E-handel: nastąpi dalszy rozwój punktów odbioru

Miniony rok przyniósł niespotykany dotąd boom w e-handlu. Rosną operatorzy automatów paczkowych, polscy konsumenci zmieniają zwyczaje zakupowe i po raz pierwszy w historii częściej wybierają dostawę do punktu niż do drzwi. Jak wygląda perspektywa rynku w najbliższym czasie?

Na zdjęciu: Kamila Kowalska, dyrektor handlowy, Sendit

Z danych raportu PMR „Handel internetowy w Polsce 2020. Analiza i prognoza rozwoju rynku e-commerce na latach 2020-2025” wynika, że w 2025 r. udział e-commerce w handlu detalicznym wyniesie blisko 1/5 – dla porównania, w poprzednim roku stanowił prawie 11%. To ogromny wzrost na przestrzeni kilku kolejnych lat.

- Niepewna przyszłość, kolejne możliwe obostrzenia w tym zamknięcie rynku stacjonarnego, wymagają od firm oraz producentów poszukiwania nietypowych rozwiązań, umożliwiających bezpośrednią sprzedaż w internecie – uważa Kamila Kowalska, dyrektor handlowy, Sendit.

W tym kontekście – jej zdaniem - kluczowa będzie precyzja dostaw, tzw. ETA (estimated time of arrival), czyli przewidywane i realizowane okna dostaw o niedużej rozpiętości, dzięki którym zamawiający dokładnie wie, kiedy może się spodziewać swojej przesyłki.

E-commerce’owy boom to także wzrost w kategoriach produktów, które do niedawna były w tej gałęzi gospodarki traktowane jako niszowe, np. akcesoria do domu, do ogrodu, produkty o dużych gabarytach, usługi umożliwiające zdobycie nowych zawodów lub rozwijanie pasji, czy artykuły spożywcze. Sprawna obsługa tych zamówień to wyzwanie przed jakim stoją dziś firmy kurierskie.

- Trend, którego branża kurierska nie powinna lekceważyć to działania proekologiczne, uwzględniające cały proces logistyczny – mowa tutaj o zarówno o opakowaniach, jak i środkach transportu czy programach emisyjnych, jako kompensacji emisji CO2, której nie da się ominąć – zauważa ekspertka. - Przyszłością będą dostawy bezdotykowe, bazujące na kodach, zdjęciach czy lokalizatorach użytkownika - dodaje.

Kamila Kowalska uważa ponadto, że procedura zwrotów również powinna czerpać inspirację z trendu eco-friendly – opakowania, w których wysyłany jest towar to klienta mogą być równocześnie opakowaniami zwrotnymi, a nadawanie niechcianego produktu odbywałoby się bez konieczności druku etykiety.

- Co przyniesie przyszłość, zobaczymy. Nie mam jednak wątpliwości, że jesteśmy świadkami poważnych, daleko idących zmian w całej branży e-commerce i KEP – podsumowuje.

Dużo już się działo

Informacją, która zmroziła ostatnio rynek, było ogłoszenie sprzedaży InPostu, którego wartość została wyceniona na blisko 2 mld euro. Eksperci spekulują, czy firma zostanie wykupiona przez powiązaną z nią biznesowo Grupę Allegro czy przez kolejny fundusz. Pomimo pandemii, InPost rośnie niezwykle dynamicznie i stawia na nawiązywanie strategicznej współpracy. W listopadzie ub.r. poinformował o uruchomieniu dostaw do paczkomatów towarów zamówionych w Ikea, jak i przez niemiecki e-sklep Amazona.

Kolejnym kluczowym wydarzeniem było uruchomienie dostawy przez serwis OLX za pośrednictwem platformy wysyłkowej Sendit.pl. Dzięki zaawansowanym rozwiązaniom technologicznym, sprzedawcy i kupujący produkty, m.in. w kategorii Elektronika/Telefony Komórkowe, Moda czy Artykuły dla dzieci mogą od marca 2020 r. w prosty i intuicyjny sposób zarządzać ich dostawą. Pół roku później, we wrześniu oprócz dostawy, OLX wprowadził usługę płatności z góry wraz z programem gwarancji dla kupującego. Płatności obsługuje holenderska spółka Adyen, a sprzedający korzysta z tej możliwości bezpłatnie. Dzięki tym działaniom, OLX – największy serwis ogłoszeniowy w Polsce, stał się serwisem transakcyjnym.

Rośnie liczba punktów

W ostatnim czasie byliśmy świadkami stale rosnącej liczby placówek nadawczo-odbiorczych w całej Polsce. Zainteresowanie punktami odbioru rośnie nie tylko od strony konsumentów, ale też od strony właścicieli e-sklepów lub osób zarządzających procesami e-commerce.

W 2020 r. automaty paczkowe zyskały największą popularność dzięki marce InPost – bezdotykowy odbiór przy użyciu aplikacji wpisał się w potrzeby konsumentów w tym szczególnym czasie. Firma cały czas powiększa liczbę dostępnych maszyn, tym samym budując swoją przewagę na rynku – aktualnie ma ich 20 tys. na terenie całej Polski.

Swój udział ma tu też Poczta Polska, która zapowiedziała, że w tym roku do użytku zostanie oddanych 500 zewnętrznych automatów paczkowych, a w 2022 r. ich liczba wzrośnie do 2 tys. Na znaczeniu zyskuje platforma bliskapaczka.pl, należąca do Sendit, która oferuje konsumentom i e-sklepom blisko 35 tys. punktów odbiorczych w całej Polsce.

Do najbardziej popularnych punktów odbiorczych należą m.in. Paczka w Ruchu (4200 punktów), Poczta Polska (13600 punktów – własne placówki pocztowe, punkty Orlen i Żabka), DPD (ponad 2800 punktów), UPS, AP czy FedEx.

Co ciekawe, DPD ogłosiło, że zacznie dostarczać przesyłki do maszyn SwipBox – automaty paczkowe będą uzupełnieniem i uelastycznieniem oferty przewoźnika i będą dostępne również na platformie Bliskapaczka.pl. FedEx natomiast, dostarczając do saloników Kolportera, oferuje usługę D2P, czyli odbiór z domu, a dostarczenie do punktu.

W minionym roku, po raz pierwszy w historii badań Gemiusa, dostawa przesyłki do punktu wskazywana była przez badanych częściej niż dostawa kurierem bezpośrednio do pracy lub do domu. O ile z przesyłki kurierskiej „do drzwi” korzystało według raportu 55% użytkowników, o tyle z przesyłki do punktu korzysta ponad 60% użytkowników. Do samych maszyn paczkowych zamawia 61% respondentów, a grupę tę powiększają dodatkowo osoby wybierające punkty detaliczne (jak np. placówki Poczty Polskiej, sieci partnerskie, w tym Żabka, Orlen, Ruch, Kolporter i inne).

 

 

 

Katarzyna Pierzchała 4043 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.