Czechy zamykają sklepy

Od czwartku 22 października do 3 listopada włącznie w Czechach nie będzie można zrobić zakupów innych niż podstawowe.

Sklepy w Czechach zostaną zamknięte w czwartek z powodu dramatycznego wzrostu liczby infekcji koronawirusem. Są jednak wyjątki, w tym sprzedaż detaliczna żywności, leków czy karmy dla zwierząt.

W związku z gwałtownie rosnącymi liczbami koronowymi Republika Czeska podejmuje drastyczne kroki, które prowadzą do ogólnokrajowej blokady. Od czwartku rano prawie wszystkie sklepy będą musiały zostać zamknięte, jak zapowiedział w środę minister zdrowia Roman Prymula. Wyłączone są m.in. sklepy spożywcze, drogerie i apteki.

Dodatkowo, tak jak było to wiosną, nakładane są restrykcje wyjazdowe: rząd nakazał ograniczać kontakty z innymi ludźmi do „czasu absolutnie niezbędnego”. Nie dotyczy to dojazdu do pracy, niezbędnych zakupów, wizyt u lekarza i rodziny. Dozwolone są również spacery po parkach i na świeżym powietrzu.
Liczba infekcji w Czechach dramatycznie rośnie od tygodni. W środę odnotowano nowy, wysoki poziom liczby nowych infekcji. W ciągu 24 godzin przybyło 11 984 potwierdzonych przypadków. Dla porównania w niemal cztery razy większej polskiej populacji stwierdzono ich 10040, a i tak mówi się o dramatycznej sytuacji. Całkowita liczba zarażonych osób wzrosła w Czechach do prawie 194 tys. Od początku pandemii w wyniku choroby Covid-19 zmarło tam ponad 1600 osób.

Zdjęcie: Shutterstock

Magdalena Weiss 2832 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.