Ustawa o ochronie praw zwierząt wraca do Sejmu

Senat w środę 15 października poparł wraz z poprawkami nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego.

Ustawa wróci teraz do Sejmu, który będzie głosował nad poprawkami wprowadzonymi przez izbę wyższą. Wśród nich jest propozycja rządowa, która wyłącza z ograniczeń dot. uboju religijnego ubój drobiu oraz inna - wydłużająca o 2,5 roku wejście w życie przepisów dot. zakazu hodowli na futra i o 5 lat wejście przepisów dot. uboju rytualnego.

Po decyzji Sejmu ustawa trafi do podpisu prezydenta.

Senat wprowadził w środę 36 poprawek do noweli ustawy o ochronie zwierząt. Wśród nich jest m.in. poprawka wykreślająca ograniczenia uboju rytualnego w przypadku drobiu oraz wydłużająca vacatio legis przepisów o zakazie hodowli zwierząt na futra - do 31 lipca 2023 r., a w przypadku uboju rytualnego - do końca 2025 r. Senatorowie poparli też poprawkę wprowadzającą obowiązek czipowania psów oraz przepis, dzięki któremu zwierzęta domowe nie podlegałyby egzekucji komorniczej.

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Piekarska, która była sprawozdawcą jednego z dwóch sejmowych projektów ustawy przyznaje w rozmowie z PAP, że "senatorowie doprecyzowali wiele przepisów i poprawili tę ustawę". - Na pewno jest lepsza, niż w wersji sejmowej - zaznacza.

Przyznaje, że nie wszystkie przyjęte w Senacie poprawki jej się podobają, np. wyłączenie drobiu z zakazu uboju rytualnego na eksport.

- Chociaż to, że wydłużono vacatio legis dla zakazu hodowli zwierząt futerkowych i zakazu uboju rytualnego to dobrze, bo to jest likwidowanie jednej całej branży, która przecież była legalna. Potrzebny jest więc czas na jej wygaszenie - przekonuje Piekarska.

Posłanka ma też nadzieję, że ponieważ Senat poszedł na rękę rolnikom i wydłużył vacatio legis ustawy, to "prezydent nie będzie miał oporów, żeby tę ustawę podpisać". - Pamiętam, jak pan prezydent powiedział, że nigdy nie podpisze ustawy, która pogarsza los zwierząt, a ta ten los zdecydowanie polepsza - zaznacza Piekarska. (PAP)

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.