Sejm wieczorową porą, czyli zwierzęta (wreszcie) pod ochroną

Sejm uchwalił w piątek w nocy nowelę ustawy o ochronie zwierząt, która m.in. zakazuje hodowli zwierząt na futra i wprowadza ograniczenia uboju rytualnego. W tym drugim przypadku może to mieć wpływ na kondycję polskich firm mięsnych.

W piątek przed godz. 1.00 w nocy Sejm uchwalił nowelę ustawy o ochronie zwierząt. Nowelizacja wprowadza m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych oraz ubój rytualny tylko na potrzeby krajowych związków wyznaniowych.

Za jej przyjęciem głosowało 356 posłów, 75 było przeciw, a 18 wstrzymało się od głosu.

Nowelizacja ma wejść w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem m.in. przepisów dotyczących zakazu chowu zwierząt na futra, które mają wejść w życie po upływie 12 miesięcy oraz przepisów dotyczących m.in. zakazu trzymania zwierząt domowych na uwięzi w sposób stały, które mają wejść w życie po upływie 6 miesięcy od ogłoszenia.

Marta Korzeniak ze stowarzyszenia Otwarte Klatki w rozmowie z PAP podkreśliła, że cieszy się ze wszystkich propozycji, które mają na celu poprawę losu zwierząt futerkowych i domowych. "Bardzo się cieszymy i mamy nadzieję, że ustawa jak najszybciej wejdzie w życie" - powiedziała Korzeniak.

Dodała, że ustawa trafi teraz do Senatu, gdzie mogą zostać zgłoszone poprawki, ale stowarzyszenie liczy, że "będą to drobne poprawki" i ustawa zostanie jak najszybciej podpisana przez prezydenta.

Wszystko zaczęło się 8 września, gdy prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył, że w Polsce trzeba wprowadzić nowy porządek prawny dotyczący ochrony zwierząt i poinformował, że gotowy jest projekt ustawy w tej sprawie. - Liczymy na ponadpartyjne poparcie w tej sprawie - zaznaczył.

Nie było to pierwsze podejście do zmian w prawie na korzyść zwierząt m.in. hodowlanych. Zawsze jednak środowiska związane z produkcją mięsa protestowały na tyle mocno, że zmian ostatecznie nie udało się przeforsować. Tak było i tym razem.

Branża drobiarska przekazała mediom swoje stanowisko dotyczące planowanych zmian do ustawy o ochronie zwierząt.

- Jako przedstawiciele całego polskiego sektora drobiarskiego, z zaskoczeniem przyjęliśmy zapowiedzi wprowadzenia zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Naszą troskę i zaniepokojenie budzą szczególne zapowiadane zmiany dotyczące wprowadzenia przepisów ograniczających ubój religijny. Stoimy na stanowisku, że tego typu rozwiązanie może doprowadzić do upadku polską branżę mięsną, w tym producentów drobiu, jego hodowców oraz rolników - przekonują drobiarze.

Protestowali też hodowcy zwierząt futerkowych, choć to im zarzuca się głównie niehumanitarne traktowanie zwierząt.

Według minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg konsekwencje dla branży futrzarskiej, wynikające z ustawy o ochronie zwierząt, nie będą miały aż takiego wpływu, by zachwiał się rynek pracy. W piątek mówiła też o tym, że na ustawę należy patrzeć w szerszym humanitarnym aspekcie. Według niej przyjęta przez Sejm ustawa ma przede wszystkim zwrócić uwagę na zwierzęta, a osoby, które mają do nich szacunek, powinny opowiadać się za nią.

PAP/ red

 

 

Ilona Mrozowska 3823 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.