Otwarci na nowości i trwałą zmianę nawyków [WYWIAD]

Konsumenci teraz częściej sprzątają, piorą itd., więc część kategorii dostała kolejny impuls do wzrostu - opowiada Veli Dincel, dyrektor zarządzający działu środków piorących i czystości w Henkel Polska.

„Handel”: Nawet 90% nowości w branży FMCG znika z półek w ciągu pierwszego roku, a Polaków – zdaniem niektórych producentów – trudno przekonać do trwałej zmiany nawyków. Chętnie spróbują czegoś nowego,  jednak to bardziej efekt świeżości, a potem wrócą np. do starych smaków. Wasz przykład pokazuje jednak, że najwyraźniej można zmienić nawyki Polaków. Bo kapsułki 4 w 1 Persil Disc zostały innowacją roku – laureatem Nielsen Breakthrough Innovation.

VELI DINCEL: Tak, Polacy jako konsumenci są bardzo otwarci na nowości, bez względu na to, o jakiej kategorii mówimy, ale kluczowe jest to, by ta nowa propozycja wystarczająco zaspokoiła ich potrzeby i rzeczywiście w jakiś sposób zmieniła życie. W przypadku kapsułek do prania to właśnie się dzieje – to kwestia wygody – konsument nie musi sam dozować środka piorącego, czy w zasadzie kilku różnych środków, lecz otrzymuje jeden gotowy produkt. To również oszczędność czasu i przestrzeni w mieszkaniu.

Sukces kapsułek jako części rynku środków do prania jest oszałamiający. Ich udział sięga już kilkudziesięciu procent.
Tak, 40% i Polska wyróżnia się pod tym względem na tle innych rynków, co dodatkowo potwierdza, że Polacy są otwarci na nowości i trwałą zmianę nawyków.

A jak pandemia zmieniła Polaków jako konsumentów?
Jako branża nie jesteśmy aż tak doświadczeni jak inne sektory. Widzimy wręcz wzrost popytu w części kategorii, tzn. konsumenci częściej sprzątają, piorą, podwyższyli standardy higieny itd., a to oznacza częstszy zakup chemii gospodarczej. Choć i tak na przestrzeni lat częstotliwość tych aktywności rosła, teraz zyskała dodatkowy impuls. Tzn. przed pandemią praliśmy około 2,1 razy na tydzień, a dziesięć lat wcześniej było to 1,4 razy na tydzień. Jeszcze nie mamy danych zaktualizowanych o zachowania związane z COVID-19, ale należy przypuszczać, że to wynik jeszcze wyższy. To wciąż nie jest sufit – możemy zwiększać te wartości, ale to już kwestia aktywności producentów i atrakcyjności ich oferty.

Przy czym ta oferta robi się coraz bardziej wyspecjalizowana – do prania sportowych ubrań należy teraz kupować inny środek, do jedwabiu inny itd.
Tak i to też jest oczywisty element pracy nad powiększaniem rynku. Wartość rynku środków piorących w Polsce to 2,6 mld zł i cały czas rośnie.

A jeśli chodzi o sprzątanie?
Wartość rynku środków czystości (bez wybielaczy) w skali roku to 2 mld zł.

Jakie trendy poza tym obecnie oczywistym, czyli higieną „pandemiczną”, widzi pan jeszcze na polskim rynku?
To coraz większe zainteresowanie producentami i produktami, które dbają o środowisko.

Ale na takiej samej zasadzie gros konsumentów deklaruje, że chce jeść zdrowo, kupować ekologiczne produkty – na ile to się jednak ostatecznie przekłada na zakupy?
Oczywiście, że deklaracje to jedno, ale one są coraz mocniej widoczne w rzeczywistych zakupach – przy czym w przypadku środków do prania czy sprzątania wciąż najważniejsza jest skuteczność produktu, i to jej zwiększaniem można wygrać rynkową konkurencję. Do tego dochodzi później jeszcze np. przyjemny zapach.

W których kategoriach szeroko pojętej chemii gospodarczej widzi pan jeszcze duże pole do zwiększania popytu?
Np. w kategorii produktów do zmywarek – wciąż wiele gospodarstw domowych nie jest w nie wyposażonych, ale w nowo budowanych mieszkaniach są standardem. Dodatkowo wraz z pracą z domu, do której się przyzwyczajamy, więcej na miejscu gotujemy, a to znowu oznacza potrzebę mycia większej liczby naczyń. Sama
pandemia nakręciła też dodatkowe zainteresowanie wszelkimi produktami do czyszczenia powierzchni i to nie zniknie wraz z ustaniem koronawirusa.

Jak w związku z tymi perspektywami wzrostu wyglądają plany inwestycyjne Henkla w Polsce?
Dwa lata temu zakończyliśmy dużą rozbudowę fabryki w Raciborzu, która produkuje też na potrzeby innych krajów. I na pewno będziemy dalej tu inwestować, ale skali naszych inwestycji nie mogę zdradzać.

A jakich nowinek możemy spodziewać się w kolejnych latach? Co teraz testuje się w branży na świecie,
co może zmienić krajobraz chemicznych kategorii?
Jednym z testowanych rozwiązań jest wielorazowego użytku Somat Disc, który raz włożony do zmywarki będzie dozował ilość środka myjącego dla kolejnych cykli zmywania zgodnie z opcją wybieraną za pośrednictwem aplikacji w smartfonie.

To chyba w Polsce jednak kwestia dalszej przyszłości. A jeśli chodzi o zmiany, które są tuż za rogiem?
Będzie to umacnianie się szeroko pojętej zrównoważonej produkcji i zrównoważonych produktów, odchodzenie klientów od hipermarketów do mniejszych sklepów, w których w naturalny sposób powinniśmy być, i wielki rozwój sprzedaży przez internet.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.