Kawa na mieście w czasach pandemii

Obecnie Polacy piją kawę w większym stopniu przy okazji zakupów czy tankowania niż spotkania z przyjaciółmi, chociaż powoli wracają do dawnych przyzwyczajeń.

Lockdown dosłownie wstrząsnął rynkiem kawy. Praca z domu, brak podróży i wyjść ze znajomymi spowodowały, że rynek kawiarniany zamarł na wiele tygodni. Po obluzowaniu obostrzeń wszystko zaczęło powoli wracać do normy. Mimo iż badanie Cafe Monitor było realizowane już po zniesieniu najbardziej surowych obostrzeń i otwarciu kawiarni, wyraźnie widać ogólny spadek liczby osób pijących kawę na mieście.

I tak z badania wynika, że w ciągu ostatnich 30 dni kawę poza domem piło 42% Polaków.

Zmianie uległy godziny jej spożywania – częściej wybierane są godziny przedpołudniowe. Może to wynikać z faktu, że popołudniowe picie kawy na mieście to zazwyczaj również spotkania z przyjaciółmi, a te – w zamkniętych pomieszczeniach – Polacy ograniczyli.

Stacje paliw, podobnie jak w ubiegłym roku, są najpopularniejszym miejscem, gdzie spożywa się kawę na mieście. Ważną zmianą jest wzrost o 7 pkt. proc. odsetka osób, które piją kawę w sklepach convenience.

Gdzie Polacy piją kawę?

Stop Cafe/Orlen - 22%

McDonald's - 20%

Żabka - 17%

Kawiarnie/lodziarnie - 12%

Starbucks - 10%

Źródło: Cafe Monitor 2020, ARC Rynek i Opinia, sierpień 2020

- Jakość ekspresów na stacjach paliw czy w sklepach sieciowych jest na tyle dobra, że kawa jest smaczna i – co ważne – istotnie tańsza. To jest na pewno przekonywujący argument – komentuje Dominika Czubatka, autorka raportu z ARC Rynek i Opinia.

Ilona Mrozowska 3777 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.