Diametralna zmiana [WYWIAD]

- Rynek cukru w ciągu ostatnich 20 lat zmienił się diametralnie - mówi Roman Kubiak, prezes firmy Pfeifer i Langen Polska, produkującej cukier Diamant. - Czekają nas jednak dalsze zmiany, zwłaszcza w zakresie automatyzacji produkcji i wykorzystania sztucznej inteligencji.

Pfeifer & Langen Polska uzyskał właśnie pozwolenie na użytkowanie automatycznego magazynu wysokiego składowania w cukrowni w Środzie Wielkopolskiej, rozbudował też samą fabrykę. Jakie były koszty tej inwestycji i co ona zmieniła w funkcjonowaniu zakładu?

Łącznie w latach 2018 i 2019 przeznaczyliśmy na ten cel około 100 mln euro. Pozwoliło nam to na skoncentrowanie produkcji cukru pudru i cukru żelującego w ramach całej grupy. Wcześniej tzw. uszlachetnianie cukru, czyli przetwarzanie go ze stanu półproduktu do formy, której potrzebuje odbiorca, np. cukru drobnego, żelującego, syropu glukozowego odbywało się także w Niemczech, teraz przenieśliśmy te procesy do Polski.

Jak kształtują się proporcje między klientami przemysłowymi a detalicznymi w Polsce?

Kiedy zaczynałem pracę w połowie lat 90., większość cukru sprzedawaliśmy poprzez sklepy, było to około 60%, natomiast przemysł przetwórczy odpowiadał za ok. 40%. Dziś proporcje są odwrotne, myślę, że nawet mniej niż 40% cukru trafia w tej postaci do konsumentów.

Trzy lata temu unijny rynek cukru został uwolniony, co zaowocowało spadkiem cen. Czy obecnie sytuacja jest już stabilna?

Tak, rynek się ustabilizował. Pierwszy okres był trudny, bo ceny spadły do bardzo niskiego poziomu, co się odbiło także na dochodach rolników. My zaoferowaliśmy plantatorom cenę gwarantowaną, poniżej której nie schodzimy, nawet jeśli cena rynkowa cukru byłaby niska. Ta sytuacja ma zresztą nie tylko wady: możemy produkować tyle, ile chcemy i potrafimy sprzedać, także poza Unię, nie ograniczają nas kwoty.

Jakie inwestycje Pfeifer & Langen Polska S.A. planuje na kolejne lata?

Przede wszystkim do 2030 r. zamierzamy obniżyć zużycie energii cieplnej. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy pozostaniemy przy energetyce węglowej, czy zmienimy źródło energii na bardziej przyjazne dla środowiska. Stosujemy i wciąż wdrażamy nowe standardy zrównoważonego rozwoju, w tym w zakresie uprawy. Współpracujemy blisko z rolnikami i kwestie zmian klimatycznych oraz dbałości o przyrodę są dla nas niezwykle ważne. Również zagraniczni odbiorcy, a eksport stanowi mniej więcej jedną czwartą wolumenu, są bardzo wrażliwi na kwestie związane z emisją dwutlenku węgla. Obecnie nasza roczna produkcja to 650-700 tys. ton, jesteśmy drugim producentem cukru w Polsce. W ciągu ostatnich 20 lat rynek cukru w Polsce zmienił się diametralnie, ale gdy patrzymy na zakłady na zachodzie Europy, zdajemy sobie sprawę z konieczności dalszego udoskonalania produkcji, przede wszystkim inwestycji w automatyzację i cyfryzację, w wykorzystanie sztucznej inteligencji. Wszystkie planowane inwestycje są wielokrotnie wyższe niż ta zakończona w Środzie. Obecnie przymierzamy się do automatyzacji procesów oraz zwiększenia mocy w cukrowni w Miejskiej Górce, na co – po podjęciu tej decyzji – przeznaczymy ponad 300 mln złotych.

Jak pandemia przełożyła się na pracę cukrowni?

To przede wszystkim ogromne koszty. Zamknięcie kanału HoReCa czy kin zawęziło krąg odbiorców, a nie potrafię sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby ktoś z pracowników okazał się chory i gdybyśmy musieli wyłączyć którąś cukrownię lub jej część z produkcji. Stosujemy wytyczne GIS dla branży spożywczej, zachowujemy zasady dystansu społecznego poprzez m.in. wyeliminowanie do niezbędnego minimum kontaktów zewnętrznych oraz wstępu do zakładów, oraz wprowadzamy wszelkie zalecenia sanitarno – higieniczne w celu ograniczenia możliwości zakażenia Covid-19 wśród załogi.

A podpisany ostatnio przez prezydenta Andrzeja Dudę podatek cukrowy?

Oczywiście być może z punktu widzenia ministra zdrowia jest on potrzebny, ale wydaje mi się, że najważniejsza jest jednak edukacja. Co do samego podatku, widzimy, że producenci, zwłaszcza napojów, na razie ostrożnie podchodzą do nowych zamówień, nikt nie wie, jakie będą faktyczne koszty. Ale będziemy się musieli odnaleźć w nowej sytuacji i funkcjonować w takich warunkach, jakie są.

Magdalena Weiss 2712 Artykuły

Niepoprawna recydywistka - związana z "Handlem" w latach 1999-2005 i ponownie od 2016 r. Tropi najnowsze trendy na rynku FMCG i zmiany w gospodarce. Amatorka kuchni greckiej i bibliotek publicznych. Mieszka kątem u trzech kotów.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.