Ekspedientka a klient bez maseczki

Ministerstwo zdrowia ma własną interpretację obwiązującego rozporządzenia, i radzi sklepom, jak postępować "zgodnie z prawem" z klientami, którzy nie chcą zakładać maseczki .

Po głośnej sprawie, w której kasjerka została ukarana przez suwalski sąd grzywną za odmowę obsługi klientki bez maseczki, związek zawodowy NSZZ Solidarność zwrócił się do resortu zdrowia z pytaniem "jak to możliwe"? Dostał odpowiedź.

 - Okazuje się - mówi w rozmowie z Handel Extra Alfred Bujara - że aby pracownik sklepu mógł odmówić obsłużenia klienta bez maseczki, to w miejscu widocznym dla klienta, najlepiej na drzwiach wejściowych placówki, powinna widnieć kartka z informacją, że w danym sklepie zakupy są możliwe tylko wówczas, gdy klient zasłoni usta i nos.

Taka informacja staje się wówczas "elementem oferty sklepu". Klient ma zaś możliwość rezygnacji z zakupów, jeśli nie godzi się na noszenie maseczki.

- Taką interpretację obowiązujących obecnie przepisów przedstawił nam resort zdrowia i my będziemy o niej informować właścicieli sklepów -  tłumaczy Alfred Bujara.

Kwestia zasłaniania nosa i ust w Polsce pozostaje umocowana prawnie jedynie na mocy rozporządzenia, które jak wiadomo, ma niższą rangę niż ustawa [SZCZEGÓŁY TUTAJ]. W dodatku, jak pokazują przykłady z życia wzięte, zapisy w rozporządzeniu nie są jednoznaczne. Tym samym dochodzi do kuriozalnych sytuacji, w których z jednej strony nawołuje się do nie obsługiwania klientów bez maseczek, do czego apelował m.in. POHiD, i są sieci, które rygorystycznie przestrzegają tych zaleceń (głośna sprawa choćby w IKEI), z drugiej - sąd karze kasjerkę za odmowę obsługi klientki bez maseczki.

Obowiązek zakrywania ust i nosa w określonych przestrzeniach zamkniętych jest obecnie uregulowany w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 7 sierpnia 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (…). Głównym przepisem wyrażającym ten obowiązek jest § 24 ust. 1 Rozporządzenia, stanowiący, że: „Do odwołania nakłada się obowiązek zakrywania, przy pomocy odzieży lub jej części, maski, maseczki, przyłbicy albo kasku ochronnego, (…), ust i nosa (…)”. W dalszej części wskazanego wyżej przepisu następuje wyliczenie miejsc, w których obowiązek zakrywania ust i nosa powinien być realizowany.

Dotyczy to między innymi:

- środków publicznego transportu zbiorowego, takiego jak: autobusy, tramwaje, kolej;

- miejsc ogólnodostępnych, takich jak: drogi, place, cmentarze, parki, ogrody botaniczne, plaże, parkingi – chyba że uda się zachować odległość co najmniej 1,5 m (do 24 lipca 2020 r. wynosiła ona 2 m) od przebywających w tych miejscach osób;

- zakładów pracy oraz budynków użyteczności publicznej, takich jak np. urzędy, przychodnie, banki, urzędy pocztowe;

- sklepów i targowisk.

Ani Ustawa ani nowe Rozporządzenie wprost nie przyznają uprawnień pracownikom sklepów do podejmowania jakiejkolwiek interwencji w sytuacji, gdy klient chce zrobić zakupy bez zakładania maseczki.

Ilona Mrozowska 3785 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.