Sadownicy pikietują pod Biedronką

Polscy producenci owoców, zwłaszcza jabłek, protestują w czwartek przeciw polityce cenowej sieci handlowych. Na swój cel wybrali największą z nich, Biedronkę.

Owoce w handlu detalicznym drożeją w tym roku najmocniej nie tylko ze wszystkich kategorii spożywczych, ale w ogóle ze wszystkich sektorów towarów i usług wyróżnianych i opisywanych przez Główny Urząd Statystyczny dość szczegółowo. Od stycznia do sierpnia włącznie podrożały w ujęciu rocznym o 21,8%. Producenci najpopularniejszych w kraju owoców, jabłek, starają się unaocznić konsumentom, że to nie oni windują ceny. 

– Wbrew powszechnej opinii wśród konsumentów, to nie sadownik zarabia najwięcej na polskich jabłkach! Cenę dyktują sklepy, a właściwie największe w Polsce sieci handlowe, do których mniejsze podmioty muszą się dostosować, aby uczestniczyć w konkurencji na tym rynku – informuje Związek Sadowników RP, organizator pikiety pod siedzibą Jeronimo Martins, właściciela Biedronki. I tłumaczy, jak działa ten model.

Na cenę jabłek mają wpływ trzy czynniki: koszty produkcji (nasadzenie, środki ochrony roślin, bieżąca pielęgnacja, przechowywanie, pracownicy – według danych oszacowane są w tym sezonie na poziomie 1,2 zł/kg jabłek), koszty przygotowania (opakowanie, koszty transportu, koszty logistyczne firmy handlowej, podatki: 1 zł/ kg) oraz marża sklepu.

– Cena jabłek w jednej z wiodących sieci handlowych to 4,99 zł/kg Jak łatwo policzyć na tym przykładzie, marża sieci handlowej wynosi aż ponad 55%. To oznacza, że sieci handlowe zbierają nawet ponad połowę kwoty z każdego sprzedanego kilograma jabłek – wyliczają sadownicy.

Są przy tym rozżaleni, cytują ze strony internetowej Biedronki wypowiedź jej prezesa Pedro Soaresa Dos Santosa, który deklaruje długoterminowe partnerstwo z dostawcami, jednocześnie chwaląc się, że co najmniej 80% produktów spożywczych pochodzi od lokalnych dostawców.

– Polscy sadownicy wyrażają BRAK akceptacji społecznej dla prowadzonych działań przez Grupę Jeronimo Martins oraz inne liczące się sieci handlowe w Polsce. W naszym odczuciu, w polityce handlowej pominięta została zupełnie społeczna odpowiedzialność biznesu. Strategia uwzględnia jedynie interesy sieci handlowych. Sadownicy, którzy ponoszą największe nakłady finansowe, otrzymują za swoją ciężką pracę najmniejsze pieniądze. Apelujemy do Zarządu Grupy Jeronimo Martins oraz innych liczących się podmiotów o zmianę polityki handlowej firmy, a przede wszystkim o wzięcie pod uwagę naszych argumentów wynikających z kosztów produkcji sadowniczej – piszą przedstawiciele ZSRP, wzywając jednocześnie do konstruktywnych rozmów i kontynuowania współpracy na bardziej partnerskich warunkach.

Według danych z ostatniego kongresu Prognosfruit, nadchodzące zbiory międzynarodowe będą niższe niż w zeszłym roku – poniżej 40 mln ton w Chinach (43 mln ton w 2019 r.) oraz 4,6 mln ton w USA wobec 5 mln ton w 2019 r. Największy na świecie producent jabłek, jakim są Chiny, będzie miał zbiory mniejsze o 7%. Podobna sytuacja będzie w krajach Unii Europejskiej.

– To sugeruje, iż wiosną przyszłego roku na światowym rynku znowu może zabraknąć jabłek. Zatem nie ma racjonalnych podstaw w tym sezonie do obniżania ceny zakupu towaru od producenta – podsumowują sadownicy.

Magdalena Weiss 2776 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.