Bośnia na celowniku Lidla

Sukcesy w dwóch bałkańskich krajach: Serbii i Chorwacji skłaniają sieć dyskontów do ekspansji w Bośni i Hercegowinie.

Lidl szuka kolejnych rynków zbytu.

Według informacji Lebensmittel Zeitung pierwsze sklepy sieci mają się pojawić w Bośni i Hercegowinie już w 2022 roku. Niemieckiemu dyskontowi będzie o tyle łatwiej, że mieszkańcy stolicy kraju, Sarajewa, znają już niektóre marki własne detalisty: w mieście działa sklep z produktami przemysłowymi, kupowanymi przez Facebooka. Nie jest on jednak własnością Grupy Schwarz i nie ma z nią nic wspólnego - piszą Manfred Stockburger i Sebastian Rennack.

Choć Bałkany niekoniecznie kojarzą się z polityczną stabilnością, Serbia i Chorwacja należą do najlepszych rynków Lidla. Dość powiedzieć, że tygodniowe średnie obroty sklepu Lidl w Serbii sięgają 240-250 tys. euro netto, podczas gdy analogiczna średnia dla niemieckiej placówki wynosi 140 tys. euro. Kraj ten, w którym Lidl zainicjował działalność w 2018 roku, wyprzedził pod tym względem nawet dotychczasowego lidera grupy, Litwę, gdzie dyskont działa o dwa lata dłużej i gdzie średnie obroty wynosiły początkowo ok. 230 tys. euro, a potem spadły do mniej niż 200 tys. euro.

Co więcej, także marża zysku przed opodatkowaniem jest imponująca: w zaledwie drugim roku działalności wyniosła tylko -5,3%. Stało się tak, pomimo że nowoczesne sklepy Lidla w nowym koncepcie nie wszędzie spotykały się z życzliwym przyjęciem, określano je uszczypliwie mianem "szklanych pałaców". Chętnych na produkty przez nie oferowane jednak nie brakuje: średnio sieć ma 1800 pozycji asortymentowych, w tym, prócz marek własnych, około 400 od lokalnych dostawców.

Także Chorwacja jest dla dyskontu historią sukcesu. Mimo koronawirusa i spadku obrotów rdr o 6%, sieć zwiększa udziały w tym rynku. Spadek sprzedaży to przede wszystkim efekt słabego ruchu turystycznego w tym roku. Jak pisze LZ, podczas standardowego sezonu niektóre chorwackie placówki Lidla osiągają najwyższe obroty w całej grupie. Jednak konkurenci notują głębsze spadki: np. Konzum musi się liczyć z obrotami niższymi o 12%, a siostrzany Kaufland - o 8%. Powodzenie w Chorwacji to także dobra wróżba dla rynku bośniackiego; między oboma krajami istnieją bliskie więzi. Eksperci zakładają, że Lidl będzie na początku celował w miast liczące co najmniej 30 tys. mieszkańców, a takich lokalizacji w Bośni i Hercegowinie jest około 30. W większych miastach, takich jak Sarajewo czy Mostar, jest miejsce dla kilku placówek sieci.

Magdalena Weiss 2832 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.