Upadłość ZM Henryk Kania prawomocna

13 października uprawomocnił się wyrok Sądu Rejonowego w Katowicach w sprawie ogłoszenia upadłości Zakładów Mięsnych Henryk Kania z Pszczyny.

Na zdjęciu: Henryk Kania

 - Syndyk masy upadłości Spółki Zakłady Mięsne Henryk Kania w upadłości [...], poinformował o uprawomocnieniu się z dniem 12 października 2020 r. postanowienia Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach X Wydział Gospodarczy z dnia 18 czerwca 2020 r. o ogłoszeniu upadłości Spółki wydanego w sprawie o ogłoszenie upadłości wraz z wnioskiem o zatwierdzenie warunków sprzedaży przedsiębiorstwa dłużnika z dnia 18 czerwca 2020 r. Postanowienie zostało opatrzone klauzulą prawomocności w dniu 13 października 2020 r. - podała spółka w komunikacie.

18 czerwca, dokładnie w rok i dwa tygodnie po wystąpieniu przezeń do sądu o otwarcie przyspieszonego postępowania układowego, ten ogłosił upadłość spółki. Później jednak jeden z wierzycieli Roberto Pini złożył zażalenie na to postanowienie, które zostało oddalone w poniedziałek przez Sąd Okręgowy.

Sąd zatwierdził sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa ZM Henryk Kania na rzecz Cedrobu za 100 mln zł. Nie obejmuje to lokali spółki w Pszczynie ani gruntu, wierzytelności, ruchomości zbytych po dniu wyceny przez rzeczoznawców majątkowych oraz znaków towarowych, na których został ustanowiony zastaw rejestrowy na rzecz Alior Bank o wartości rynkowej 37,5 mln zł i rekomendowanej wartości likwidacyjnej 100 tys. zł.

Cała historia rozpoczęła się pod koniec kwietnia 2019 roku, gdy audytor odmówił wydania opinii nt. sprawozdania rocznego ze względu na brak części dokumentów.

Producent wystąpił do sądu w Katowicach o uruchomienie przyspieszonego postępowania  restrukturyzacyjnego. Twierdził, że na skutek nagłego skoku cen wieprzowiny, spowodowanego afrykańskim pomorem świń w Chinach i związanym z tym wzrostem globalnego popytu, utracił płynność finansową. Drugim powodem trudnej sytuacji miała być agresywna polityka cenowa Biedronki, która była znaczącym odbiorcą produktów Kani. I choć sieć zgodziła się na zmianę warunków współpracy, a sąd przystał na postępowanie restrukturyzacyjne, które ruszyło już trzy dni po złożeniu wniosku, producent był zmuszony ograniczyć, a potem przerwać produkcję. Kolejne banki i firmy leasingowe zaczęły wypowiadać Kani umowy i domagać się zwrotu pieniędzy lub urządzeń po tym, jak spółka przestała spłacać raty.

Na początku września 2019 r. na wniosek Rady Wierzycieli sąd zdecydował o uchyleniu zarządu własnego nad majątkiem spółki i ustanowił zarządcę.

Następnie Rada zdecydowała o wydzierżawieniu majątku spółki Cedrobowi, co istotnie nastąpiło w końcu października 2019 r., po czym Cedrob przeniósł prawa i obowiązki wynikające z tej umowy na swoją spółkę zależną ZM Silesia. W grudniu sąd zdecydował o umorzeniu postępowania restrukturyzacyjnego.
W październiku 2019 r. rada wierzycieli ZM Kania wyraziła zgodę na wydzierżawienie majątku spółki na 12 miesięcy Cedrobowi za 300 tys. zł miesięcznie. Sam Henryk Kania wypowiedział się na temat zaistniałej sytuacji w mediach raz, w październiku 2019 roku, w rozmowie z Business Insider Polska. Twierdził, że jego firmę prawdopodobnie zniszczył układ "nadzoru sądowego, banków, Cedrobu i prawdopodobnie śląskiego wymiaru sprawiedliwości."

W całym roku 2019 ZM Henryk Kania miały 354,5 mln zł przychodów ze sprzedaży; to mniej niż jedna trzecia obrotów z poprzedniego roku. Strata netto producenta wyniosła 888,5 mln zł. W I kwartale 2020 r. spółka miała 43 tys. zł przychodów i 1,9 mln zł straty netto.

Magdalena Weiss 2776 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.