Morawiecki: Cała Polska strefą czerwoną

Niepokoi nas tempo przyrostu zachorowań. Dlatego wprowadzamy nowe obostrzenia. Spodziewamy się, że one przyniosą skutek za około 10-14 dni - stwierdził premier Mateusz Morawiecki na piątkowej konferencji prasowej. Co warte podkreślenia, nie ma nowych ograniczeń bezpośrednio dotyczących handlu.

 Najnowsze obostrzenia:

- nauka zdalna dla dzieci ze szkół podstawowych z klas 4-8;

- młodzież w godz. 8.00-16.00 może wychodzić na dwór tylko pod opieką dorosłego;

- kolejne dotyczy działalności gastronomicznej. Nie będą one mogły prowadzić działalności tak jak dotychczas; będą mogły wydawać jedynie dania na wynos przez okres dwóch tygodni z możliwością przedłużenia.

- zakaz spotkań powyżej 5 osób w jednej grupie. Tych obostrzeń nie trzeba będzie stosować w przypadku osób mieszkających razem.

- seniorzy powinni pozostać w domach. W celu ich wsparcia zostanie powołany Korpus Wsparcia Seniorów, aby zapewnić opiekę tym osobom, które takowej nie mają ze strony najbliższej rodziny.

- zostają zamknięte sanatoria, poza turnusami, które się kończą.

Premier podkreślił, że gdyby wprowadzane obostrzenia związane z epidemią nie działały, będzie trzeba dokonywać "głębszego zamknięcia poszczególnych dziedzin życia społecznego, kulturalnego i gospodarczego". Podkreślał, że najważniejsze jest zdrowie, życie i stabilność systemu służby zdrowia.

- Na razie są jeszcze dostępne łóżka z respiratorami, to jest około 40%. Ale musimy zdawać sobie sprawę, że tego, że jeśli będą potrzebne dalsze drastyczne kroki - jak zamknięcie granic jak było wiosną czy różne zakazy przemieszczania się albo głęboki lockdown, zamknięcie bardzo wielu dziedzin życia gospodarczego - to trzeba będzie się na taki krok zdecydować, o ile nie nastąpi wypłaszczenie, zahamowanie przyrostu zakażeń - powiedział szef rządu.

Minister zdrowia Adam Niedzielski dodał: - Przed nami krytyczny tydzień, bo przesądzi się, czy epidemia będzie eskalować. Jeżeli tendencja wzrostu zachorowań się utrzyma, to w przyszłym tygodniu dzienna liczba zachorowań dojdzie do 20-25 tys. Taki scenariusz jest już gorszy od czarnego - powiedział w piątek na konferencji prasowej.

Szef rządu przyznał, że choć nowe obostrzenia są poważne, to mimo to liczy, że gospodarka będzie pracować na obrotach znacząco szybszych niż wiosną.

- To jest cały czas jak najbardziej możliwe. Nie zamykamy zakładów produkcyjnych, zakładów usługowych, ale apelujemy: wszędzie tam powinny obowiązywać ścisłe, bezwzględne zasady sanitarne. One muszą obowiązywać po to, żeby te zakłady mogły funkcjonować za tydzień, za dwa, w dalszej perspektywie, żeby obostrzenia nie były jeszcze poważniejsze - mówił Morawiecki.

Podkreślił, że rządowi eksperci i naukowcy mówią wyraźnie, że konieczne jest przerwanie transmisji koronawirusa. - Musimy zostać w domu. Jeżeli nie musimy odbywać spotkania na zewnątrz, nie odbywajmy tego spotkania. Jeżeli możemy ograniczyć liczbę kontaktów społecznych, to zwłaszcza na najbliższych kilka tygodni ograniczmy tę liczbę kontaktów - apelował.

Premier podkreślił, że kluczowe są także dezynfekcja, powszechne noszenie maseczek, a także wietrzenie pomieszczeń. Zaapelował też o wgranie aplikacji "Stop Covid".

Morawiecki mówił, że efekty nowych ograniczeń mogą przyjść po 10-14 dniach. - Musimy w cierpliwy sposób zastosować się do tych rygorów. Jestem przekonany, że wspólnie wtedy zwyciężymy - oświadczył.

Rząd przewiduje długoterminowe fundusze na wsparcie firm. - Nie zostawimy tych branż samych sobie. Zasiłki wtedy, kiedy będą musiały być zastosowane, będą obowiązywały na podobnych warunkach, jakie miały miejsce wiosną - zapowiedział premier Morawiecki.

Podkreślił, że "w bardzo krótkim czasie, liczonym w godzinach i dniach" rząd zaprezentuje program wsparcia dla branż dotkniętych obostrzeniami. Przewidziana jest dodatkowa pomoc dla około 31 form prowadzenia działalności, w tym dla gastronomii, szczególnie dotkniętej obostrzeniami.

Co warte podkreślenia, nie ma nowych ograniczeń bezpośrednio dotyczących handlu. Wcześniej ogłoszone, czyli godziny dla seniorów czy limity w sklepach, wciąż pozostają w mocy.

 

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.