Ryby na święta to nie tylko karp

Mimo że oficjalnie post w Wigilię nie obowiązuje od kilkunastu lat, bez ryb trudno sobie wyobrazić święta Bożego Narodzenia.

Nie wszędzie jednak ich dostępność jest taka sama. W sklepach małoformatowych ryby to raczej niszowa kategoria, choć jej dostępność rośnie właśnie przed świętami. - W grudniu 2019 r. produkty te były obecne w jednym na dziesięć sklepów, to jej sprzedaż wolumenowa w tym czasie w porównaniu z poprzednim miesiącem niemal się podwoiła. Najwyższe udziały wartościowe w tej kategorii osiągnęli producenci Frosta, Abramczyk oraz Nord Capital – mówi Renata Jakubowska z CMR.

Dla sklepów małoformatowych ryby w postaci mrożonej, wędzonej, marynowanej lub w konserwach to często jedyna możliwość sprzedaży tego asortymentu. Inaczej jest w zorganizowanych sieciach, do których świeże ryby mogą być codziennie dowożone.

W hurtowniach Selgros Cash & Carry, które oferują znacznie szerszy asortyment ryb, bo ponad 100 rodzajów świeżych, ponad 80 wędzonych oraz 20 rodzajów owoców morza, największym powodzeniem wśród klientów cieszą się świeży łosoś, dorsz atlantycki, dorsz czarny – w formie filetów lub polędwicy.

– Polacy sięgają właśnie po tak porcjowaną rybę, ponieważ jest ona wygodna w przygotowaniu i trafia w gusta wielu klientów – wyjaśnia Cezary Furmanowicz, dyrektor marketingu Transgourmet Polska, operatora marek Transgourmet i Selgros Cash & Carry. – W czasie świątecznym prym wiedzie oczywiście karp, ale klienci co roku urozmaicają stoły wigilijne, sięgając po inne gatunki ryb, takie jak halibut, karmazyn, turbot czy nawet owoce morza jak krewetki – dodaje.

Cena, dostępność, pandemia

Tradycja spożywania karpia na święta wciąż jest w Polsce bardzo silna, a ponieważ większość sieci odeszła od sprzedaży żywych karpi, klienci najczęściej sięgają po już wyporcjowane gotowe elementy, które są znacznie łatwiejsze w przyrządzeniu. Coraz częściej zresztą można zaobserwować popyt na ten gatunek ryby poza sezonem, choć grudzień wciąż jeszcze dominuje.

– Selgros Cash & Carry przywiązuje dużą wagę do zrównoważonego rozwoju oraz dobrostanu zwierząt. W 2018 r. oferowaliśmy żywego karpia tylko w dziewięciu halach w Polsce, natomiast przed ubiegłorocznymi świętami Bożego Narodzenia zdecydowaliśmy o całkowitym wycofaniu żywego karpia ze sprzedaży – mówi Cezary Furmanowicz. – W zamian zaoferowaliśmy bardzo szeroki wybór świeżych elementów, takich jak karp patroszony, tusza, dzwonko, filet bez skóry oraz filet ze skórą nacinany – wszystko codziennie dostarczane od polskich hodowców – zapewnia.

Dodaje, że z obserwacji zachowań klientów wynika, że przywiązanie do tradycji spożywania ryb w okresie świąt Bożego Narodzenia jest bardzo silne i nawet pandemia tego nie zmieni.

Nieco ostrożniej wypowiada się dyrektor krajowa NSC (Norweskiej Rady ds. ryb i Owoców Morza Kristin Pettersen.

– Zbliżające się święta z pewnością będą inne niż wszystkie. Pandemia COVID-19 nie ustępuje i w wielu krajach, również w Polsce, można zauważyć zaostrzenie obostrzeń. Ponadto według najnowszych danych GUS ponad 50% Polaków obawia się o swoje finanse ze względu na obecną sytuację epidemiologiczną – przypomina.

Według tegorocznych badań indeksu konsumentów owoców morza (ang. The Seafood Consumer Index) przeprowadzonych dla NSC przez Kantar średnio 64% Polaków spożywa ryby i owoce morza przynajmniej raz w tygodniu lub więcej, natomiast 28% dwa lub więcej razy w tygodniu. W ogóle ryb i owoców morza nie włącza do swojej diety tylko co czwarty konsument. Polacy chętnie sięgają po ryby i owoce morza głównie ze względu na ich cenne wartości odżywcze oraz walory smakowe. Jak wiemy, są one bogate m.in. w kwasy omega-3, witaminę D, selen, jod, a także są świetnym źródłem białka.

Coraz większe znaczenie dla konsumentów mają kwestie zrównoważonego rozwoju i bezpieczeństwa żywności. Podczas wyboru ryb Polacy zwracają uwagę także na ich pochodzenie; według NSC aż 59% osób wskazało, że wybiera ryby i owoce morza pochodzące z Norwegii, 12% z krajów bałtyckich, a 7% z Polski.

– Z obserwacji i monitoringu rynku można zauważyć, że w Polsce wśród czynników determinujących zakup bardzo dużą rolę odgrywa cena i dostępność. Dlatego Polacy najczęściej kupują ryby i owoce morza w dyskontach, gdzie mogą nabyć ryby w najlepszych cenach – mówi dyrektor NSC na Polskę i Niemcy. – Natomiast największy wybór ryb oferują super- i hipermarkety, które bardzo często są zaopatrzone w lady rybne, co pozwala konsumentom na szeroki wybór świeżych ryb, a lokalne, mniejsze sklepy mają zazwyczaj wyłącznie ryby mrożone.

KARP NA ŚWIĘTA: ŻYWY CZY NIE [BADANIE]

Na wzrost świadomości konsumentów zwraca uwagę Cezary Furmanowicz. – Zauważalny jest wzrost świadomości klientów na temat ryb, sposobu ich poławiania, pochodzenia czy poszczególnych gatunków – mówi. – Na sprzedaż tego asortymentu mają wpływ także aktualne trendy żywieniowe i zwrot w kierunku zbilansowanej diety, zawierającej ryby i owoce morza. W Selgros Cash & Carry oferujemy szeroki wybór nie tylko poszczególnych gatunków, sposobów porcjowania czy wstępnego przygotowania ryb, ale także profesjonalne doradztwo pracowników działu, dzięki czemu klienci mogą liczyć nie tylko na najświeższy asortyment, ale także na cenne wskazówki – dodaje dyrektor marketingu Transgourmet Polska.

_____________________________________________________________________________________________________________________________

ZDANIEM EKSPERTA

KRISTIN PETTERSEN, dyrektor krajowy NSC (Norweska Rada ds. Ryb i Owoców Morza) na Polskę i Niemcy

Święta Bożego Narodzenia to szczególny czas, w którym Polacy sięgają po rozmaite ryby. Każdego roku ten ostatni miesiąc bije rekordy popularności ryb. W grudniu 2019 r. polscy konsumenci kupili 1251 ton łososia do domowego spożycia, w tym 591 ton łososia wędzonego. Natomiast w ciągu ostatnich miesięcy 2020 r. zauważamy jeszcze większą popularność ryb i owoców morza w Polsce. Badania Norweskiej Rady ds. Ryb i Owoców Morza (NSC) pokazują, że Polacy najchętniej sięgają po produkty świeże (51%) oraz wędzone (50%). Natomiast z powodu pandemii COVID-19 widzimy rosnący popyt na produkty o dłuższych terminach ważności, tj. produkty mrożonei konserwy rybne. Jednak, co ważne, ryby lądują na talerzach Polaków nie tylko od święta. Według najnowszych danych NSC średnio 64% Polaków spożywa ryby i owoce morza przynajmniej raz w tygodniu lub więcej. A do najpopularniejszych gatunków należą: makrele, czarniaki, łososie, pstrągi oraz śledzie. Co ciekawe, spożycie tych ostatnich w czasie pandemii COVID-19 znacznie wzrosło.

Magdalena Weiss 3051 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.