Polacy kupili piwa bezalkoholowe za 823 mln zł

Tak wynika z raportu największej w Polsce grupy browarniczej - Kompanii Piwowarskiej.

„0% alkoholu. 100% smaku. Raport Kompanii Piwowarskiej o piwach bezalkoholowych w Polsce w 2020 r.” to dokument przygotowany z myślą o analizie najgorętszego już od kilku lat trendu na rynku piwa – bezalkoholowej wersji złocistego trunku.

– Napoje te łączą smak piwa z możliwością zachowania kontroli i gotowości do działania. Wpisują się w zrównoważony tryb życia, jaki prowadzi coraz większa liczba konsumentów. Jako mniej kaloryczne i nie wywołujące przykrych skutków, są rozsądną, smaczną i zdrowszą alternatywą dla tradycyjnych napojów alkoholowych czy też słodkich napojów gazowanych. Co ciekawe, wśród zwolenników piw bezalkoholowych proporcje płci są bardzo wyrównane – wybiera je mniej więcej tyle samo kobiet co mężczyzn – informuje we wstępie Iwona Jacaszek-Pruś, dyrektor ds. korporacyjnych w Kompanii Piwowarskiej.

Wolumen sprzedaży rośnie w tempie dwucyfrowym – najszybciej w całej kategorii piwnej, nawet w czasie pandemii, kiedy cały rynek mocno wyhamował. Cały segment bezalkoholowy rośnie rok do roku 20,5% wolumenowo i 24,7% wartościowo (w okresie styczeń-wrzesień 2020 vs. styczeń-wrzesień 2019; Nielsen). Rok wcześniej analogiczne wartości wynosiły 60,8% wolumenowo i 63,0% wartościowo (Nielsen). Wartościowy udział piw bezalkoholowych w całej kategorii piwa to już 5,9%.

Wzrost zainteresowania segmentem rodzi dodatkowe wyzwania w komunikacji: markom i produktom coraz trudniej przygotować unikatową ofertę wobec konkurencji. W 2020 roku aż 10 marek w segmencie było wspieranych reklamą telewizyjną.

– W planach mamy dalsze poszerzanie naszego portfolio: pracujemy nad nowymi smakami Lecha oraz nad wprowadzeniem piwnych specjalności bez procentów – informuje Iwona Doktorowicz-Dudek,wiceprezes ds. marketingu w Kompanii Piwowarskiej.

Po piwo bezalkoholowe sięga już blisko 60% dorosłych Polaków, którzy mogą legalnie pić alkohol. Widać też, że stopniowo zmienia się aktywność konsumentów w tej katagorii. Rośnie częstotliwość spożycia (w 2018 roku 20% badanych deklarowało sięganie po piwo 0% raz w tygodniu lub częściej;w 2019 było to już 25%); mówiąc o spożywaniu ich przynajmniej raz w miesiącu, mamy do czynienia ze skokiem z 38% na 46%. Równocześnie spada odsetek osób, które nigdy nie piły piwa bezalkoholowego (z 33% do 24%).

W ciągu 9 miesięcy,w okresie od stycznia do września 2020 roku, Polacy wydali na piwo bezalkoholowe 823 mln zł (Nielsen). Gros tych wydatków odnotowano w miesiącach letnich, bo – jak wynika z danych wewnętrznych KP – na okres marzec-sierpień przypada ok. 65% sprzedaży piw bezalkoholowych.

Trzy mocne trendy

Jak zauważają autorzy raportu, w tym roku bardzo szybko rosły piwa smakowe oraz piwne specjalności 0%. Te ostatnie są na razie niewielkie pod względem wolumenu sprzedaży, ale widać, że półka ta szybko się rozbudowuje. W ramach segmentu NAB (ang. non-alcoholic beverages) można wyróżnić 3 sektory: bezalkoholowe piwa typu jasne pełne, bezalkoholowe piwa smakowe oraz bezalkoholowe piwne specjalności, np. piwa pszeniczne 0%, piwa typu IPA 0% itd. Ostatni z sektorów jest na razie najmniejszy, ale szybko rośnie, a na rynku pojawia się coraz więcej produktów (od różnych producentów), przez co oferta dla konsumenta istotnie się poszerza. Największą częścią bezalkoholowego tortu są jednak piwa smakowe, które z powodzeniem wchodzą w sytuacje kojarzone dotąd z napojami bezalkoholowymi, przede wszystkim gazowanymi.

W ofercie rynkowej piwa bezalkoholowego i niskoalkoholowego można wyróżnić, podobnie jak w całej kategorii piwa, trzy trendy. Ich rozwój związany jest z rosnącymi oczekiwaniami konsumentów. Pierwsza grupa piw, których poszukują konsumenci, to piwa zdecydowanie mainstreamowe, kierowane do szerokiego grona odbiorców (np. shandy, radlery 0%), warzone w wielu smakowych wersjach. Ta grupa zdecydowanie nie jest traktowana jako zamiennik piwa, tylko raczej jako napój orzeźwiający. Najchętniej sięgają po nie dotychczasowi konsumenci piw smakowych podobnego typu. Cechy typowo piwne nie są tu pożądane. Liczy się owocowy smak, nagazowanie i właściwości orzeźwiające. Piwa z tego segmentu są dla konsumentów dużo bardziej atrakcyjne w ciepłych miesiącach roku.

Drugim nurtem jest poszukiwanie przez miłośników piwa zamiennika ich ulubionego trunku. To miejsce na regularne piwa pozbawione alkoholu. Ta część piwnego rynku, chociaż obecna od zawsze, zaczęła bardzo mocno ewoluować. Browary dążą do uzyskania cech sensorycznych maksymalnie zbliżonych do smaku tradycyjnego piwa (lagera). Jednym z modnych trendów jest stosowanie aromatów estrowych i olejków chmielowych, dających tym piwom atrakcyjniejszy i bardziej różnorodny smak.

Trzeci kierunek, który ma wpływ na rozwój całej kategorii, to bezalkoholowe piwne specjalności oraz piwa rzemieślnicze, warzone przez coraz większą liczbę browarów. Zdecydowana większość tych piw należy do gatunków IPA i APA (oraz ich różnych odmian). Wynika to z ogólnej mody na te style, ale także z dużej ilości chmielu aromatycznego amerykańskich odmian, które doskonale maskują ewentualne niedoskonałości piw bezalkoholowych. Spodziewamy się, że najbardziej niszowym nurtem będą piwa rzemieślnicze. Tu można oczekiwać największej różnorodności i rozwinięcia oferty o takie style jak witbier, weizen, sour ale i inne. Jakiś czas temu na rynku pojawiły się także ciemne piwa pozbawione alkoholu, możemy zatem przypuszczać, że w ciągu kilku lat każda nisza rynkowa na rynku piwowarskim będzie miała swoją bezalkoholową wersję – konkludują autorzy raportu.

Magdalena Weiss 2851 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.