Nie o mleko tu chodzi [ANALIZA KATEGORII]

Różnego rodzaju roślinne zastępniki mleka, np. sojowe, ryżowe czy owsiane, coraz częściej można kupić w zwykłym sklepie osiedlowym - w pierwszej połowie 2020 r. wartość ich sprzedaży w placówkach małoformatowych była aż o 35% wyższa niż przed rokiem.

To dane CMR, które bada sprzedaż w sklepach małoformatowych, a więc tych do 300 mkw. Asortyment napojów roślinnych składa się w nich średnio już z 4, 5 wariantów. Jak zatem widać, trend roślinnego jedzenia dotarł i do mniejszych sklepów, dlatego nie warto go ignorować. Co jednak bardziej istotne, po roślinne produkty nie sięgają tylko weganie. Kupują je również, a może przede wszystkim osoby, które po prostu chcą ograniczyć produkty zwierzęce w swoim codziennym jadłospisie, ale generalnie z nich nie rezygnują. Świadczą o tym kolejne dane CMR. – Na prawie 14% paragonów z napojami roślinnymi pojawia się tradycyjne mleko zwierzęce – mówi Elżbieta Szarejko z CMR.

Na fakt, że po napoje roślinne w zdecydowanej większości sięgają konsumenci, którzy są na diecie tradycyjnej, wskazuje również Łukasz Michułka, menedżer Kampanii Roślinnych w kampanii „RoślinnieJemy”. Według badań, na które się powołuje, aż 86% odbiorców roślinnych produktów w USA nie identyfikuje się jako weganie/wegetarianie [NPD Group, 2018], a 92% wegańskich posiłków w Wielkiej Brytanii spożywają niewegańscy konsumenci [Kantar, 2018].

– Nie mamy dokładnych danych z Polski, ale wysoce prawdopodobne jest, że również w naszym kraju większość osób spożywających napoje roślinne jada nabiał i mięso – stwierdza Łukasz Michułka. Podkreśla on, że w zasadzie każda duża sieć handlowa w Polsce ma dziś w ofercie szeroki wybór mlek roślinnych. Są to zarówno marki własne (Biedronka, Lidl, Kaufland, Rossmann), jak i popularne światowe marki.

I rzeczywiście, na przykład na półkach sklepów Lidl jest to osiem różnych produktów, w tym: bio napój ryżowy Pilos, bio napój migdałowy Pilos, bio napój owsiany Pilos, bio napój sojowy Pilos, napój ryżowo-kokosowy Joya, napój owsiany Inka, napój z orzechów nerkowca Alpro oraz napój sojowy dla baristów Alpro. Dodatkowo w ramach regularnie organizowanych tygodni tematycznych sieć oferuje jeszcze szerszy wybór produktów roślinnych.

– Zauważamy spore zainteresowanie napojami roślinnymi, zwłaszcza owsianym, ale i całą kategorią produktów wege, dlatego na bieżąco pracujemy nad rozwojem tego asortymentu – usłyszeliśmy w Lidlu. To dlatego małe lokalne sklepy również powinny wprowadzać mleka roślinne do swojej oferty. W poszerzaniu jej pomoże łatwa dostępność napojów w największych hurtowniach i fakt, że są to produkty wyżej marżowe niż tradycyjne mleko.

Jak wyliczyło CMR, w pierwszej połowie 2020 r. za litr napoju roślinnego klienci sklepów małoformatowych płacili średnio około 11 zł, czyli znacznie więcej, niż kosztuje litr mleka. – Największą dystrybucję, a co za tym idzie – najwyższe udziały, mają produkty marki Alpro i Sante, które w pierwszej połowie 2020 r. odpowiadały łącznie za nieco ponad 80% wartości sprzedaży napojów. Inne liczące się marki to Inka oraz Joya Soya – każda z nich ma kilkuprocentowy udział w wartości sprzedaży tej kategorii – mówi Elżbieta Szarejko z CMR.

W HARMONII ZE ŚWIATEM
Jedną z pierwszych światowych marek, która zaczęła podbój polskiego rynku napojów roślinnych, było Alpro, która na świecie pojawiła się w 1980 r., a w ofercie Danone w 2016 r. – Możemy z pewnością stwierdzić, że z roku na rok rośnie liczba osób sięgających po napoje roślinne, m.in. dzięki coraz większej świadomości konsumentów na temat odżywiania i diety – mówi Sasza Vislaus, koordynator PR brand, Danone. Jej zdaniem rynek produktów roślinnych wciąż się umacnia i odnotowuje dynamiczny wzrost. Najczęściej kupowanymi napojami z oferty Danone są napoje kokosowe, owsiane, sojowe i migdałowe. – Spożywając produkty pochodzenia roślinnego, konsumenci szukają nie tylko nowych doświadczeń smakowych czy sposobów na urozmaicenie diety, ale również harmonii z otaczającym ich światem – dodaje Sasza Vislaus.

Również lockdown nie zniechęcił konsumentów do tej kategorii, choć ze wszelkich badań wynikało, że Polacy kupowali jedynie najpotrzebniejsze produkty. – Po momencie początkowej niepewności sprzedaż utrzymuje się na standardowym poziomie. Zauważyliśmy za to zmianę w sposobie zaopatrywania się przez naszych konsumentów. Wiele osób kupowało na zapas, nastąpił też dynamiczny wzrost zakupów przez internet, co jest niezwykle ważne dla marki Alpro, bo właśnie w ten sposób często robią zakupy nasi najwierniejsi konsumenci – informuje Sasza Vislaus.

Firma Sante podczas lockdownu zauważyła wręcz większe zainteresowanie kategorią napojów roślinnych, a to z uwagi na spędzanie dużej ilości czasu w domu na przyrządzaniu posiłków i eksperymentach kulinarnych. Polska firma Sante napoje roślinne oferuje już od 2000 r., jednak od połowy 2018 r. ma w asortymencie napoje pod własnymi markami – Sante oraz Sante Organic. Produkty te są dostępne w handlu tradycyjnym, nowoczesnym i online.

– Na polskim rynku z całą pewnością widać wzrost zainteresowania tym segmentem – wzrost kształtuje się na poziomie 20% rok do roku – mówi Carolina Halladin, business development director, Sante. Według niej przygodę z napojami roślinnymi konsumenci zwykle zaczynają od tych wariantów, które mają najmniej charakterystyczny, wyczuwalny smak i aromat. Topowymi wariantami są zatem owsiany i migdałowy – zainteresowanie tymi produktami jest największe. Carolina Halladin tłumaczy także, że bardzo często po napoje roślinne sięgają osoby z dysfunkcjami pokarmowymi, które nie mogą spożywać laktozy i białka zwierzęcego. Po napoje roślinne sięgają też weganie, wegetarianie i fleksitarianie, którzy korzystają z napojów roślinnych w codziennej diecie. – Linia Sante Organic stanowi także odpowiedź na trend, który możemy określić hasłem „wiem, co jem” – to wzrost świadomości konsumentów, poszukiwanie produktów z krótką listą składników, bez sztucznych
dodatków, konserwantów, barwników – podsumowuje Carolina Halladin.

ZACZĘŁO SIĘ OD SOI
Kiedyś numerem jeden była soja, ponieważ to z niej powstały pierwsze napoje mające być zamiennikiem dla mleka. Dziś jednak soja nie jest już składnikiem tak silnie napędzającym wzrost. – Obecnie prym wiodą kokos, migdał oraz mniej typowe, rzadkie składniki, jak orzech nerkowca, quinoa czy orzech tygrysi – mówi mgr Ewa Kurowska, dietetyk kliniczny, kierownik marki AdeZ, Coca-Cola Poland. I tłumaczy: – Kiedyś mówiło się, że te produkty nie są tak smaczne jak mleko krowie.

To jednak pieśń przeszłości – napoje roślinne dostępne dziś mogą być jednocześnie „niekrowie” i pyszne. To był nasz cel, aby przełamać stereotyp „niesmacznego roślinnego”, i myślę, że nam się udało – ośmiu na dziesięciu badanych konsumentów wymieniłoby obecnie używaną markę na AdeZ właśnie ze względu na smak oraz recyklowalne opakowanie – podkreśla Ewa Kurowska. Dodaje, że wraz z końcem wakacji Coca-Cola przygotowała dla konsumentów jeszcze kilka nowych smaków: do podstawowego portfolio napojów roślinnych (kokos, migdał i ryż) dołączył Owies oraz dwa unikatowe smaki – multiziarna Owies z Orzechem laskowym i włoskim oraz Owies z Quinoa i Brązowym ryżem.

Napoje roślinne oferuje też m.in. firma Grana, do niedawna znana głównie z kaw zbożowych Inka. Teraz ma w portfolio także napoje sojowe, owsiane i ryżowe. Oczywiście pod marką Inka. 

_______________________________________________________________________________________________________________________________________

ZDANIEM PRODUCENTA

SASZA VISLAUS, koordynator PR brand, Danone
Barista (napój sojowy, migdałowy i nowość owsiany) jest stworzona specjalnie dla wielbicieli kawy. Zależało nam na tym, aby mogli się delektować smakiem nie tylko w kawiarniach i restauracjach, ale również w zaciszu własnego domu. Linia Barista sprawdza się doskonale w połączeniu ze wszystkimi rodzajami kawowych ziaren oraz zapewnia najlepsze parametry zarówno w kwestii smaku, jak i warunków technicznych przygotowywania kawy. Dodatkowo w ramach urozmaicenia oferty w najbliższym czasie wprowadzamy jogurty na bazie roślinnej: sojowej – z dodatkiem kokosa i migdała, oraz kokosowej – naturalny i o smaku ananasa.

Ilona Mrozowska 3823 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.