LPP: dynamika sprzedaży w internecie to 200% rdr [WYWIAD]

- Klienci w Polsce, w przeciwieństwie do pierwszego lockdownu, nie czekali z decyzją o przeniesieniu swoich zakupów do internetu. Zrobili to niemal natychmiastowo - mówi Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP.

HE: W jaki sposób przygotowywali się Państwo do ewentualności drugiego lockdownu? Jak szacują Państwo jego wpływ na wyniki w porównaniu z wiosennym zamknięciem gospodarki?

Przemysław Lutkiewicz, wiceprezes LPP: Przygotowując się do drugiej fali pandemii, braliśmy pod uwagę możliwość ponownego zamknięcia centrów handlowych. Wyciągnęliśmy lekcję z doświadczeń poprzednich miesięcy, dlatego w ostatnim czasie skupiliśmy się na usprawnieniach w kanale e-commerce, logistyce czy obsłudze klienta. Między innymi przyspieszyliśmy proces migracji serwisów marek do chmury zwiększając ich przepustowość, przemodelowaliśmy nasze główne centrum dystrybucyjne pod potrzeby obsługi indywidualnych zakupów online – zwiększając w tym czasie możliwości logistyki o 300 proc., zoptymalizowaliśmy proces kompletacji zamówień internetowych, a także wdrożyliśmy nowoczesnego chat bota, który wspiera obsługę klienta.

Dostosowaliśmy również naszą strukturę organizacyjną do sprzedaży w modelu omnichannel. Wprowadzone zmiany traktowaliśmy jako przygotowanie na nadchodzące miesiące i już dziś widzimy, że to procentuje. Z chwilą ogłoszenia w Polsce kolejnego lockdownu niemal natychmiastowo zanotowaliśmy duży wzrost sprzedaży internetowej. Zapewne to nie zrównoważy strat ponoszonych w kanale stacjonarnym z powodu jego zamknięcia, jednak trzeba zauważyć, że już od jakiegoś czasu większość przychodów naszej spółki pochodziła z zagranicy, wiele więc zależeć będzie od międzynarodowej sytuacji epidemicznej i decyzji krajów, w których LPP prowadzi sprzedaż stacjonarną.

W I półroczu 2020/2021 LPP osiągnęła niespełna 1/3 sprzedaży z e-handlu. Jak to jest obecnie?

Na ten moment udział sprzedaży internetowej w obrotach Grupy wynosi 52%. Klienci w Polsce, w przeciwieństwie do pierwszego lockdownu, nie czekali z decyzją o przeniesieniu swoich zakupów do internetu. Zrobili to niemal natychmiastowo, dlatego w tej chwili mówimy o dynamice sprzedaży w tym kanale na poziomie +200% r/r. Celem na koniec roku obrotowego 2020/2021 jest przychód przekraczający 2 mld zł, czyli podwojenie wyników z roku 2019/2020. Biorąc pod uwagę nową rzeczywistość, w jakiej wszyscy dziś funkcjonujemy, te ambitne plany są dla LPP realne do osiągnięcia – już w czasie wiosennego lockdownu spory wzrost zainteresowania zakupami online oraz podjęte wówczas działania w obszarze usprawniania sprzedaży internetowej, logistyki czy obsługi klienta pozwoliły nam wykorzystać nieoczekiwany boom internetowy i przetrwać najtrudniejszy okres. Wygląda na to, że podobnie będzie i tym razem, podczas drugiego lockdownu, kiedy mamy już wdrożony w firmie model sprzedaży omnichannelowej.

Czy łańcuchy dostaw funkcjonują normalnie, a może są jakieś zakłócenia?

Sytuacja firmy pod kątem dostaw cały czas pozostaje stabilna i nadal nie przewidujemy problemów na tym polu. Z uwagi na specyficzny dla branży odzieżowej cykl produkcyjny składamy zamówienia z dość dużym wyprzedzeniem, a gotowe kolekcje docierają do nas jeszcze przed początkiem sezonu, m.in. dlatego nie obawiamy się ewentualnych opóźnień.

Czy byli Państwo zmuszeni do zamknięcia jakichś sklepów na stałe z powodu pandemii?

Z powodu zmian jakie na rynku wywołała pandemia Covid-19, musieliśmy dostosować do nowych okoliczności warunki współpracy z centrami handlowymi, gdzie znajduje się zdecydowana większość naszych sklepów stacjonarnych. W wyniku negocjacji udało nam się dojść do porozumienia z większością przedstawicieli galerii. Ponieważ nie wszędzie mogliśmy uzyskać podstawy do rentownego wzrostu w przyszłości, byliśmy zmuszeni zrezygnować w sumie z 14 lokalizacji w Polsce.

LPP to największa w Europie Środkowo-Wschodniej firma produkującą odzież. Zarządza pięcioma rozpoznawalnymi markami: Reserved, Cropp, House, Mohito i Sinsay.

Magdalena Weiss 2851 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.