Wege, on-the-go i słodkie

Mleczne i do wcinania w domu dla przyjemności? Tak... ale też dokładnie na odwrót! W kategorii słodyczy dominują zupełnie sprzeczne trendy, a pandemia jeszcze pomieszała im szyki.

Wege, wege, wege! I małe porcje. To pierwsza odpowiedź na pytanie o kierunki rozwoju rynku słodyczy, i to nie tylko globalnie, lecz także w Polsce.

– W mijającym roku do oferty Coliana dołączyły dwie linie słodyczy mocno osadzone w rozwijających się trendach. Jedna z nich to Akuku! Vege – pierwsze na rynku żelkopianki wege w trzech smakach: Owocki, Muffinki i LOdoVE, które pojawiły się w sprzedaży w marcu – mówi Mariusz Jaroszewski, kierownik działu zarządzania kategorią w firmie Colian. – To nasza odpowiedź na przybierający na sile trend żywności wegetariańskiej. Nie zawierają żelatyny wieprzowej, gdyż zastąpiliśmy ją roślinnymi pektynami. Bogate w sok owocowy (15%) powstały na bazie naturalnych aromatów, bez konserwantów i sztucznych barwników. Posiadają uznany i rozpoznawalny certyfikat V-Label Certificate. Biorąc pod uwagę fakt, że ponad połowa Polaków zamierza w najbliższym czasie ograniczyć spożywanie mięsa oraz produktów odzwierzęcych w swojej diecie, widzimy duży potencjał w rozwoju tego segmentu rynku – dodaje.

Szacuje się, że już co dziesiąty produkt wprowadzany na terenie Unii Europejskiej ma oznaczenie wege.

CROWDFUNDING I STUDIUM PRZYPADKU
Jakie inne nowinki widać w branży? Warto spojrzeć na start-upy, które w niejednej spożywczej kategorii wypromowały trendy, które z kolei z czasem podchwycili najwięksi i uczynili z nich zjawiska masowe. I tak, przykładowo, na horyzoncie pojawił się tu crowdfunding. Wystartowała kampania crowdfundingowa Las Vegan’s. To nowa marka czekolad bio & eco Las Vegan’s.

Spółka córka Manufaktury Czekolady Chocolate Story, określająca się jako pionier na rynku produkcji czekolady bean-to-bar w Polsce, na rozwój chce pozyskać blisko 1 mln zł. Pomóc w tym ma kampania crowdfundingowa WeganskaCzekolada.pl, która ruszyła 24 listopada br. na platformie Crowdway.pl. Zebrane środki spółka przeznaczy m.in. na zakup maszyn pakujących i rozwój linii produktowych.

To jedna z niewielu firm na świecie, w której czekoladę wyrabia się bezpośrednio od ziaren kakaowca aż do tabliczki. Powstała z inicjatywy dwójki informatyków – Krzysztofa Stypułkowskiego i Tomasza Sienkiewicza, którzy zdecydowali się rzucić pracę w korporacji i stworzyć pierwszą w Polsce manufakturę czekolady. W 2017 r. jako współwłaściciel i członek zarządu dołączył do nich Marcin Parzyszek, doświadczony menedżer z 20-letnim stażem pracy na rynku słodyczy.

Przez ponad 11 lat działalności manufaktury powiększył się nie tylko jej zespół, ale wzrosło również zainteresowanie rzemieślniczymi wyrobami. Najlepszym tego dowodem są przychody spółki, które w 2019 r. wynosiły 5,8 mln zł netto, a rok wcześniej blisko 4,4 mln netto.

W trosce o środowisko produkty pod szyldem nowej spółki Las Vegan’s będą sprzedawane w opakowaniach wykonanych z ekologicznego papieru, który w pełni podlega kompostowaniu w warunkach domowych. Będzie to pierwsza marka, w której tradycyjne sreberko i folia zostaną zastąpione papierowymi opakowaniami. Wegańskie słodkości będą wprowadzane na rynek etapami, a pierwsze z nich pojawią się już w 2021 r.

– W pierwszym etapie produkcji planujemy wdrożenie czterech linii produktowych. Na początek tabliczki, m.in. czekolada ciemna i czekolady z roślinnych zamienników mleka z dodatkami malin i pomarańczy, w kartonowych kopertach wykonanych z surowca wytwarzanego z udziałem makulatury. Drugą linią będą owoce, orzechy, migdały i ziarno kakao w czekoladzie. Trzecia i czwarta, najważniejsze dla nas linie, to tabliczki i batony zapakowane maszynowo w innowacyjny materiał opakowaniowy wykonany z papieru z certyfikatem kompostowalności. Zakładamy, że cała linia produktowa gotowa będzie w drugiej połowie 2021 r. – mówi Marcin Parzyszek, prezes Las
Vegan’s i członek zarządu Manufaktury Czekolady Chocolate Story.

Do współtworzenia marki Las Vegan’s mogą dołączyć nowi akcjonariusze. 24 listopada 2020 r. ruszyła oferta akcji spółki promowana przez kampanię crowdfundingową na platformie Crowdway.pl. W ramach finansowania społecznościowego (crowdinvestingu) spółka z wegańskimi słodkościami chce pozyskać blisko 1 mln zł na wdrożenie i promocję marki Las Vegan’s, poszerzenie oferty czekolad i produktów wegańskich oraz wprowadzenie kolejnych rozwiązań ekologicznych w zakresie pakowania.

W ramach inwestycji akcjonariusze – oprócz akcji spółki Las Vegan’s SA – otrzymają m.in. tabliczki prawdziwej czekolady z oferty Manufaktury Czekolady Chocolate Story, zaproszenia na warsztaty czekoladowe w lokalu w Łodzi lub w Warszawie czy limitowaną edycję plakatu kolekcjonerskiego Las Vegan’s z podpisem polskiej artystki BALSI. Minimalna wartość inwestycji to 99 zł.

Jak podkreślają twórcy Las Vegan’s, jest to biznes z potencjałem. – Rynek czekolady wciąż rośnie. Jednocześnie zaledwie 5% wszystkich nowych słodyczy, które pojawiły się na rynku między 2015 a 2019 r., to produkty wegańskie. Czas wypełnić lukę na rozwijającym się rynku słodyczy i produktów wegańskich, wprowadzając pyszną czekoladę opartą na rzemieślniczej produkcji – mówi Krzysztof Stypułkowski.

Manufaktura Czekolady Chocolate Story jest pionierem w zakresie produkcji czekolady bean-to-bar w Polsce. Firma powstała w 2009 r. i od tego czasu dynamicznie się rozwija, poszerzając portfolio marek własnych oraz grono kontrahentów polskich i zagranicznych.

NA JEDEN GRYZ
W styczniu 2020 r. Colian rozszerzył swoją ofertę przekąsek typu bites z linii Tyci, która obejmuje pięć wariantów: Grześki Tyci, Grześki Tyci w mlecznej czekoladzie, Jeżyki Tyci, Toffino Tyci oraz O!rzeszki Tyci. Bitesy to produkty przekąskowe w poręcznej porcji, zwykle o gramaturze 100-150 g i cenie ok. 5,50-7 zł za opakowanie. Cieszą się rosnącą popularnością, ponieważ wpisują się w aktualne trendy i zmieniające się potrzeby konsumentów. W Polsce można zakładać spory potencjał rozwoju kategorii bitesów, gdyż jej udział w rynku jest ponaddwukrotnie mniejszy niż w krajach Europy Zachodniej.

– Rozszerzenie oferty do pięciu produktów pozwoliło nam zbudować silną półkę i szybko przyniosło wymierne efekty sprzedażowe – dodaje Mariusz Jaroszewski.

Z tym nurtem płynie także E. Wedel. W I kwartale 2020 r. firma wprowadziła na rynek nowość – Ptasie Mleczko Mini. Zapakowano ją w praktyczną torebkę ze strunowym zamknięciem. Takie rozwiązanie pozwala na wielokrotne otwieranie i zamykanie opakowania, a dzięki temu produkt można zabrać ze sobą praktycznie wszędzie, zgodnie z trendem on-the-go. Dla fanów pianek Ptasie Mleczko firma wprowadza w ciągu roku kilkanaście limitowanych wariantów w zależności od okazji bądź pory roku. Limitowane pianki dostępne są m.in. z takich okazji jak walentynki, Wielkanoc czy Boże Narodzenie.

– Smak limitowanych pianek Ptasie Mleczko jest także zależny od obowiązującej pory roku. Wiosną i latem proponujemy konsumentom owocowe warianty, zaś jesienią i zimą np. orzechowe, cynamonowe, zgodnie z sezonowością – mówi Dominika Igielińska, junior branded content manager w firmie E.Wedel.

W STRONĘ LODÓW, CUKRU I LIMITOWANYCH EDYCJI
Coraz większą liczbę zwolenników zyskuje czekolada gorzka, jednak wciąż nie brakuje amatorów mlecznej słodyczy. W II kwartale 2020 r. w sklepowych zamrażarkach pojawiły się m.in.: rożki o smaku czekoladowo-śmietankowym i czekoladowo-bananowym od E.Wedel, lodowe Czekotubki czekoladowo-orzechowe, truskawkowe,
karmelowe oraz lody Ptasie Mleczko Waniliowe w kubeczku. Jednak to III kwartał był przełomowy dla marki E.Wedel, ponieważ w sierpniu na sklepowe półki trafiła nowość – linia czekolad Mocno Mlecznych, na którą składają się: czekolada Mocno Mleczna, Mocno Mleczna z orzechami laskowymi, Mocno Mleczna z corn flakes orazMocno Mleczna z bakaliami.

– Nad smakiem czekolad E.Wedel od lat czuwa ekspertka – Renata Kamińska. Kontynuując wedlowską tradycję czekoladnictwa, przez lata stworzyła kilkadziesiąt produktów, które kochają konsumenci – informuje Dominika Igielińska.

– Spod ręki Renaty wyszły m.in. produkty takie jak najlepiej sprzedająca się czekolada gorzka w Polsce, unikatowa czekolada biała karmelowa czy też dobrze znana biała czekolada od E.Wedel. Jej autorstwa jest również najnowsza receptura czekolady Mocno Mlecznej. Sekret tego unikatowego smaku to wyjątkowe połączenie czekolady i mleka oraz gładka i delikatna konsystencja, która sprawia, że nowa czekolada przyjemnie rozpływa się w ustach. A jej zbalansowany, czekoladowo-mleczny smak dostarcza wyjątkowej przyjemności smaku – rekomenduje.

We wrześniu do oferty batonów Pawełek od Wedla dołączyły limitowane nowości – Pawełek Duo Kokos i Peanut Butter. Baton został stworzony z dwóch rodzajów wedlowskiej czekolady od spodu białej karmelowej, od góry gorzkiej. Nadzienia mają smak kokosu oraz orzeszków ziemnych, przy czym w tym wariancie jest ono oblane odwrotnie: od spodu klasyczną czekoladą gorzką, a od góry białą karmelową. Rok 2020 Wedel chce zamknąć świątecznymi edycjami kultowych produktów, a także limitowanymi nowościami o unikatowych smakach pomarańczy, śliwki i korzennych nut. W nowym wydaniu pojawi się także czekolada Mocno Mleczna cynamonowa z wafelkami oraz Mocno Mleczna z karmelizowanymi migdałami.

– W E.Wedel obserwujemy zarówno preferencje smakowe konsumentów, a także obowiązujące trendy na rynku słodyczy. Jednak warto zauważyć, że choć pojawia się wiele nowych trendów, to większość z nich nie utrzymuje się na rynku zbyt długo. Tak było z wykorzystaniem owocu yuzu w wyrobach czekoladowych. Przez pewien krótki czas stanowiły one modny dodatek, natomiast dziś się od tego owocu odchodzi – mówi Dominika Igielińska. – Chcąc zaskoczyć konsumentów, wprowadzamy na rynek także nowości o limitowanych smakach w obowiązujących trendach. Tak było np. z piankami Ptasie Mleczko Peanut Butter. Wariant orzeszków ziemnych przypadł do gustu konsumentom, dlatego producent postanowił wprowadzić ten smak także do innych kategorii produktowych, jak batony WW Peanut Butter czy też limitowana edycja Pawełka Duo o smaku Peanut Butter, a także czekoladach nadziewanych, np. Cookie. Peanut Butter.

Wedel obserwuje, że Polacy są raczej tradycjonalistami w wyborze smaków słodkości. Jednak chętnie także eksperymentują, sięgając po niecodzienne połączenia smakowe.

– Staramy się, aby nasze portfolio było zróżnicowane i każdy mógł znaleźć idealne słodycze dla siebie. Niezmiennie od wielu lat marka E.Wedel jest najchętniej wybieraną przez konsumentów w kategorii pralin oraz tabliczek gorzkich. Mowa o piankach Ptasie Mleczko o smaku waniliowym oraz czekoladzie Klasycznie Gorzkiej 64% – mówi Dominika Igielińska.

Silnym trendem na rynku słodyczy jest format on-the-go. Coraz więcej marek decyduje się na warianty swoich słodyczy w poręcznych i wygodnych opakowaniach, które można zabrać ze sobą praktycznie wszędzie.

SZLACHETNE ZDROWIE...
Członkowie pokolenia Z (czyli ci, którzy nie pamiętają świata bez internetu i smartfonów) starają się wieść szczęśliwe, zdrowe życie w równowadze z sobą i otaczającym ich światem. Są skłonni wybierać produkty sprzyjające zarówno własnemu zdrowiu, jak i środowisku naturalnemu. A to oznacza eliminację cukru, mleka oraz składników pozyskiwanych w sposób szkodzący przyrodzie. Jak pisze „Food Ingredients First”, Luker Chocolate niedawno wprowadził na rynek czekoladę bez cukru i z naturalną alternatywą cukru. Należą do nich bezcukrowe opcje allulozy i erytrytolu ze stewią lub klon, kokos, agawa i panela (suszony sok z trzciny cukrowej) jako alternatywy dla cukru.

– Szczególnie ciekawa jest panela, ponieważ jest to naturalny, nieprzetworzony cukier, powszechnie produkowany przez rolników w Kolumbii i od lat dodawany do czekolady. Włączając go do naszych czekolad, możemy zaoferować produkt całkowicie pozyskiwany z Kolumbii i oferujący również smak naszego pochodzenia – wyjaśnia Marcella Jaramillo Asmar, szefowa marketingu Luker Chocolate.

Pionierem innowacji w czekoladowym biznesie jest szwajcarska firma B2B (dostawca produktów do producentów wytwarzających smakołyki dla końcowych odbiorców) Barry Callebaut, która w ostatnich latach wprowadziła dwie ważne innowacje: naturalnie różową czekoladę „ruby” oraz czekoladę słodzoną miąższem ziarna kakaowca zamiast cukrem. To „WholeFruit” wytwarzana w 100% z owoców kakao. Ma co najmniej 40% mniej cukru, 90% więcej błonnika i 25% więcej białka niż większość ciemnych i mlecznych czekolad.

Z kolei Marco Oomen, dyrektor globalnego biznesu w AAK, firmy specjalizującej się w produktach opartych na bazie tłuszczów roślinnych, zauważa regionalne różnice w wymaganiach zdrowotnych konsumentów.

– W Azji i obu Amerykach słodycze czekoladowe ostrzegane są lepiej, jeśli zawierają składniki takie jak superfoods. W Europie bardziej zwraca się uwagę na smak, lokalne i etyczne aspekty czekolady, a nie na redukcję cukru i aspekt zdrowia – wyjaśnia.

Alternatywy bezmleczne i oparte na roślinach to kolejne coraz bardziej powszechne zapotrzebowanie. Według Innova Market Insights nastąpił średni roczny wzrost o 55% w globalnej sprzedaży czekolady, słodyczy i lodów ze składnikami roślinnymi (CAGR 2015-2019).

– Wybór stylu życia odgrywa dużą rolę, o czym świadczy rosnące zapotrzebowanie na produkty przyjazne dla wegan. Ale ten konsument również nie jest skłonny rezygnować ze smaku, dlatego ważne jest, aby znaleźć alternatywy dla mleka – mówi Marcella Jaramillo Asmar.

Barry Callebaut niedawno wprowadził na rynek swoją bezmleczną czekoladę „M_lk”. Jest częścią Plant Craft, szerokiej gamy bezmlecznych i wegańskich składników do czekolady, proszków kakaowych i produktów orzechowych. Wiąże się to również z szerszą świadomością konsumentów dotyczącą ochrony środowiska.

– Rosnąca świadomość konsumentów dotycząca potrzeby dbania o innych i środowisko oznacza, że wytwarzanie smakołyków powinno być dobre również dla planety. Inicjatywy na rzecz zrównoważonego rozwoju, łańcuchów dostaw bez odpadów i upcykling to niektóre sposoby na zapewnienie odpowiedzialnych i etycznych rozwiązań – mówi Bas Smit, wiceszef ds. marketingu w firmie Barry Callebaut.

RÓŻNORODNOŚĆ NA KAŻDĄ OKAZJĘ
– Na podstawie globalnych badań konsumenckich przeprowadzonych w 2019 r. w 18 krajach na 6 tys. konsumentach odkryliśmy, że popyt konsumencki różni się w zależności od okazji, pory dnia, pokoleń i potrzeb, ale smak jest zawsze pierwszym kryterium. Wybieramy czekoladę, która pasuje do danej chwili – mówi Bas Smit.

Marco Oomen informuje również, że cena wpływa na decyzje zakupowe. – W obecnej sytuacji finanse są jednym z najważniejszych problemów konsumentów i producentów. Istnieje rosnący trend w kierunku rozwiązań o obniżonych kosztach – zauważa.

W związku z firma AAK obserwuje zmniejszenie popytu na wysokiej klasy czekoladę specjalną, taką jak gorzka czekolada jednego pochodzenia. Zamiast tego istnieje zwiększone zapotrzebowanie na bardziej podstawowe rodzaje czekolady mlecznej.

I odwrotnie, Luker Chocolate odnotowuje większy wzrost w segmencie premium, gdzie konsumenci są skłonni eksperymentować z odważniejszymi smakami i przywiązują większą wagę do alternatyw rzemieślniczych i drobniejszych profili smakowych.

– Ten trend został przyspieszony przez marki prywatne, dzięki którym czekolada premium jest bardziej dostępna dla konsumentów – wyjaśnia Marcella Jaramillo Asmar.

Bas Smit spodziewa się również, że w świetle niepewności finansowej będą się lepiej sprzedawały produkty luksusowe, jak na przykład pudełko czekoladowych pralinek, które można znaleźć w supermarketach. Szczególnie w sektorze premium ogólne wrażenia sensoryczne są kluczowym elementem czekolady, istotny jest również kontrast w fakturze, jak na przykład chrupkość zapewniana przez komosę ryżową.

W międzyczasie Barry Callebaut opracował „język tekstur” czekolady. Testy na smak i konsystencję są wykonywane indywidualnie, ponieważ trudno jest skupić się na obu elementach.

– Po zakończeniu obu testów dział R&D może przeanalizować wyniki i zebrać spostrzeżenia. Na podstawie wniosków zespół może eksperymentować i wymyślać nowe rozwiązania i innowacje – mówi Bas Smit.

W międzyczasie firma AAK opracowała wyszkolone procedury panelowe do tworzenia profili sensorycznych czekolady. Deskryptory sensoryczne są zazwyczaj przedstawiane w formacie pajęczyny i obejmują smak, a także inne wrażenia sensoryczne, takie jak twardość, kruchość, pęknięcie, szybkość topnienia i woskowatość.

A MOŻE POBŁAŻANIE?
Patrząc w przyszłość, Marcella Jaramillo Asmar przewiduje, że czekolada zyska na znaczeniu w kategoriach innych niż słodycze, takich jak zdrowe przekąski, składniki do pieczenia i gorące napoje.

Bas Smit dodaje, że konsumenci zawsze zwracali się do czekolady jako sposobu na pobłażanie sobie i będą to robić nadal.

– Jednak w ciągu ostatnich kilku lat zaobserwowaliśmy rosnące zainteresowanie konsumentów łączeniem przyjemności i własnego zdrowia. Może to skutkować pobłażaniem sobie w nadchodzących latach – podsumowuje.

Magdalena Weiss 2917 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.