Euronet: to był gorszy rok dla sezonowych bankomatów

Pandemia zrobiła swoje. Euronet uruchomił w tym sezonie wakacyjnym mniej bankomatów niż zwykle, a i tak liczba wypłat w nich była mniejsza w porównaniu do lat ubiegłych.

Na przełomie czerwca i lipca, w wakacyjnych kurortach pojawiły się dodatkowe bankomaty i wpłato-bankomaty Euronet Polska. - Od kilku miesięcy obserwujemy zwiększone zapotrzebowanie na gotówkę. Dodatkowo, na podstawie wieloletnich danych wiemy, że podczas urlopu gotówka nadal jest preferowanym środkiem płatniczym, a wiele punktów turystycznych wciąż nie akceptuje innych form płatności. Część osób w trakcie wypoczynków wybiera gotówkę także ze względu na większą kontrolę nad wydatkami – mówiła wówczas Ewa Miziołek, dyrektor marketingu i wsparcia sprzedaży Euronet Polska. Firma podkreślała także, że ze względu na Covid-19 więcej niż zwykle Polaków spędzi urlop w kraju, więc dodatkowe bankomaty będą dla nich dużym ułatwieniem.

Po wakacjach okazało się jednak, że choć - jak zapewnia operator maszyn - bankomaty spełniły swoje "cele biznesowe", to jednak nie był to dla nich najlepszy sezon.

- W tegorocznym sezonie wakacyjnym Euronet Polska udostępnił 113 dodatkowych bankomatów, rok wcześniej było ich 187. Urządzenia zostały zainstalowane w popularnych miejscach letniego wypoczynku nad morzem oraz na Mazurach. W porównaniu z rokiem ubiegłym zaobserwowaliśmy spadek liczby wypłat z bankomatów, zgodny z obserwowanym trendem związanym z gospodarką w okresie Covid-19. Obserwowany trend dotyczy porównania tylko tych maszyn, które zostały zainstalowane zarówno w 2019, jak i w 2020 r. - mówi w rozmowie z HandelExtra Ewa Miziołek.

- Chciałabym zauważyć również, że w sezonie wakacyjnym 2019, dodatkowe urządzenia pojawiły się już na początku maja, w tym roku była to dopiero połowa czerwca. Niemniej jednak, mając na uwadze powyższe okoliczności, wyniki uzyskane przez bankomaty spełniły cele biznesowe - zapewnia.

O tym, że rodzimi turyści niekoniecznie niekoniecznie pomogli handlowi nadrobić miesiące bez zagranicznych turystów, już pisaliśmy. Co prawda media społecznościowe zalewane były w szczycie sezonu wakacyjnego zdjęciami zatłoczonych plaż, kolejek na górskich szlakach czy paragonów z wygórowanymi cenami z restauracji, jednak praktyka – poza nadmorskimi rejonami - rozmijała się tu mocno z teorią.

O HANDLU W MIEJSCOWOŚCIACH TURYSTYCZNYCH PRZECZYTAJ TUTAJ.

 

 

Ilona Mrozowska 3777 Artykuły

W „Handlu” od 2005 r. Blisko tematyki przemysłowej i producenckiej. Właścicielka białej kulki, czyli szynszyli o imieniu Tula.

Komentarze

Prosimy o wypowiadanie się w komentarzach w sposób uprzejmy, z poszanowaniem innych uczestników dyskusji i ich odrębnych stanowisk. Komentując akceptujesz regulamin publikowania komentarzy.