Herbapol debiutuje w kolejnej kategorii [WYWIAD]

O rozwoju w czasie pandemii, debiucie w kosmetykach naturalnych i budowie dla nich dystrybucji opowiada Evangelos Evangelou, prezes "Herbapol-Lublin".

„HANDEL”: Jak zmienia się konsument, tzn. jak kupuje i jaka jest wasza odpowiedź na te zmiany? W tle tego pytania, czy w zasadzie na pierwszym planie, jest oczywiście pandemia.
EVANGELOS EVANGELOU: COVID-19 to ogromne wyzwanie dla wielu branż, w tym oczywiście branży spożywczej. W zależności od sytuacji pandemicznej w kraju zmieniają się zarówno restrykcje, które mają bezpośredni wpływ na sprzedaż i dostępność produktów, jak i zachowania oraz decyzje konsumentów. Szeroko rozumiane bezpieczeństwo i troska o zdrowie swoje i najbliższych mocno wpływa na sposób, w jaki robimy zakupy, oraz na finalny wybór produktów w koszyku zakupowym. Dbając o siebie, konsumenci zaczęli przywiązywać większą wagę do produktów naturalnych czy funkcjonalnych oraz wybierać te jak najmniej przetworzone. Chcąc pozostać blisko naszych konsumentów, szybko dostosowaliśmy się do aktualnej sytuacji. Już w pierwszej połowie roku uruchomiliśmy własny sklep internetowy z dostawą na wskazany adres. Dodatkowo razem z naszymi partnerami biznesowymi pracowaliśmy nad tym, aby ceny naszych produktów w sklepach były jak najbardziej korzystne z punktu widzenia konsumentów. Nie rezygnowaliśmy też z promocji produktowych. W naszej ofercie pojawiły się również nowości – herbatka Odporność oraz syropy do mleka, które są suplementami diety zawierającymi kompleks witamin i minerałów, zalecany dla dzieci w okresie intensywnego wzrostu. Do tego zadebiutowaliśmy w nowej dla nas kategorii kosmetyków naturalnych z marką Polana.

Tu dystrybucja dopiero jest budowana. Rozumiem, że celem jest ta ogólnopolska?
Tak, jak najbardziej, natomiast pamiętajmy, że jest to nowość w naszej ofercie, którą wprowadzamy w dość wyjątkowym momencie na rynku. Ze względu na obowiązujące restrykcje zdecydowaliśmy się w pierwszej kolejności na sprzedaż online, a dystrybucja w kanałach tradycyjnym i nowoczesnym będzie stopniowo rozbudowywana. Marka Polana to połączenie naszej wiedzy i doświadczenia, jakie zdobyliśmy przez ostatnie
70 lat, tworząc produkty inspirowane naturą na bazie ziół i roślin. Co więcej, to zupełnie nowe podejście w dbaniu o skórę twarzy oparte na koncepcie dwukierunkowej pielęgnacji – od zewnątrz, stosując kosmetyki, oraz od wewnątrz, dzięki suplementom diety. „Herbapol-Lublin” jest pierwszą firmą, która wprowadza tak innowacyjny koncept na rynek masowy.

A jaką pozycję chcecie zbudować na rynku kosmetyków naturalnych?
Jesteśmy liderem w większości kategorii spożywczych, w których jesteśmy obecni na rynku, więc w naturalny sposób chcemy zajmować czołowe miejsce również w kategorii kosmetyków do pielęgnacji twarzy. W tym roku zrobiliśmy pierwszy krok, oferując konsumentom nowy wymiar dbania o siebie, oparty na naturalnych składnikach. Wierzę, że doświadczenia i opinia kobiet o naszych produktach będą równie pozytywne jak na etapie badań konsumenckich.

Czyli interesuje was bycie liderem albo wiceliderem?
Interesuje nas miejsce w czołówce. Niezależnie od tego, o jakiej kategorii produktowej w naszym portfolio mówimy.

Jak pana zdaniem będzie się zmieniać rola handlu w kolejnych miesiącach i latach i jakie przetasowania, a więc i działania ze strony producentów będą tu widoczne?
W najbliższych miesiącach kluczowa będzie dostępność produktów, ponieważ jeśli dojdzie do kolejnego lockdownu, to konsumenci częściej będą korzystać ze sklepów małoformatowych. Mały handel zyskuje od kilku miesięcy na znaczeniu i tak pewnie będzie przez najbliższy czas. Jeszcze bardziej wzrośnie znaczenie e-commerce, który od początku pandemii rozwija się bardzo dynamicznie.

Jak, patrząc na kategorie, w których jesteście obecni, wyobraża pan sobie rozwój e-commerce – czy w perspektywie kolejnych lat będziemy kupować np. herbaty w subskrypcji? Przez internet? A może jeszcze inaczej?
Tak jak wspominałem, w czerwcu uruchomiliśmy własny sklep internetowy, obejmujący produkty wszystkich marek z naszej oferty – to ponad 200 produktów, a liczba ta cały czas rośnie. E-commerce to kanał, który zyskuje na znaczeniu i bardzo dynamicznie się rozwija. Z pewnością mają na to wpływ pandemia oraz liczne ograniczenia z nią związane. Koszyk zakupowy jest dużo większy, bo robimy zakupy rzadziej i na dłuższy czas, tak aby mieć w domu odpowiednie zapasy. Co najważniejsze, to kanał bezpieczny, gdyż nie naraża konsumentów na kontakt z otoczeniem, i wygodny – większość sklepów oferuje aktualnie dostawę do domu. Ten sposób robienia zakupów będzie więc coraz bardziej popularny dla niejednej kategorii.

A gdzie będzie firma za pięć lat? Jak duże będzie miała portfolio?
Dalej będzie topowym producentem w branży spożywczej w Polsce, z ugruntowaną już pozycją na rynku kosmetyków naturalnych w Polsce.

Może przejmiecie w tym czasie inne firmy – marki bądź zakłady produkcyjne?
Po ubiegłorocznym przejęciu zakładu produkcyjnego w Lubawie skupiamy się teraz na rozwoju naszej oferty i inwestycjach w nowoczesne rozwiązania, które pozwolą nam usprawnić procesy produkcyjne. Akwizycja pozostaje dla nas wciąż atrakcyjna. Jest to jeden ze sposobów rozwoju, a nas rozwój interesuje.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.