Senat: brak maseczki podstawą odmowy sprzedaży

Wczorajszy dzień i noc były bardzo pracowite dla senatorów. Przegłosowali oni ponad 40 poprawek w ramach tzw. ustawy covidowej. Teraz zajmie się nimi Sejm.

Głosowania rozpoczęły się po północy i trwały przeszło godzinę. Izba rozpatrzyła 55 poprawek do nowelizacji niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 i poparła ponad 40 z nich. 

Przyjęta ustawa przewiduje również m.in. grzywny za nieprzestrzeganie obostrzeń, np. za nienoszenie maseczek. Znalazł się w niej także przepis, zgodnie z którym nieprzestrzeganie obowiązku zakrywania ust i nosa będzie stanowiło uzasadnioną przyczynę odmowy sprzedaży. Teraz projekt – po poprawkach senatorów - wróci do Sejmu.

Kwestia zasłania ust i nosa wymaga odpowiednich regulacji, bowiem budzi wiele kontrowersji i sprzeczności. Część Polaków neguje dotychczasowe zapisy nakazujące zakładania maseczek, nawet w zamkniętych pomieszczeniach, np. w sklepach. Już 28 sierpnia również Rzecznik Praw Obywatelskich wystosował oświadczenie do komendanta głównego policji gen. insp. Jarosława Szymczyka, w którym przedstawił problemy z maseczkami, jakie zgłaszają Polacy.

Obowiązek zakrywania ust i nosa w określonych przestrzeniach zamkniętych jest obecnie uregulowany w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii. Głównym przepisem wyrażającym ten obowiązek jest § 24 ust. 1 stanowiący, że: „Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, (…), ust i nosa (…)”. W dalszej części następuje wyliczenie miejsc, w których obowiązek zakrywania ust i nosa powinien być realizowany.

Ale i to rozporządzenie jest już w zasadzie nieaktualne, bo od połowy października cała Polska znajdują się co najmniej w żółtej strefie, co oznacza, że obowiązek zasłaniania nos i ust obowiązuje wszystkich, bez wyjątków, również w przestrzeniach otwartych, a więc na ulicach (sierpniowe rozporządzenie takiego wymogu nie zawiera).

Dodatkowy problem dotyczący egzekwowania obowiązku zakrywania twarzy i nosa wynika z tego, że sierpniowe przepisy przewidują, że pewne kategorie osób są zwolnione z tego obowiązku i nie muszą tego faktu udowadniać. Tymczasem od 10 października osoba, która np. z przyczyn zdrowotnych nie może nosić maseczki, musi na wezwanie funkcjonariusza okazać zaświadczenie lekarskie.

Sierpniowe rozporządzenie nie przyznaje też żadnych uprawnień np. pracownikom sklepów do podejmowania jakiejkolwiek interwencji, gdy klient zechce być obsłużony bez maseczki. Jeśli Sejm przyjmie poprawki Senatu, spór o maseczki powinien się wreszcie zakończyć. 

Katarzyna Pierzchała 3920 Artykuły

W „Handlu” od 2004 r. Europę przemierza dla przyjemności, Polskę w poszukiwaniu sklepów wartych uwagi. Zgłębia handel od podszewki. Puzzlomaniaczka.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.