrabowali 3 mln zł z Biedronki

Do zuchwałego napadu doszło w samym centrum Łodzi. Bandyci napadli na konwojenta, który miał przy sobie pieniądze z Biedronki. Podobno zrabowano prawie 3 mln zł. Sieć zaprzecza i twierdzi, że kwota była znacznie niższa.

Do napadu doszło w sobotę 16 stycznia pod sklepem sieci Biedronka mieszczącym się w zabytkowym budynku dawnego imperium przemysłowego Izraela Poznańskiego, w pobliżu Centrum Handlowego Manufaktura.

Podobno na konwojenta idącego z utargiem ze sklepu napadło dwóch mężczyzn. Sprawa odbiła się szerokim echem, informują o niej lokalne portale i pisma, w tym "Dziennik łódzki", "Ekspress ilustrowany", wlkp112.pl,a także o2, fakt.pl oraz związek zawodowy Biedronki.

Zdaniem policji napastnicy pobili pracownika firmy ochroniarskiej i zabrali mu torbę z pieniędzmi. Pojawiły się też informacje, że ukradli też z samochodu konwojenta worki z pieniędzmi. Jak na razie śledczy tego nie potwierdzają.

Sprawa zyskała wysoki priorytet śledztwa, prowadzonego przez policję pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź – Śródmieście. Trwają poszukiwania sprawców napadu, a łódzka policja analizuje nagrania monitoringu ze sklepu i sprzed niego. Nie ujawnia jednak, czy zrabowana kwota rzeczywiście wynosi prawie 3 mln zł, jak donoszą lokalne media. Staramy się uzyskać o tym informację w policji.

Biedronka za to stanowczo dementuje tę kwotę. Twierdzi, że ukradzionych pieniędzy było znacznie mniej.

 

Katarzyna Pierzchała 4176 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

  • odpowiedz

    Numer stary jak świat; Koledzy konwojenta. Wystarczy sprawdzić jego środowisko lub ostatnio pracujących z nim na zmianie i sprawa będzie rozwiązana.

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.