Too Good To Go: chcemy dotrzeć do mniejszych miejscowości

Jak mówi Anna Kurnatowska, country managerki Too Good To Go w Polsce, pandemia jeszcze uwypukliła problem marnowania żywności. Dzięki aplikacji "uratowano" ponad pół miliona paczek z żywnością.

Handel Extra: Z iloma lokalami gastronomicznymi współpracowaliście przed pandemią, a jak to jest obecnie?
Anna Kurnatowska, country managerka Too Good To Go* w Polsce: Rozwijamy się bardzo dynamicznie. Najlepiej świadczą o tym dane - na początku 2020 r. mieliśmy zaledwie 300 partnerów, dziś jest ich ponad 2000. To olbrzymi skok, również za sprawą pandemii. W tak dynamicznie zmieniającej się sytuacji bardzo trudno planować menu czy zatowarowanie i wtedy kołem ratunkowym jest aplikacja, dzięki której mamy szansę minimalizować lub wręcz wyzerować ilość marnowanego jedzenia. Są również miejsca, które niestety musiały zawiesić swoją działalność, a dla których byliśmy ogromnym wsparciem przy zbywaniu zapasów, tak aby nic się nie zmarnowało. Jesteśmy w stałym kontakcie z partnerami i na bieżąco znajdujemy najlepsze możliwe rozwiązania dla ich biznesów.  

Ważną częścią działalności Too Good To Go miały być sieci handlowe. Czy tak się stało?
Handel odpowiada prawie za 7% marnowanego jedzenia  w Polsce i dlatego kładziemy duży nacisk na szybki rozwój współpracy w sektorze sieci handlowych. Nasze rozwiązanie cieszy się ogromnym zainteresowaniem ze strony sieci. Do tej pory udało nam się włączyć do walki z marnowaniem sieć Carrefour (do końca stycznia dołączą wszystkie sklepy własne) i Auchan (faza pilotażowa). Kolejne są w trakcie przygotowań. Dzięki Too Good To Go sklepy mają szansę sprzedać produkty, których nie mają możliwości przekazać innym organizacjom, np. te z bardzo krótkim terminem ważności.

Wspomniała Pani o ponad 2 tys. partnerów. O jaki markach mówimy? Dla przykładu oczywiście.
A.Blikle, Aryzta, bp, Lindt, Grycan, Costa Coffee, Etno Cafe, Gorąco Polecam, Piekarnia Gruzińska, Piekarnia Grochola, Green Caffee Nero, Moxo Bakery, Tłusty Kotek, Z Domu Specjały, Krzesak, Owoce & Warzywa, Hotel Wawel Queen, Novotel, Massoli Books & Cafe, Głodny Niedźwiedź, Handelek, Dobro & Dobro, Firdygałki, Tu Piekarnik Toruńska, Avocado Shop, Bimbeer Sklep, Cukiernia Karpicko i wiele innych.

Widać, że współpraca obejmuje coraz więcej branż.
Tak. Chcemy być wszędzie tam, gdzie marnuje się jedzenie i tutaj nie ma ograniczeń. Jesteśmy rozwiązaniem zarówno dla dużych sieci, jak i małych lokalnych czy rodzinnych biznesów. Współpracujemy z gastronomią, producentami żywności, piekarniami i cukierniami, osiedlowymi warzywaniakami, hotelami, kantynami, firmami cateringowymi i lista cały czas się wydłuża. Każdy biznes, który ma do czynienia z jedzeniem i nie chce jej marnować, może skorzystać z naszej aplikacji.

Już prawie od roku działalności lokali gastronomicznych w Polsce jest ograniczona. Czy i jak ta sytuacja wpływa na rozwój aplikacji?
Rzeczywiście wielu naszych partnerów znalazło się w trudnej sytuacji, musieli ograniczyć swoją działalność albo nawet zawiesić, ale z optymizmem patrzę w przyszłość i mam nadzieję, że już niedługo sytuacja wróci do normy. Każdego dnia dokładamy starań, aby być wsparciem dla partnerów. Pozytywem w tej trudnej sytuacji jest fakt, że o wiele więcej mówimy o marnowaniu jedzenia, zajęło ono centralny punkt w naszym życiu i o wiele uważniej obchodzimy się z produktami, jakie mamy w naszych domach czy restauracjach. To bardzo dobry trend i liczę, że to początek zmiany w kierunku niemarnowania.

Zatem jaki to będzie rok?
Celem numer jeden jest bycie wszędzie tam, gdzie marnuje się jedzenie, co oznacza rozwój i powiększanie grona naszych użytkowników i partnerów. To dzięki nim możemy pochwalić się ponad 540 000 uratowanych paczek-niespodzianek. W 2021 r. będziemy we wszystkich dużych miastach Polski i rozpoczniemy ekspansję na mniejsze miejscowości. Skupimy się również na kolejnym filarze naszej działalności, czyli edukacji. Aż 60% żywności marnuje się w naszych domach, co oznacza, że każdy z nas może mieć znaczący wpływ na ograniczanie marnowania jedzenia. 

*Too Good To Go to wywodząca się z Danii aplikacja, która w Warszawie zadebiutowała w lipcu 2019 r. Dzięki aplikacji niesprzedana danego dnia żywność, zamiast lądować w koszu, staje się posiłkiem-niespodzianką.
Jak to działa? Sklepy i restauracje codziennie oferują świeże produkty, takie jak np. pieczywo, owoce, świeże kanapki, sałatki czy też pełne dania. Choć każde z przedsiębiorstw stara się sprzedać wszystkie porcje czy sztuki, nie zawsze się to udaje. W ten sposób całkowicie świeże i dobre jedzenie jest wyrzucane. Dzięki aplikacji Too Good To Go użytkownicy mają szanse uratować przed wyrzuceniem pełnowartościowe produkty czy posiłki kupując je w niższej cenie (jedzenie zamawiane przez aplikację Too Good To Go kosztuje średnio jedną trzecią standardowej ceny).  

 

Ilona Mrozowska 3966 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.