Netto przenosi wzorce z Polski do Niemiec

Duńska Sailing Group zdecydowała się na modernizację swoich niemieckich placówek Netto. W stronę supermarketów, a to na podstawie polskich doświadczeń.

Niemcy to ojczyzna dyskontów. Królują oczywiście Aldi i Lidl. Opatrzone czarno-żółtym logotypem duńskie Netto od lat stoi w tym kraju w miejscu. Ma tym bardziej pod górkę, że za naszą zachodnią granicą istnieje jeszcze jedna sieć Netto, należąca do największej niemieckiej grupy niezależnych detalistów - Edeki.

Teraz jednak dzięki wdrożeniu podejścia wypracowanego w Polsce Duńczycy chcą ponownie rosnąć w Niemczech. Kierunek: supermarket!

Salling Group ma w Niemczech około 350 sklepów Netto. Konkurencja, przede wszystkim w postaci Aldiego i Lidla, wydaje się przytłaczająca - ocenia Lebensmittel Zeitung.

Dzięki nowej koncepcji 3.0 Netto chce otworzyć nowy rozdział w Niemczech i wreszcie ponownie się rozwinąć po latach stagnacji. Próby poczynione na rynkach polskim i duńskim wypadły pomyślnie. Zmiany widać już z zewnątrz: strefa wejściowa była kiedyś szaro-żółta i wyglądała nieco przestarzale, teraz dominuje czerń. Żółty napis Netto jest bardziej widoczny niż wcześniej. Za około dwa lata cała sieć oddziałów powinna pojawić się w nowej szacie.

Według firmy już zmodernizowane sklepy generują dwucyfrowy wzrost sprzedaży. Przebudowany obiekt przy Erich-Weinert-Strasse w Poczdamie zdołał nawet urosnąć o 18% w pierwszym tygodniu po otwarciu. Takie wyniki zachęciły spółkę matkę Salling do uwolnienia dodatkowych środków na modernizację poza planowanymi inwestycjami w do 50 nowych sklepów. Każda konwersja może kosztować do 500 000 euro netto na sklep. 

Zmiany we wnętrzu

Zamiast nawału żółci i szarości, jak w przeszłości, obecnie w sklepach dominują ciemniejsze odcienie. Zaraz przy wejściu Netto prezentuje stoisko z owocami i warzywami, Sieć twierdzi, że dzięki temu osiągnęła wzrost sprzedaży w tym sektorze o około 20%. Dąży też do zwiększenia liczby pozycji asortymentowych. W Polsce i Danii każdy sklep ma ich ok 2,5 tys., w Niemczech będzie dążyć do tego poziomu. Tylko w tym roku dodało 150 nowych produktów. Sieć poszerzy również swój ograniczony od lat asortyment organiczny. Kilka lat temu w tym celu powstała prywatna marka „Go Öko”. W miastach rozrastać się ma ekologia, na wsiach - produkty regionalne, teraz już obecne w liczbie ok. 400 SKU.

Podobnie jak wszystkie dyskonty, Netto reaguje na zrodzoną podczas lockdownu tendencję do zakupów w jednym miejscu. Asortyment został rozszerzony o znane marki, takie jak Red Bull, ale sieć pracuje także nad produktami marek własnych. 

Długoletnie relacje z dostawcami z Niemiec Wschodnich pomogły duńskiej sieci dobrze przetrwać pierwsze sześć miesięcy pandemii koronawirusa.  

Magdalena Weiss 2776 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.