Połowinki pandemii. Pamiętacie jeszcze szczegóły lockdownu?

12 września mija równo pół roku od pierwszego dnia lockdownu w Polsce.

W sobotę 12 września mija równo pół roku od bezprecedensowego wydarzenia w historii naszego kraju, a więc ogólnopolskiego lockdownu. Dziś jest raczej pewne, że podobna sytuacja nie będzie miała miejsca, ale owe sześć tygodni zamknięcia (pierwszy z czterech etapów tzw. odmrożania gospodarki zaczął obowiązywać 4 maja) przeszło do historii i zapewne z czasem trafi do szkolnych podręczników. Nad lockdownem debatują psychologowie, socjolodzy i ekonomiści. Postanowiliśmy krok po kroku przypomnieć ten osobliwy czas w życiu każdego z nas.

Od czego się zaczęło?

- 4 marca 2020 r. podczas konferencji prasowej ówczesny minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłosza pierwszy potwierdzony przypadek zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2 w naszym kraju. Mężczyzna, który podróżował autobusem z Niemiec do Polski trafił do szpitala w Zielonej Górze. 66-letni mieszkaniec Cybinki został "pacjentem zero". Od tego czasu dziennie przybywa chorych, hospitalizowanych i osób przebywających na kwarantannie. Epidemia jest już na całym świecie, w tym w Europie, rośnie panika.

- 11 marca Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłasza stan pandemii, a polski rząd informuje, że od 12 marca (czwartek) wszystkie szkoły w Polsce przestają prowadzić zajęcia dydaktyczne. Rodzice mają dwa dni (12 i 13 marca) na zorganizowanie opieki – w tym czasie dzieci mogą jeszcze korzystać ze świetlicy (od poniedziałku 16 marca wszystkie szkoły zostają zamknięte). Nie działają też kina, teatry, baseny.

11 marca w Polsce odnotowano 31 przypadków zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.

- Również 11 marca, a więc w dniu, gdy Polacy dowiedzieli się o zamknięciu szkół i placówek kulturalnych, w godzinach popołudniowych rozpoczyna się szturm na sklepy spożywcze. Ludzie w panice wykupują wszystko – od produktów świeżych po te z dłuższym terminem przydatności do spożycia. Z półek znikają papier toaletowy, makarony, kasze, ryż, mięso. Nie obowiązują jeszcze żadne szczególne wytyczne podczas robienia zakupów. Tłumy Polaków kłębią się więc w sklepach bez maseczek, rękawiczek, dezynfekcji. Obsługują ich kasjerzy i kasjerki, również bez żadnych zabezpieczeń.

- 12 marca wchodzi w życie rozporządzenie, na mocy którego wprowadza się w Polsce stan zagrożenia epidemicznego.

Zakażonych jest wówczas 49 osób. Umiera pierwsza pacjentka (z Poznania).

Zaczyna się rollercoaster

-  14 marca w Polsce wszystkie 11 sklepów IKEA zostaje zamknięte, z własnej woli właściciela sieci.

- Od soboty 14 marca galerie handlowe, decyzją rządu, działają w ograniczonym zakresie – mogą pozostać w nich otwarte jedynie apteki, sklepy spożywcze, drogerie i pralnie. Zaczyna się dramat wielu przedsiębiorców i pracowników m.in. z branży odzieżowej i gastronomicznej.

- W nocy 14 na 15 marca rząd wstrzymuje międzynarodowe połączenia lotnicze i kolejowe; zaczyna też obowiązywać zakaz zgromadzeń publicznych powyżej 50 osób.

- 20 marca rząd wprowadza stan epidemii na terenie Polski. Kara za nieprzestrzeganie kwarantanny rośnie z 5 tys. do nawet 30 tys. zł.

- 24 marca do już obowiązujących ograniczeń dochodzi też ten o zakazie przemieszczania się za wyjątkiem drogi do i z pracy, choć nadal można „legalnie” wyjść na spacer, do parku czy lasu. Przy okazji restrykcjom zaczyna podlegać liczba pasażerów w transporcie zbiorowym. To jednak nie problem, ponieważ większość osób i tak pracuje już zdalnie. Większość sklepów pracuje krócej, a płatności bez PIN-u zaczynają być możliwe do 100 zł.

- 26 marca na stronie Ministerstwa Zdrowia pojawiają się tymczasowe zalecenia dla wszystkich pracodawców w Polsce. Przede wszystkim praca zdalna, brak szkoleń, delegacji, konferencji, eventów.

- 31 marca to zdecydowanie najtrudniejszy moment obostrzeń dla milionów Polaków. W tym dniu rząd informuje o zamknięciu zakładów fryzjerskich, kosmetycznych od 1 kwietna. Zamknięte zostają parki, skwery, lasy, bulwary. Dzieci i młodzież do ukończenia 18. roku życia mają zakaz wychodzenia z domu bez opieki osoby dorosłej (co oznacza, że nie mogą nawet samodzielnie zrobić zakupów). Ale to nie wszystko. Pojawiają się też restrykcyjne limity osób w sklepach, godziny zakupów tylko dla seniorów. Ogłoszono zamykanie sklepów budowlanych na weekendy (premier Morawiecki nowe wytyczne i ograniczenia w handlu). Tymczasem zbliża się Wielkanoc…

1 kwietnia liczba zakażonych koronawirusem wynosi 2554, w tym 43 osoby zmarły.

- 2 kwietnia pojawiają się pierwsze informacje o tym, że aby rozładować przedświąteczne kolejki do sklepów wybrane sieci, m.in. Biedronka i Lidl, będą działały całodobowo (tymczasowo).

- 5 kwietnia. Tego dnia wypada niedziela handlowa. W tym wyjątkowych okresie praktycznie każda sieć ma inne, nowe godziny pracy (dłuższe ze względu na Wielkanoc). Sklepy budowlane muszą pozostać zamknięte. Odstęp między osobami w kolejce i przy kasie ma wynieść ok. 1-1,5 metra. Rząd zdecydował także o konieczności noszenia rękawiczek podczas zakupów. Mają je zapewnić właściciele sklepów, choć premier Morawiecki sugeruje, aby w dobie trudności z ich zdobyciem klienci postarali się zdobyć je... na własną rękę.

- E-commerce szybuje w górę. Zakupy spożywcze przez internet stają się na tyle popularne, że istniejące już e-sklepy mają problem z realizacją zamówień. Do walki o kawałek e-tortu dołączają stacjonarne sieci handlowe, które – przynajmniej w wybranych placówkach – zaczynają oferować możliwość zrobienia u nich e-zakupów.

- 12 kwietnia. Wielkanoc. Większość Polaków, zgodnie z zaleceniami, zostaje w domu, co widać m.in. po policyjnych statystykach. Podczas czterech świątecznych dni 2020 r. zginęło 17 osób (średnia dzienna 4,25), wobec 38 zabitych w 2019 r. (9,5). W liczbach to o 21 ofiar mniej, a w procentach o minus 55.

- 16 kwietnia. Pojawia się nakaz zasłaniania ust i nosa w przestrzeni publicznej (czy to na ulicy, czy w sklepie). Wyjątek stanowią małe dzieci i osoby, które mają problemy z oddychaniem.

- 17 kwietnia. Po świętach premier Mateusz Morawiecki zapowiada stopniowe zdejmowanie obostrzeń. Powrót do nowej normalności rozłożony jest na 4 etapy. Na początek państwo zwiększa  limit osób, które jednocześnie mogą robić zakupy w sklepie. Od 20 kwietnia Polacy mogą też znów wejść do lasów i parków, a nastolatki odzyskują prawo do samodzielnego przemieszczania się (bez osoby dorosłej).

- 4 maja. Od tego dnia znów działają centra handlowe z pełną ofertą oraz hotele i wszystkie inne miejsca wypoczynkowe. Uznaje się ten dzień za symboliczny koniec lockdownu.

Na dzień 4 maja liczba zakażonych koronawirusem w Polsce wynosi 14 006/698 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

- 18 maja ruszają lokale gastronomiczne (oczywiście te, którym udało się przetrwać lockdown)

- Od soboty 30 maja w handlu i gastronomii nie ma już ograniczeń związanych z limitem osób, które naraz mogą przebywać w danej placówce. Zniesienie obostrzeń obejmie również kościoły i inne miejsca sprawowania kultu religijnego. Rząd znosi także obowiązek noszenia maseczek na świeżym powietrzu.

- 6 czerwca do życia wracają m.in. kina (może być zajęta w nich połowa miejsc), teatry, baseny, siłownie, kluby fitness i salony masażu, można także organizować m.in. wesela i inne uroczystości rodzinne (te ostatnie z limitem do 150 osób).

6 czerwca w sumie zakażenie potwierdzono u 25986 osób, spośród których 1153 zmarły. 

- 1 września w reżimie sanitarnym wreszcie ruszają szkoły, a rząd przekonuje, że o ponownym lockdownie nie ma ma mowy. 

Według stanu na 11 września 73047 osób zostało zakażonych koronawirusem, 2169  zmarło. 

Ilona Mrozowska 3777 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.